Wygrani i przegrani. Od skutecznych napastników, po intencję zatrzymania!

22. kolejka ekstraklasy. Są tacy, którzy wygrali, bo pozytywnie zaskoczyli i zasłużyli na miano wygranych. Są też i tacy, którzy zawiedli. Na całej linii. Oni są przegrani. Redakcja „Sportu” tradycyjnie wskazuje, kto na jakie miano zasłużył.

WYGRANI

Skuteczni napastnicy

Fot. Tomasz Folta / źródło: Pressfocus


Dobrze w pierwszych wiosennych spotkaniach zaprezentowali się napastnicy. Bramki zdobywane przez Jose Kante dały efektowną wygraną Wiśle z Płocka w meczu z Górnikiem. Bez dwóch trafień Jarosława Niezgody zwycięstwa, w trudnym wyjazdowym meczu w Lubinie, nie odniosłaby też Legia.

 

„Portowcy” wypływają

Fot. Piotr Matusewicz / źródło: Pressfocus


Gdyby w tabeli ekstraklasy uwzględnić wyniki z czterech ostatnich ligowych kolejek, na czele znalazłaby się Pogoń Szczecin, dołująca przez większą część jesieni. Wielu skazało już szczecinian na pewny spadek, tymczasem bilans zespołu prowadzonego przez Kostę Runjaicia w tym okresie to aż 10 punktów i 11 zdobytych bramek. Dzieki temu szczecinianie oddali (przynajmniej do dziś) „czerwoną latarnię”.

 

Nocne Polaków rozmowy

Fot. Piotr Matusewicz / źródło: Pressfocus


Najpierw podawał (vide świetna „główka” Marco Paixao), potem kiwał i strzelał (Michał Buchalik), wreszcie ratował punkt dla Lechii. Mowa oczywiście o Sławomirze Peszce, któremu na murawie wyszło niemal wszystko, czego się tknął. Potem zaś najwyraźniej dobrze mu „weszło” to i owo, skoro w pomeczową noc z soboty na niedzielę miał i nastrój do telefonicznych pogaduszek na radiowej antenie. Zdecydowanie w dobrym nastroju!


PRZEGRANI

Dziurawa obrona

Fot. Norbert Barczyk / źródło: Pressfocus


W Zabrzu mają powody do obaw o grę defensywną. W dwóch ostatnich ligowych spotkaniach, z Cracovią i Wisłą Płock, „górnicy" stracili aż osiem bramek. W sumie zainkasowali już w tym sezonie 36 ciosów - więcej nie stracił żaden zespół w ekstraklasie! Powrót nieobecnych w piątek stoperów „kartkowiczów” - Mateusza Wieteski i Daniego Suareza - nie daje więc gwarancji poprawy tych statystyk!

 

Ten ostatni...

Fot. Pawel Andrachiewicz / źródło: Pressfocus


„Pierwszym obrońcą jest napastnik” - powtarzają (słusznie) szkoleniowcy, rysując obraz idealnej gry defensywnej. Sęk w tym, że w tejże pomyłka napastnika jest dużo mniej kosztowna, niż błąd ostatniego obrońcy. Boleśnie przekonał się o tym Mariusz Pawelec na stadionie przy ul. Kałuży, sprezentowując gospodarzom zwycięskiego gola w 90 minucie. A za takie pomyłki najczęściej najwyższą karę płacą trenerzy...

 

Z intencją

Fot. Tomasz Folta / źródło: Pressfocus


Pomyłki bramkarzy w tej kolejce to temat na inną opowieść. Jedną - fakt, że nieco kontrowersyjną - odnotujmy jednak dziś. Mowa o interwencji Piotra Leciejewskiego w doliczonym czasie gry w meczu Zagłębia z Legią. Jego interwencja przy szarży Eduardo nie była zwykłym zderzeniem rozpędzonego golkipera z napastnikiem; była w niej intencja powstrzymania Chorwata, choć ten już oddał strzał. Okazała się bardzo kosztowna...

 

Z tej samej kategorii