Przed finałem Niemcy - Argentyna: Messi jest zmęczony

Lionel Messi
 źródło: AFP

Argentyńczycy walczą z czasem, aby doprowadzić do pełni sprawności Angela di Marię. Niemcy zagrają w finale w najsilniejszym składzie.

Bohaterowie z Tucuman, bohaterowie z Sao Paulo. Dzień 9 lipca to najważniejsza data dla każdego Argentyńczyka. Tego dnia w 1816 roku kongres przedstawicieli prowincji zadeklarował w San Miduel de Tucuman odłączenie się od korony hiszpańskiej i proklamował niepodległość. 198 lat później reprezentacja Argentyny awansowała do finału mistrzostw świata. Z datą nie można było trafić lepiej. Miliony Argentyńczyków świętowały całą noc sukces nad Holandią.

 

Zachowali więcej sił

 

Tymczasem Alejandro Sabella ma przed meczem z Niemcami kilka problemów. Przede wszystkim jego piłkarze mają w nogach o 30 minut więcej, aniżeli rywale. Dodatkowo przecież Nationalelf mogli grać zdecydowanie bardziej oszczędnie, bo po pół godzinie gry byli przecież pewni awansu do finału. Dodając do tego fakt, że Argentyna grała swój mecz dzień później, nie ma wątpliwości, że przed finałem to przeciwnik zachował więcej sił.

 

- Jak będzie? Zobaczymy w niedzielę. Jesteśmy już w finale i w tym miejscu nie można nam myśleć o zmęczeniu. Na pewno przygotujemy się najlepiej, jak to możliwe. Pokazaliśmy już na tym turnieju, że potrafimy – powiedział jeden z najbardziej zapracowanych piłkarzy reprezentacji Argentyny, Javier Mascherano.

El Jefe, czyli Szef przebiegł w trakcie meczu 13,5 kilometra. Największy dystans pokonał jednak jego kolega z drużyny, Luca Biglia, który przemierzył ponad 15 kilometrów. To, że zmęczenie może być największym problemem Argentyńczyków przed finałem zauważył także Diego Armando Maradona. - To, że Lionel Messi w ostatnich meczach tak nie błyszczał, spowodowane jest tylko jednym – on jest już po prostu bardzo zmęczony – przyznał mistrz świata z 1986 roku.

Kto wygra finał mistrzostw świata w Brazylii?
Z tej samej kategorii