Dziewczyny będą pierwsze? GieKSa w drodze do ekstraligi

O ile piłkarze GKS-u Katowice od kilku lat nie są w stanie zrealizować oczekiwań kibiców i wywalczyć ekstraklasy, o tyle być może lada moment swe ambicje spełnią... GieKSiarki.

Natalia Nosalik, Marlena Konieczna, Karolina Koch
 /  fot. gkskatowice.eu  /  źródło: SPORT

Piłkarki z Bukowej jak burza przeszły przez sezony w III i II lidze, odnosząc 39 zwycięstw w 40 meczach i zdobywając (wraz z... walkowerami) 345 (!!!) goli w dwa lata. Teraz zaś liderują grupie południowej I ligi, z punktem przewagi po rundzie jesiennej nad Pragą Warszawa. Remis w stolicy (wywalczony golem zdobytym... przewrotką przez Klaudię Matusik w doliczonym czasie) i niespodziewana domowa porażka z Resovią - mimo pozycji lidera - doskwierają szkoleniowcowi drużyny. - Pozostaje niedosyt. Nie musieliśmy stracić tych punktów. Oba te mecze mogły być na pewno lepsze - i w wykonaniu zawodniczek, i pod względem podejmowanych przeze mnie decyzji - mówi trener Witold Zając.

 

Prestiż potrójny

Jego podopieczne zakończyły rundę niemal trzy tygodnie temu, ale nie dostały wolnego od zajęć. W przyszłą środę, o godz. 18.30, katowiczanki zagrają bowiem prestiżowy mecz z AZS AWF Wrocław. Prestiżowy - bo to jeden z najbardziej utytułowanych klubów w polskiej piłce kobiecej. Prestiżowy - bo już w 1/8 finału Pucharu Polski. Prestiżowy wreszcie - bo... na głównej płycie Stadionu Miejskiego przy Bukowej. - Celem na ten sezon jest oczywiście awans do ekstraligi, ale skoro już jesteśmy na tym etapie PP, to przecież nie podarujemy rywalkom awansu - uśmiecha się trener Zając.

 

Na zielonej trawce

Szanse na awans do ćwierćfinału? Niemałe. Katowiczanki zdobyły już Puchar Polski na szczeblu Śląskiego ZPN-u, bijąc we wrześniu ekstraligowy Mitech Żywiec 4:1. „Góralki” to środek tabeli, AZS zaś po jesieni ową tabelę zamyka. To może się udać! Tyle że w szeregach GieKSy na pewno braknie dwóch Karolin: Szczypki i Dec, leczących kontuzje. Nie jest też wciąż pewien występ Natalii Nosalik, Marleny Koniecznej, Karoliny Koch i Angeliny Łąckiewicz-Oślizło. No i jest jeszcze kwestia murawy. Naturalnej, do której katowiczanki nie są przyzwyczajone; trenują i grają przecież na obiekcie Kolejarza, na trawie sztucznej. - Udało się nam jednak dostać zgodę na sobotni trening na bocznym boisku przy Bukowej - zaznacza trener Zając. I to... może być dodatkowy handicap dla gospodyń; „akademiczki” z Wrocławia - też ćwiczące na „syntetyku” - takiej szansy przed pucharowym starciem mieć nie będą!

 

Pół roku na „myślenie”

A zatem - gramy dalej? Może aż do finału? Kto wie... Nie brak w katowickiej ekipie zawodniczek z ekstraligową przeszłością, gotowych na taki sukces. Premia za ewentualne kolejne pucharowe zwycięstwa? - Rozmawialiśmy o tym z menedżerem sekcji u progu sezonu, ale... do konkretów nie doszło - uśmiecha się trener Zając.

 

- Rzeczywiście, tak daleko - czyli do półfinału albo finału - w tych naszych rozmowach nie wybiegaliśmy. Gdyby jednak taki sukces stał się naszym udziałem, na pewno pomyślelibyśmy o godnym uhonorowaniu dziewczyn - mówi wywołany do tablicy Mariusz Polak. Na owo „myślenie” ma - ewentualnie - pół roku; finał kobiecego Pucharu Polski planowany jest na 31 maja.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~MIstrzynieUżytkownik anonimowy
~MIstrzynie
No photo~MIstrzynieUżytkownik anonimowy
do ~HAnyseKSG:
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
23 lis 14:39 użytkownik ~HAnyseKSG napisał
Brawo GieKSiarki....
Pokożcie chopom z B1 jak gro sie we fussbal we Kattowitzach, niych idom Waszym tropym.
Ino K.S.\G/.K.S. !!!
Czarni SOSNOWIEC!!!!
23 lis 19:08 | ocena:100%
Liczba głosów:5
0%
100%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG :
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
Brawo GieKSiarki....
Pokożcie chopom z B1 jak gro sie we fussbal we Kattowitzach, niych idom Waszym tropym.
Ino K.S.\G/.K.S. !!!
23 lis 14:39 | ocena:75%
Liczba głosów:8
75%
25%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii