Sahin już czeka. LKS Goczałkowice rozegra międzynarodowy sparing!

Piłkarze beniaminka IV ligi nie mogą się już doczekać wyjazdu do Niemiec, gdzie z zaproszenia wychowanka LKS-u, Łukasza Piszczka, zagrają sparing z RSV Meinerzhagen.

LKS Goczalkowice Zdroj - Bytomski Sport Bytom
 fot. Anna Szlapa  /  źródło: Pressfocus

Po czterech zwycięstwach z rzędu beniaminek HAIZ IV ligi śląskiej znacznie poprawił swoją sytuację w tabeli grupy II. Obecnie zajmuje 6. miejsce. Świadkiem trzech ostatnich wygranych był Łukasz Piszczek, wychowanek klubu z Goczałkowic, który z ławki rezerwowych podpowiadał swoim kolegom. - Teraz Łukasza już z nami nie będzie, dlatego będziemy musieli mu też udowodnić, że jego wsparcie nie poszło na marne - mówi grający trener LKS-u, Damian Baron.

 

Teraz przed jego zespołem spotkania z outsiderami, MKS-em Lędziny (sobota, 14.00) i Unią Racibórz. - Będą one trudniejsze od tych z drużynami z czuba. Musimy być mocno skoncentrowani i pokazać, że wygrane z Polonią Bytom czy GKS-em Radziechowami-Wieprz nie były przypadkiem - zapowiada szkoleniowiec goczałkowiczan, który tydzień po jesiennych zmaganiach wybierze się ze swoją drużyną do Dortmundu. Z zaproszenia Łukasza Piszczka do Niemiec zawodnicy, trenerzy i działacze LKS-u skorzystają już po raz trzeci, a jedną z atrakcji - o czym w piątek w obszernej rozmowie na naszych łamach wspomniał reprezentacyjny obrońca - ma być sparing z RSV Meinerzhagen. To klub występujący na 7. poziomie rozgrywkowym, w którym karierę rozpoczynał Nuri Sahin, turecki pomocnik BVB i jeden z trenerów RSV. - Wszystko jest dograne. Lecimy w piątek 24 listopada i tego samego dnia zagramy mecz z drużyną Sahina. Dzień później zasiądziemy na trybunach, by zobaczyć w akcji Borussię i Schalke 04 Gelsenkirchen. Dla kibiców z Dortmundu to najważniejszy mecz. Schalke to ich odwieczny rywal i do tego zza między. Derby Zagłębia Ruhry będziemy więc mieli okazję poczuć z bliska - cieszy się Damian Baron.

 

Z tej samej kategorii