Snajper z „odzysku”. Superforma po trzydziestce

Ponad 100 goli w meczach ligowych - począwszy od wiosny 2014 - strzelił Karol Kajda, obecnie zawodnik Ruchu Radzionków.

Karol Kajda
 fot. Zygmunt Taul/ruchradzionkow.com  /  źródło: SPORT

Przez ostatnie lata miał świetne statystyki w „okręgówce” - mówił Marcin Wąsiak, prezes Ruchu Radzionków, gdy parę miesięcy temu podpisywał roczny (z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy) kontrakt z Karolem Kajdą. Angaż prawie 33-letniego napastnika w przypadku „Cidrów” nie jest czymś niezwykłym, jeśli wziąć pod uwagę fakt, że wciąż aktywny sportowo jest starszy o 10 lat Piotr Rocki. A Kajda - wychowanek Sparty Mikulczyce - to przy Narutowicza postać dobrze znana; dekadę temu z Ruchem zaliczył awanse do III ligi śląsko-opolskiej, a potem - do II ligi. Grywał potem na III- i IV-ligowym szczeblu (Górnik 09 Mysłowice, Orzeł Psary-Babienica, Gwarek Tarnowskie Góry), ale swoje „piłkarskie miejsce na ziemi” odnalazł kilka lat temu w Orle Miedary. Co prawda był to jeszcze jeden szczebelek niżej od dotychczasowych, ale snajperskie wyczyny zawodnika - patrz zestawienie obok - muszą robić wrażenie. Nic dziwnego, że latem Ruch znów postanowił po niego sięgnąć. - Na IV ligę powinno to być znaczące wzmocnienie - reklamował piłkarza cytowany już sternik „Cidrów”.

 

Po 12 kolejkach tego sezonu dorobek Karola Kajdy jest dużo skromniejszy niż w poprzednim klubie. Dwie bramki ligowe pewnie nie zaspokajają ambicji ani jego, ani działaczy. Ale już 5 asyst to wynik okazały; a przecież tak naprawdę miał udział w większej liczbie akcji bramkowych. W minioną sobotę, w meczu ze Śląskiem Świętochłowice, Robert Wojsyk dobijał do siatki piłkę odbijaną przez bramkarza po strzałach Kajdy właśnie. Czyli - niby nie asysta, a jednak znaczący wkład w trafienia kolegi.

 

Inna rzecz, że spośród owych 12 kolejek, napastnik zagrał jedynie w ośmiu meczach, połowę z nich zaczynając na ławce. To wynik problemów ze zdrowiem. Konkretnie - kontuzji mięśniowych, których przyczynę piłkarz znalazł dość szybko. - W poprzednim klubie wiele treningów mieliśmy w siłowni. W Radzionkowie z kolei przeważają zajęcia bardzo dynamiczne. I mięśnie nóg - „przyzwyczajone” do innego rodzaju obciążeń - „sprawiają kłopoty” - tłumaczył nam Karol Kajda kilka dni temu. W tym sezonie leczył już urazy mięśnia dwugłowego uda prawej, a potem lewej nogi. A to oznacza pauzę, no i mozolne dochodzenie do formy. Ale jak już będzie optymalna, zapewne o jego strzeleckich wyczynach jeszcze usłyszymy!

 

Niezwykłe sezony Karola

Wiosna 2014 (okręgówka) - 14 m., 9 br., 11 asyst, udział w 71% goli drużyny

2014/15 (klasa A) - 29 m., 44 br., 24 as., udział w 64% goli drużyny

2015/16 (okręgówka) - 26 m., 23 br., 30 as., udział w 72% goli drużyny

2016/17 (okręgówka) - 27 m., 23 br., 16 as., udział w 57% goli drużyny

 

Liczba niezwykła

1,03 - taką średnią gola na mecz (ligowy) miał Karol Kajda w barwach Orła Miedary (99 bramek w 96 występach).

 

Z tej samej kategorii