Jacek Trzeciak: Spokojnie, bez napinki...

Jacek Trzeciak
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: 400mm

Wiemy, w jakich realiach się obracamy, w jakich warunkach funkcjonujemy. Najważniejsze jest to, że mamy pomysł na to, co chcemy robić i co osiągnąć - podkreśla szkoleniowiec Bytomskiego Sportu.

Zbigniew ĆIEŃCIAŁA: Po pięciu kolejkach pańska drużyna ma na koncie 9 punktów i w tabeli II grupy IV ligi śląskiej zajmuje 8. miejsce, tracąc do prowadzącej Odry Centrum Wodzisław Śląski raptem 3 punkty. Tak pan do sobie wyobrażał?
Jacek TRZECIAK: - Na początku wszyscy myśleli, że pójdzie nam lekko, łatwo i przyjemnie, że wszyscy rywale, którzy przyjadą na stadion „wielkiej” Polonii, od razu narobią w portki. Ale tak nie jest! Nawet w IV lidze, a może przede wszystkim w niej, każde zwycięstwo trzeba wywalczyć, grając na maksa. W każdym sektorze boiska punkty trzeba po prostu wyrywać z murawy. Nie ma więc mowy o lekceważeniu jakichkolwiek przeciwników, opuszczaniu się na treningach. Moi chłopcy są profesjonalistami. Pojawiają się na każdych zajęciach. Nie ma zwalniania się, czy spóźniania. Nikogo zresztą do tego nie trzeba przekonywać. Wszyscy zdają sobie sprawę, że jeśli jest porządek jest poza boiskiem, jeśli szatnia jest profesjonalnie poukładana, to i na murawie będzie wszystko grało. Ja zawsze byłem tego zdania i nic w tej materii się nie zmieni.

Zaczęliście od porażki 0:1 z Odrą, a w 4. kolejce ulegliście Decorowi Bełk 0:2. To mogło zdołować?
Jacek TRZECIAK: - Trafiają się wzloty i upadki, bo są rzeczy, na które nie mamy wpływu. Dla dobra klubu pracuje obecnie wiele osób, jednak przed sezonem przeżywaliśmy trudny okres. Przecież dopiero na tydzień przed sezonem dowiedzieliśmy się, że będziemy mogli grać w IV lidze. Jak w takich okolicznościach można było myśleć o odpowiednim przygotowaniu się do rozgrywek. O ściągnięciu kogokolwiek nie było mowy.

Na szczęście teraz wasza sytuacja się ustabilizowała...
Jacek TRZECIAK: - Przede wszystkim cieszę, że nasza młodzież zaczyna szybko dojrzewać. Wcześniej ci chłopcy nie mieli styczności z dorosłą piłką, a obecnie są już na właściwej drodze od juniora do seniora. Nagle dotknęła ich szkoła życia, ale dają sobie radę. I dobrze, że tak się dzieje, bo na początku kadra liczyła może siedmiu zawodników, mających papiery do gry na tym szczeblu. Na szczęście zostali doświadczeni Marcin Lachowski i Marek Szyndrowski, doszedł do nas Krzysztof Markowski. Od tych piłkarzy z ekstraklasowym stażem młodzi mogą się wiele nauczyć. Jest też z nami Arek Kowalczyk, który pauzował przez pół roku. Mamy Wojtka Mroza, który też nie grał długo, a jako ostatni dołączył do nas Hubert Tylec. Spokojnie, bez napinki, robimy swoje. Powoli, krok po kroku odbudowujemy Polonię.

Z myślą o błyskawicznym awansie?
Jacek TRZECIAK: - Ja niczego od działaczy na ten temat nie słyszałem. Dlatego powtórzę - jesteśmy realistami. Wiemy, w jakich okolicznościach się znaleźliśmy, w jakich realiach się obracamy, i w jakich warunkach funkcjonujemy. Zdajemy sobie też sprawę, że w tydzień, trzy czy pięć tygodni zespołu się nie zbuduje. Najważniejsze, że mamy pomysł na to, co chcemy robić, co chcemy osiągnąć i jak grać w najbliższej przyszłości.

Zaskoczyła pana czymś IV liga?
Jacek TRZECIAK: - Przyznam, że siedzę godzinami, analizując boiskowe wydarzenia, ale co kolejkę wyciągam inne wnioski, dowiaduję się czegoś nowego. Ta liga jest nieobliczalna. Są zespoły, które potrafią zagrać na bardzo wysokim poziomie, a w następnej kolejce wręcz nie można ich poznać. Na tym poziomie wszystko może się zdarzyć.

W sobotę czeka was wizyta w Czańcu, który na tę chwilę zajmuje 3. miejsce. To może być ciekawy sprawdzian dla pańskich podopiecznych...
Jacek TRZECIAK: - Nasi najbliżsi rywale zostali przez nas solidnie zmonitorowani. LKS potrafi grać w piłkę, a jego aspiracje sięgają czegoś więcej niż tylko miejsca w górnej części tabeli. Czeka nas więc trudna przeprawa, lecz - jak w każdym meczu - będziemy chcieli wygrać, by dołączyć do czołówki. Mamy wspaniałych i wiernych kibiców, którzy się od nas nie odwrócili, podkreślając na każdym kroku, że nie wstydzą się IV-ligowej Polonii. Jeżdżą na nasze mecze, dopingują nas, więc coś im się z naszej strony należy.

 

Komentarze (11)

Napisz komentarz
No photo
No photo~kibicUżytkownik anonimowy
~kibic :
No photo~kibicUżytkownik anonimowy
Trzeciak jakiej wielkiej poloni ty trenujesz Bytomski Sport pajacu!
14 wrz 19:52 | ocena:61%
Liczba głosów:18
61%
39%
| odpowiedzi: 5
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~FanUżytkownik anonimowy
~Fan
No photo~FanUżytkownik anonimowy
do ~kibic:
No photo~kibicUżytkownik anonimowy
14 wrz 19:52 użytkownik ~kibic napisał
Trzeciak jakiej wielkiej poloni ty trenujesz Bytomski Sport pajacu!
Polonii pajacu!
15 wrz 09:17 | ocena:63%
Liczba głosów:8
63%
38%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Boruta Użytkownik anonimowy
~Boruta :
No photo~Boruta Użytkownik anonimowy
Jak tydzień przed ligą się dowiedzieliście, miesiąc wcześniej Bytomski Sport został dokooptowany i uwzględniony w terminarzach! Płaczecie wszędzie nie wiadomo o co!!!
14 wrz 20:30 | ocena:56%
Liczba głosów:9
44%
56%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii