Rizzoli zagwiżdże w finale. W tym sezonie wyrzucił z boiska m.in. Szczęsnego

Nicola Rizzoli
 źródło: AFP

Po raz trzeci w historii finał mistrzostw świata poprowadzi włoski sędzia. Będzie nim 43-letni architekt z Modeny.

Nicola Rizzoli, 43-letni architekt z Modeny, został wyznaczony przez FIFA do prowadzenia meczu finałowego mistrzostw świata, w którym zmierzą się reprezentację Niemiec i Argentyny. To trzeci sędzia z Włoch, który poprowadzi jako arbiter główny finałowe starcie na mundialu. Poprzednio rozjemcy z Italii gwizdali finały w 1978 i 2002 roku.

 

Co ciekawe na mundialu w Argentynie finał sędziował właśnie Włoch Sergio Gonella, a gospodarze wygrali po dogrywce 3:1 z Holandią. Tymczasem w 2002 roku Pierluigi Collina nie był szczęśliwy dla... Niemców. Nationalelf przegrała 0:2 z Brazylią.

 

Dzięki wyznaczeniu Nicoli Rizzoliego do sędziowania finału Włosi staną się, po Anglikach, drugimi najczęściej prowadzącymi arbitrami mecze mistrzostw świata. Anglicy prowadzili finały w 1950, 1954, 1974 i 2010 roku. Przed czterema laty finał mundialu sędziował właśnie Howard Webb.

 

Nicola Rizzoli natomiast w zeszłym roku sędziował finał Ligi Mistrzów na stadionie Wembley, w którym spotkały się... dwa niemieckie zespoły. Bayern Monachium pokonał 2:1 Borussię Dortmund. W kadrze niemieckiego zespołów znajduje się obecnie aż 11 piłkarzy obu klubów.

Rizzoli od 2002 roku sędziuje mecze w Serie A. W 2007 roku został wpisany na listę FIFA. W tym samym roku po raz pierwszy poprowadził spotkanie w Lidze Mistrzów. W 2010 roku był sędzią pierwszego w historii finału rozgrywek Ligi Europy, w którym Atletico Madryt pokonało po dogrywce 2:1 Fulham. Jego pierwszym wielkim turniejem międzynarodowym było Euro 2012. Poprowadził wówczas dwa mecze grupowe: Francja – Anglia 1:1 i Portugalia – Holandia 2:1, a także ćwierćfinał Francja – Hiszpania 0:2.

W 2013, 43-letni Włoch został nominowany do prowadzenia meczów MŚ w Brazylii. Do tej pory poprowadził na mundialu trzy mecze, co ciekawe aż dwa razy gwizdał w spotkaniach Argentyny. Obu wygranych starciach: z Nigerią (3:2 w grupie) i Belgią (1:0 w ćwierćfinale). Ponadto sędziował w spotkaniu Hiszpania – Holandia (1:5).

W tym sezonie NIcola Rizzoli sędziował m.in. mecz 1/8 finału LM pomiędzy Arsenalem Londyn, a Bayernem Monachium. W 37 minucie spotkania za faul w polu karnym wyrzucił z boiska Wojciecha Szczęsnego i podyktował rzut karny dla niemieckiego zespołu, którego nie wykorzystał David Alaba. Decyzja włoskiego sędziego o ukaraniu Polaka była słuszna.

Przypomnijmy, że jedyny raz w historii w finale mistrzostw świata sędziował Polak. W 1990 roku Michał Listkiewicz był arbitrem liniowym w meczu... Niemcy – Argentyna (1:0). Tymczasem w niedzielę Rizzoliemu pomagać będą jego rodacy: Renato Faverani i Andrea Stefani. Sędzią technicznym będzie Carlos Vera z Ekwadoru.

Z tej samej kategorii