Trzecioligowiec zagrał z Cracovią! A wszystko „na zaproszenie kumpla”

Pilka nozna. Baraz o III lige. Gwarek Tarnowskie Gory - Unia Turza Slaska. 18.06.2016
 /  fot. Michał Chwieduk  /  źródło: newspix.pl

W poniedziałkowe popołudnie piłkarze beniaminka III ligi, Gwarka Tarnowskie Góry, zmierzyli się w sparingu z... Cracovią. Przegrali 0:4, ale w pewien sposób „napisali nowy rozdział” w klubowej historii.

Raz - że spotkanie owo było elementem szkolenia dla sędziów poznających tajniki systemu VAR. „VARobus” zaparkował przy stadionie przy ul. Wielickiej w Krakowie, a przed ekranem telewizora, pokazującym obraz z ośmiu kamer, zasiadali ligowi arbitrzy. Dwa - że przecież nader rzadko zdarza się, by reprezentant ekstraklasy zapraszał na sparing drużynę grającą trzy szczeble niżej. - Moi zawodnicy na co dzień pracują zawodowo. Ale kiedy usłyszeli, że mają szansę zagrać z Cracovią, jak jeden mąż załatwili sobie w swych zakładach pracy dzień wolny na żądanie - uśmiecha się trener Krzysztof Górecko.

Właśnie on był „prowodyrem” niecodziennej potyczki. To znaczy... zaproszenie przyszło oczywiście od klubu ekstraklasowego, ale wybór Gwarka nie był przypadkowy. - Znamy się z Michałem Probierzem już od 30 lat, od czasów technikum górniczego w Zabrzu. Połączyło nas „mocne koleżeństwo”; w okresie jego kariery piłkarskiej spotykaliśmy się bardzo często, jeździłem nawet do niego do Niemiec. Kiedy został trenerem i „ruszył w Polskę”, pozostał nam kontakt telefoniczny. Właśnie tą drogą od wielu lat dyskutujemy o naszej piłce - zdradza szkoleniowiec ekipy z Tarnowskich Gór.

Kumplowi - zwłaszcza z ekstraklasy - odmówić nie sposób. Górecko zebrał więc ekipę i pojechał pod Wawel. Lekcja okazała się podwójnie korzystna: sportowo - bo mimo porażki dobrze jest uczyć się od lepszych; i mentalnie. - Każdy z nas na tę ekstraklasę i jej poziom narzeka, gdy siedzi przed telewizorem. Teraz chłopcy przekonali się osobiście, jak wielka różnica dzieli ich od tych, których czasami krytykują - wyjaśnia opiekun Gwarka.
Tarnogórzanie szykują się do pierwszego sezonu w III lidze i... mają spory problem. O nim jednak - i o owych przygotowaniach czysto sportowych - napiszemy w kolejnych dniach.

Z tej samej kategorii