Władzę w Drzewiarzu Jasienica przejął Zdolski

Z początkiem roku wrócił do IV-ligowca jako zawodnik, ale... szybko został prezesem.

Damian Zdolski
 fot. Dorota Dusik  /  źródło: własne

Pierwszy mecz w barwach BKS-u Bielsko-Biała Damian Zdolski (na zdjęciu) rozegrał 21 marca 2009 roku. Przez 9 lat na III-ligowym liczniku uzbierał 244 występy i 55 bramek. Z takim dorobkiem 33-letni zawodnik i wieloletni kapitan zespołu pożegnał się z bialskim klubem, wracając do Drzewiarza Jasienica. - Jesienią - przez problemy zdrowotne - rozegrałem raptem 6 spotkań - mówi Zdolski - ale na pożegnanie złożyło się kilka powodów. Po pierwsze, pracuję w szkole w Jasienicy, do której z domu mam 1,5 kilometra. Po drugie, w szkółce Football Project prowadzę zajęcia na stadionie Drzewiarza, na który mam 200 metrów. Treningi w BKS-ie Stali wiązały się natomiast z ciągłym jeżdżeniem do Wilamowic, albo na inne wynajmowane przez klub obiekty. Stale byłem więc w biegu, a dzieci - czyli 7-letnia Marika i 2-letni Dawid - potrzebują taty. Rodzina jest dla mnie najważniejsza, więc przekalkulowałem wszystko i wyszło mi, że czas wracać do macierzystego klubu, z którego w 2000 roku ruszyłem w piłkarski świat. Dotarłem do Podbeskidzia i grałem na zapleczu ekstraklasy, a później - przez Ruch Wysokie Mazowieckie i Beskid Skoczów - trafiłem do BKS-u, w którym spędziłem 9 lat. Uznałem, że wystarczy i teraz nadszedł czas Drzewiarza.
Decyzję o zmianie otoczenia Damian Zdolski podjął po konsultacji ze sztabem szkoleniowym BKS-u. - Po rundzie jesiennej rozmawiałem trenerami Dariuszem Mrózkiem i Januszem Marcem. Chcieli mnie zatrzymać, ale klamka zapadła. Sentyment jest ogromny, ale poczułem się już wypalony psychicznie. Zaczynam więc nowy rozdział w klubie, w którym stawiałem pierwsze kroki. Tym bardziej, że pojawiła się szansa na coś więcej niż samo granie. Od 21 stycznia jestem prezesem Drzewiarza. Weszliśmy do zarządu z Darkiem Kołodziejem, który został wiceprezesem do spraw sportowych i - współpracując z pozostałymi działaczami - będziemy chcieli dać klubowi nowy impuls. Mamy długofalową wizję, ale zdaję sobie sprawę, że do celu trzeba dochodzić małymi krokami. Chcemy, żeby nasz klub był dobrze kojarzony w gminie i regionie. A dla mnie to kolejne wyzwanie. Chcę się rozwijać i uczyć wszystkiego co związane jest z piłkarską pasją.
Damian Zdolski miał sporo czasu, by poznać nową drużynę, która zimą mocno się zmieniła. - Nowy trener, Jarosław Zadylak, ma do dyspozycji m.in. znanego z występów w Podbeskidziu i Cracovii pomocnika Mariusza Sachę oraz bramkarza Pawła Górę z Rekordu Bielsko-Biała. Chcemy jeszcze pozyskać Artura Sawickiego, napastnika LKS-u Bestwina. Nasza sytuacja w IV-ligowej tabeli nie jest co prawda najlepsza, bo jesteśmy w strefie spadkowej, ale drużyny od miejsca 15. do 12. mają po 15 punktów, z tym, że nas 10 marca czeka zaległy mecz z Podbeskidziem II. Jeszcze przed rozpoczęciem rundy rewanżowej możemy więc wyskoczyć nad kreskę. Dlatego staramy się dobrze przepracować okres przygotowawczy. Mamy za sobą trzy sparingi. Wygraliśmy 6:1 ze słowackim FK Czadca, zremisowaliśmy 3:3 z Górnikiem Piaski i pokonaliśmy 1:0 czeską Lokomotivę Petrovice. Pracujemy solidnie, by od samego startu rozpocząć walkę o utrzymanie.

Z tej samej kategorii