Śląsk Świętochłowice może grać w Lipinach

Śląsk Świętochłowice
 fot. slask.swietchlowice.org  /  źródło: Materiał prasowy

Beniaminek wzmacnia sztab szkoleniowy. Działacze przekonują, że remont stadionu „Skałka” nie będzie miał negatywnego wpływu na postawę drużyny.

Śląsk, pod wodzą trenera Janusza Kluge, wywalczył dwa awanse z rzędu. Drużyna niedawno świętowała promocję do IV ligi śląską. Zespół okazał się najlepszy w grupie IV katowickiej klasy okręgowej. - Po rundzie jesiennej plasowaliśmy się na 2. miejscu, tracąc punkt do Odry Miasteczko Śląskie. Runda rewanżowa w naszym wykonaniu była jednak lepsza. Zakończyliśmy ją z przewagą 14 punktów nad Odrą - podkreśla szkoleniowiec, który ma za sobą występy w ekstraklasie. 49-letni Kluge na przełomie lat 80. i 90. był zawodnikiem Szombierek Bytom.

 

10 wygranych z rzędu
Wiosna była nasza - cieszy się Andrzej Jasicki, prezes klubu. - Wygraliśmy 10 razy z rzędu i w końcówce mogliśmy dać pograć młodym zawodnikom. Gdy rozpoczynał się sezon, nie mieliśmy sprecyzowanego celu, ale po rundzie jesiennej sytuacja się zmieniła. Zaczęliśmy poważnie myśleć o awansie.
Drużyna opiera się głównie na miejscowych graczach. - Kadra liczy 22 zawodników. 15-16 z nich to mieszkańcy Świętochłowic, a reszta pochodzi z pobliskich miast. Wielu z nich się wyróżniło, między innymi bracia Lesikowie czy kapitan Mateusz Kasier - przyznaje prezes Jasicki.
26-letni Paweł Lesik i jego o 3 lata młodszy brat Adrian, urodzili się w Świętochłowicach. Próbowali się przebić do Ruchu Chorzów, lecz bez efektu. Adrian w sezonie 2015/16 występował w „Niebieskich”, ale w zespole rezerw. Był też z drużyną, którą prowadził wtedy Waldemar Fornalik, na zgrupowaniu w Rybniku-Kamieniu.

 

Symboliczna premia
- A ja za ten sezon pochwaliłbym wszystkich, zarówno podstawowych zawodników, jak i dublerów. O naszych dobrych wynikach nie decydowały indywidualne zagrania, ale praca całego zespołu - zaznacza Janusz Kluge. Śląsk miał jedynie problemy z młodzieżowcami.
- Gdy wróciłem do klubu i ponownie objąłem prezesurę, okazało się, że w dwóch rocznikach mamy szkoleniową „dziurę”. Ogłosiliśmy nabór i w lipcu przetestujemy chłopaków, którzy zgłosili się do nas z kilkunastu klubów z regionu – informuje Andrzej Jasicki.
Piłkarze za awans otrzymali symboliczną premię, ufundowaną przez sponsorów klubu. Grę w piłkę łączą z nauką lub pracą. Od kwietnia przyznawane są jednak miejskie stypendia. Nie są one wysokie, ale w klubie przekonują, że współpraca z miastem i prezydentem Dawidem Kostempskim układa się wzorowo.

 

Remont generalny
W Świętochłowicach dbają o sport. Dlatego ogłoszono przetarg na przebudowę stadionu im. Pawła Waloszka. Ma się rozpocząć jesienią. Prace zostały podzielone na cztery etapy. Pierwszy opiewa na kwotę 28,6 mln zł i ma się zakończyć w połowie 2019 roku. Inwestycja sfinansowana zostanie z budżetu gminy oraz pieniędzy unijnych. Do organizowania imprez masowych stadion zostanie przygotowany jednak już w połowie przyszłego roku. W lipcu 2018 znajdzie się tam ponad 2300 miejsc siedzących. Docelowo po pierwszym etapie obiekt dysponował będzie 3614 krzesełkami. Remont przejdzie również tor żużlowy. Wymieniona zostanie także płyta boiska wraz z wyposażeniem. Gdzie na czas remontu będą grali piłkarze? - Nie powinniśmy mieć z tym problemów - mówi trener Kluge, który od kilku miesięcy jest zatrudniony w OSiR „Skałka” jako kierownik obiektu. - Najpierw mają być modernizowane trybuny oraz budynek, a dopiero później boisko. Wszystko wskazuje, że rundę jesienną rozpoczniemy u siebie, a gdy będzie konieczność, przeniesiemy się na stadion Naprzodu Lipiny. On też jest nadzorowany przez OSiR - tłumaczy Janusz Kluge.

 

Posiłki z Ruchu
Drużyna przygotowania do nowego sezonu rozpoczęła 5 lipca, jutro rozegra sparing z III-ligową Sołą Oświęcim. Wzmocniony zostanie również sztab szkoleniowy. W „okręgówce” trenerowi pomagał Dawid Kubicki, który był grającym asystentem. W nowym sezonie II trenerem oraz masażystą drużyny będzie Jacek Bas, który przez lata pracował w Ruchu Chorzów. Czy Śląsk szturmem zdobędzie także IV ligą? - Byłoby super. Graliśmy sparingi z IV-ligowcami i większość z nich wygrywaliśmy, ale wiadomo, że mecze kontrolne to nie to samo, co rywalizacja o punkty - podkreśla prezes Śląska.
- Chcemy pokazać się z dobrej strony, ale ewolucji w kadrze nie przewiduję. Na pewno musimy ściągnąć młodzieżowców, bo to ostatnio była nasza bolączka. Chcemy zbudować silny, ale i perspektywiczny zespół - dodaje na koniec trener Kluge.

 

Z tej samej kategorii