Osiemnastu na osiemnastu, czyli siedem zmian w 90 minut

Pilka nozna. Ekstraklasa. Sparing. Lechia Gdansk - Zawisza Bydgoszcz. 06.02.2016
 fot. Wojtek Figurski  /  źródło: 058sport.pl

Zarząd Śląskiego ZPN-u na ostatnim posiedzeniu przyjął dwie dość istotne poprawki do regulaminu prowadzonych przez siebie rozgrywek seniorskich. Pierwsza - przynajmniej w sensie liczbowym - jest „rewolucyjna”.

W zawodach seniorów - IV liga, Klasa Okręgowa, Klasa A, B i C - drużyny są uprawnione do wymiany siedmiu zawodników przez cały czas trwania zawodów (...), z zastrzeżeniem, że w drugiej połowie (...) można dokonać jedynie czterech wymian” - tak brzmi ów nowy punkt regulaminu. - Przy podejmowaniu decyzji kierowała nami chęć aktywizacji wszystkich piłkarzy wpisanych w danym meczu do protokołu sędziowskiego - mówi wiceprezes Śląskiego ZPN-u, Krzysztof Seweryn. Do tej pory w ciągu całego meczu można było wprowadzić do gry jedynie czterech zawodników, pozostali (jeżeli takowi byli, bo czasami nawet w IV lidze na ławce zasiadało 3-4 rezerwowych) w momencie dokonywania ostatniej zmiany tracili już szansę na występ.

 

Po nocce albo... weselu

Obecny zapis ma sprawić, że trenerzy - wciąż mając w perspektywie prawo dokonania czterech roszad po zmianie stron - jeszcze przed przerwą chętniej dokonywać będą zmian piłkarzy słabiej się prezentujących. - Wie pan, jak to bywa w niższych ligach: ktoś zmęczony po nocce w pracy, ktoś niedysponowany po weselu w remizie... - takie zdania nietrudno usłyszeć od działaczy nawet klubów IV-ligowych. Tak czy siak - pomijając głównie przypadki losowe (kontuzja) - zmian w I połowie pewnie wciąż będzie niewiele. A po ich upływie będzie można „po staremu” zmienić już tylko czterech graczy.

 

Więcej rywalizacji!

Druga istotna zmiana to likwidacja przymusu wystawiania młodzieżowców w niższych ligach. - To realizacja postulatów klubów, występujących do nas z wnioskami o rozważanie zniesienia tego obowiązku - mówi prezes Seweryn. Był to jeden z najczęściej podnoszonych tematów w minionych miesiącach, przy okazji „gospodarskich wizyt” prezesa Henryka Kuli w klubach woj. śląskiego. - Argumentowano, że jeżeli młody zawodnik ma umiejętności wystarczające do gry na danym szczeblu, z pewnością przez trenera nie zostanie pominięty. Tymczasem regulaminowe narzucenie konieczności gry młodzieżowców negatywnie wpływało na rywalizację o miejsce w drużynie: dwa z nich i tak były już zajęte - wyjaśnia, przytaczając argumenty klubowych działaczy, Krzysztof Seweryn.

 

Starszy za kiełbaskę, młodszy za kontrakt

Sami włodarze klubowi przytaczają też opowieści, w których zdecydowana większość zawodników w drużynie grywała na zasadach amatorskich (za symboliczną kiełbaskę na pomeczowym grillu), tymczasem młodzieżowcy - wobec konieczności ich wystawiania na boisku - oczekiwali regularnego wynagrodzenia! - To również napędzanie kasy różnej maści szkółkom i prywatnym akademiom, żądającym za swych podopiecznych mocno wygórowanych kwot - tak działacze postrzegali skutki przymusowego wystawiania do gry młodzieżowców.


Zniesienie obowiązku gry młodzieżowców dotyczy „okręgówki” oraz klas A, B i C. Gdyby jednak i większość IV-ligowców na Śląsku złożyła do związku podobny wniosek, zarząd gotów jest rozpatrzyć podobne zmiany i na tym szczeblu rozgrywek, choć w ograniczonym zakresie: liczbę „obowiązkowych” młodzieżowców zmniejszono by z dwóch do jednego.

 

Przyjdziemy!

Sprawa ma jednak i drugą stronę; w wielu przypadkach ograniczyć może pierwsze piłkarskie kroki nastolatków w piłce seniorskiej. Miejsca w drużynach zajmować im mogą boiskowi weterani, czasem i po „czterdziestce”. - Ważny temat. Zapraszam na spotkanie i rozmowę do związku - zaproponował wczoraj szef Wydziału Szkolenia Śląskiego ZPN-u, Damian Galeja. Przyjdziemy na pewno!

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG :
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
Hmm...
tą zmianą przepisów powinni zainteresować się glówno dowodzący admiRałowie choRzowskiego bankRuta. Oni na tych szczeblach rozgrywkowych niebawem będą występować. Ich obecny 1 trener, ikona "Legendy bez Koja" Gucio-Warzycha to ponoć doświadczony strateg szkoleniowy, polskich, greckich i cypryjskich potentatów klubowych z tych lig. Ich prezes SupeRman tak mocno wierzy w swojego szkoleniowca że mimo spadku z Ekstraklasy jego posada w chorzowskiej Rawiance jest niezagrożona. Gdyby tak Gucio mógł w ciągu 1 meczu przeprowadzić aż 7 zmian to musiołby chyba na koniec wprowadzić jakichś zawodników drużyn juniorów młodszych bo dysponuje taką siłą ognia, haha... :)))
1 lip 00:07 | ocena:100%
Liczba głosów:2
100%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~ignacUżytkownik anonimowy
~ignac
No photo~ignacUżytkownik anonimowy
do ~HAnyseKSG:
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
1 lip 00:07 użytkownik ~HAnyseKSG napisał
Hmm...
tą zmianą przepisów powinni zainteresować się glówno dowodzący admiRałowie choRzowskiego bankRuta. Oni na tych szczeblach rozgrywkowych niebawem będą występować. Ich obecny 1 trener, ikona "Legendy bez Koja" Gucio-Warzycha to ponoć doświadczony st
Synek ty bez Ruchu nie potrafisz żyć ty budzisz się nad ranem myślisz o
Ruchu ty POTRZEBUJESZ PILNIE POMOCY LEKARSKIEJ NAJLEPSZYCH SPECJALISTÓW W KRAJU
1 lip 06:42
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~adsUżytkownik anonimowy
~ads :
No photo~adsUżytkownik anonimowy
Brawo za decyzje. Teraz wszyscy mogą sobie pograć...przynajmniej teoretycznie - jeśli trener zdecyduje się na tyle zmian.
30 cze 20:09 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii