Mecz MKS Lędziny - Decor Bełk zweryfikowany jako walkower

Wydział Gier Śląskiego ZPN przyznał drużynie MKS-u Lędziny walkowera za mecz z Decorem Bełk. Powodem tej decyzji był błąd kierownika drużyny gości.

Gornik Zabrze - Korona Kielce
 fot. Lukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

Przed dwoma tygodniami informowaliśmy, że wynik spotkania MKS Lędziny - Decor Bełk, rozegranego w ramach 15. kolejki II grupy HAIZ IV ligi śląskiej, może zostać zweryfikowany jako walkower dla zamykających tabelę gospodarzy, którzy ulegli jej liderowi 1:5. Przypomnijmy - w zespole gości wystąpił Kamil Brożyński, którego zabrakło w protokole meczowym, a w jego miejscu widniało nazwisko Rafała Kępińskiego. Sprawa ta była rozpatrywana przez Wydział Gier Śląskiego ZPN na ostatnim roboczym posiedzeniu w tym roku. Szczegółowe wyjaśnienia złożyli przedstawiciele klubu z Bełku, a najwięcej miał do powiedzenia Mieczysław Murawski, który przyznał się do pomyłki. - Była ona ewidentna i choć autentycznie żal mi kierownika, to decyzja nie mogła być inna jak walkower 3:0 na korzyść Lędzin - mówi Marek Gałuszka, przewodniczący Wydziału Gier. - Odstąpiliśmy jednak od skierowania sprawy do Wydziału Dyscypliny, bo w tym przypadku nie było mowy o celowym naruszeniu regulaminu. Klubowi z Bełku przysługuje prawo do odwołania od naszej decyzji.

 

Żałować również można Damiana Olczaka, który we wspominanym meczu 4-krotnie wpisał się na listę strzelców, bo jego trafienia musiały zostać anulowane. To samo stało się z punktami wywalczonymi przez Decor i choć do 17 marca (na ten dzień planowane jest wznowienie rozgrywek) siedział on będzie na fotelu lidera, to Polonia Bytom traci do niego tylko "oczko", a LKS Czaniec dwa. Radość też zapanowała w Lędzinach, bo MKS ma obecnie 13 punktów i wiosną - pod wodzą Adriana Napierały - może się włączyć do walki o utrzymanie.

 

Z tej samej kategorii