Krzyszof Kiełb zostaje w Będzinie. Będzie prowadził RKS Grodziec

Zaledwie tydzień pozostawał bez pracy Krzysztof Kiełb. 30 listopada pożegnał się z Sarmacją Będzin, a 7 grudnia został szkoleniowcem RKS-u Grodziec.

Krzysztof Kielb
 fot. Dorota Dusik  /  źródło: własne

Prowadząc Sarmację przez 2,5 roku, Kiełb stał się najdłużej pracującym na tym stanowisku trenerem od czasów jej gry w IV lidze. - Rozstając się z klubem, chciałbym wszystkim podziękować za współpracę i życzyć Sarmacji osiągnięcia wyznaczonych celów. Swoim byłym zawodnikom dziękuję za spore zaangażowanie na treningach oraz w meczach. Życzę im ciągłego rozwoju w dalszej drodze do kariery. Żegnam się z ogromnym sentymentem, który na pewno pozostanie na dłużej - powiedział były już szkoleniowiec Sarmacji, którą zostawił na 4. miejscu w tabeli grupy I HAIZ IV ligi śląskiej.

 

Nie przeniósł się jednak zbyt daleko, bo zaledwie o 6 kilometrów. Tyle bowiem dzieli stadiony Sarmacji i RKS-u Grodziec. Ten drugi zresztą leży w granicach Będzina. RKS występuje w tej samej grupie i po rundzie jesiennej zajmuje 8. miejsce, tracąc 3 punkty do rywala zza miedzy. W 14 kolejkach drużynę prowadził Jarosław Zadylak, ale pożegnano się z nim, a na ostatni mecz zastąpił go Adam Baran, pełniąc rolę grającego trenera. Przygotowania do rundy wiosennej zespół rozpocznie już jednak pod wodzą Krzysztofa Kiełba.

Z tej samej kategorii