Dla Łukasza Wolsztyńskiego Puchar Polski ważny jak liga

Napastnik Górnika zapewnia, że w meczu z Chojniczanką z całych sił będą walczyć o półfinał Pucharu Polski.

Pilka nozna. Ekstraklasa. Gornik Zabrze - Jagiellonia Bialystok. 24.11.2017
 /  fot. Michał Chwieduk  /  źródło: 400mm

Michał ZICHLARZ: Podwójne gratulacje, w piątek wygraliście z Jagiellonią, a pan przebywał na boisku do 89 minuty. Długo, bo przecież wcześniej zmieniany był pan często zaraz po przerwie…
Łukasz WOLSZTYŃSKI: - Dziękuję bardzo. Dlaczego z Jagiellonią grałem dłużej? Taka była decyzja trenera i widać opłaciło się, bo wygraliśmy 3:1, więc wszyscy są szczęśliwi.

 

Mecz z Jagiellonią nie należał do najłatwiejszych. Szybko straciliście bramkę, trzeba było odrabiać straty...
Łukasz WOLSZTYŃSKI: - Ta sytuacja pokazuje nasz charakter. Strata bramki nie powoduje jakiegoś podłamania, a przeciwnie, walczymy do końca i kontynuujemy ten styl, który prezentujemy od jakiegoś czasu. Gramy to, co gdzieś tam sobie zaplanowaliśmy wcześniej, zawsze tak będziemy grać. Nie ma znaczenia czy stracimy jedną czy drugą bramkę. Gramy to samo, co nakreślił nam trener w szatni i jak będzie trzeba, to będziemy odrabiać starty. Mamy serce, mamy charakter i pokazaliśmy to z Jagiellonią.

 

W piątek grał pan prawie całe spotkanie. Jak fizycznie udało się wytrzymać ten trudny mecz?
Łukasz WOLSZTYŃSKI: - Dobrze. Skoro tak długo grałem, to widocznie sztab szkoleniowy był zadowolony z mojego pobytu na boisku. Ja się z tego cieszę, a fizycznie dobrze wyglądam, dobrze się czuję, tak, że nie ma żadnych przeciwwskazań, żeby powtarzać taki scenariusz, bo wiadomo, każdy chce grać jak najdłużej, ale jak wspominałem, najważniejsze jest dobro zespołu. To trener decyduje odnośnie szafowania moimi siłami czy kolegów. To trener ocenia, jak będzie widział dany mecz, co będzie chciał zmienić w trakcie, ja jestem do tego przygotowany. Najważniejsze jest to, żeby drużyna wygrywała, a nie żeby Wolsztyński był zadowolony.

 

Po meczu z Jagiellonią krótka przerwa, a już we wtorek starcie w ćwierćfinale Pucharu Polski. Dacie radę wytrzymać takie tempo?
Łukasz WOLSZTYŃSKI: - Jesteśmy młodzi, jesteśmy ambitni, my chcemy grać co dwa, trzy dni. Nie stanowi to dla nas problemu. Piłka sprawa nam radość, co myślę pokazujemy i co widać na boisku. Chcemy grać, bo to kochamy.

 

Myśli pan, że w spotkaniu z Chojniczanką wyjdziecie na boisko w żelaznym zestawieniu czy trener Brosz dokona jakiś zmian w składzie?
Łukasz WOLSZTYŃSKI: - To już pytanie do trenera, ale co pokazują wyniki i podejście, my zarówno ligę, jak i puchary traktujemy tak samo. Tak myślę, że na boisko wyjdziemy w jak najmocniejszym zestawieniu.

 

Sytuacja jest komfortowa dla was, bo po meczu w Chojnicach macie sporą zaliczkę, wygraliście przecież na ich terenie 3:1. Jak ten mecz w Zabrzu może wyglądać?
Łukasz WOLSZTYŃSKI: - Przede wszystkim Chojniczanka przyjeżdża do nas. Spokojnie podejdziemy do tego meczu, to rywal musi gonić, a nie my. My będziemy grać tak, jak nakreśli to trener, tak, jakie będą założenia na to spotkanie.

 

Już gdzieś tam w głowie kłębią się myśli, że jesteście w półfinale i na kogo wpadniecie w losowaniu, które odbędzie się 29 listopada?
Łukasz WOLSZTYŃSKI: - Nie ma takich rozważań. Jest mecz z Chojniczanką, a jak wiadomo jedno spotkanie niczego nie przesądza. Przeciwnik jest groźnym zespołem. Mieliśmy się okazję o tym przekonać grając z nimi w I lidze w poprzednim sezonie. Wiemy na co ich stać. Do tego spotkania musimy podejść tak, jak do każdego w ekstraklasie. Tak, że z całych sił będziemy walczyć o korzystny wynik, taki, który da nam upragniony półfinał.

 

Komentarze (5)

Napisz komentarz
No photo
No photo~EhUżytkownik anonimowy
~Eh
No photo~EhUżytkownik anonimowy
do ~Janek:
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
28 lis 17 14:37 użytkownik ~Janek napisał
Nie tylko dla niego dla mnie tak samo też ekstraklasa i pucharzyna polski jest tak samo ważna.Strata czasu na nędze i tak polskie drużyny prawdziwe puchary mogą oglądać w TV!
Człowieku weź się zlituj, przyjedź z tego Chorzowa na mecz do Zabrza i popatrz. Na razie to widać zazdrość cie dręczy. Walnij se browca i idź z kolegami patolami się zabawić.
28 lis 17 20:40 | ocena:86%
Liczba głosów:7
86%
14%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~mmUżytkownik anonimowy
~mm
No photo~mmUżytkownik anonimowy
do ~Janek:
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
28 lis 17 14:37 użytkownik ~Janek napisał
Nie tylko dla niego dla mnie tak samo też ekstraklasa i pucharzyna polski jest tak samo ważna.Strata czasu na nędze i tak polskie drużyny prawdziwe puchary mogą oglądać w TV!
synek, to idź do filcharmonii tam są większe emocje hahaha
28 lis 17 14:59 | ocena:88%
Liczba głosów:8
88%
13%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~E...Użytkownik anonimowy
~E...
No photo~E...Użytkownik anonimowy
do ~Ruda Śląska:
No photo~Ruda ŚląskaUżytkownik anonimowy
28 lis 17 16:13 użytkownik ~Ruda Śląska napisał
WOLSZTYŃSKI -GOLA-GOLA gola strzelaj dzisiaj gola.
No i strzelił. Brawo Luki piekna bramka,walka się oplacila.
29 lis 17 10:58 | ocena:100%
Liczba głosów:3
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii