Czwartoligowe pustki w kasie

Sobotnie spotkanie Ruchu Radzionków z Polonią Poraj - czołowych ekip grupy I w dwóch ostatnich miesiącach - zaczęło się od małego zgrzytu. Goście wyszli na murawę z 5-minutowym poślizgiem.

GKS II Tychy - Ruch Radzionkow
 /  fot. Łukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

I choć nie chcieli głośno o przyczynach tego protestu - bo przecież nie była to kwestia spóźnienia; na stadion przyjechali kilkadziesiąt minut przed pierwszym gwizdkiem - mówić, oczywistym było, że to próba zasygnalizowania kłopotów finansowych klubu. Chodziło o sięgające końca sierpnia zaległości w wypłatach.

 

Raty i zaliczki

W całej sytuacji najciekawsze jest jednak to, że przed meczem podobna forma zachowania rozważana była... w szatni „Cidrów”! Tu sytuacja nie jest aż tak poważna; zawodnicy wrześniowe sumy zapisane w swych kontraktach z Ruchem dostali w trzech ratach, przy czym ostatnia z nich wpłynęła na ich konta w pierwszych dniach listopada. Miast planowanych zaś na połowę tegoż miesiąca wypłat październikowych, otrzymali niewielkie zaliczki. Również i w tym przypadku nikt z szatni oficjalnie nie chciał komentować tych informacji. Włodarze klubu nie kryją jednak, że finanse żółto-czarnych to dziś powód do zmartwień.

 

Ambicje są...

Drużyna gra dobrze, jest wiceliderem i ma szanse na włączenie się do walki o awans (zwycięzcę grupy - przypomnijmy - czeka jeszcze baraż z mistrzem grupy II). - Jeżeli ostatni jesienny mecz, z MKS-em Myszków w sobotę, rozstrzygniemy na naszą korzyść, to może działacze pomogą złożyć skład pozwalający na walkę o III ligę. Czas na szczerą rozmowę z prezesem będzie po ostatnim gwizdku - mówił po zwycięskiej (2:0) potyczce z Polonią trener radzionkowian, Kamil Rakoczy. Sęk w tym, że miasto Radzionków - na razie przymierzające się do budowy boiska z kilkusetosobową trybunką (obiekt przy Narutowicza, leżący w granicach Bytomia, służyć będzie Ruchowi tylko do końca czerwca 2018; potem nabywca tego terenu chce tu rozpocząć inwestycje budowlane) - zawiesiło bezpośrednią pomoc dla „Cidrów”.

 

…ale co dalej?

Zlikwidowało system stypendiów dla sportowców, nie oferuje także umowy o promocję gminy. Jedyny jego związek z klubem to zgoda na administrowanie przez Ruch miejskim targowiskiem. To najważniejsze - obok umowy sponsorskiej z Przedsiębiorstwem Energetyki Cieplnej i 30 (!) banerami reklamowymi wokół murawy - źródło dochodów IV-ligowca. Może okazać się jednak niewystarczające, by wiosną podjąć rzeczywistą rywalizację o czołowe miejsca...

 

Z tej samej kategorii