Ojrzyński: Nawałka też miał serię bez wygranej, a potem wyciągnął zespół...

Leszek Ojrzyński
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Atmosfera w szatni nie była sielankowa, ale to nie był konflikt - mówi zwolniony trener Górnika Zabrze.

LESZEK BŁAŻYŃSKI: Spodziewał się pan tego, że zostanie zwolniony?
LESZEK OJRZYŃSKI: Można było to wyczuć, ale z drugiej strony liczyłem, że dalej będę prowadził drużynę. To przecież jeszcze nie koniec rozgrywek. Rozmawiałem z władzami klubu, a później zarząd spotkał się z właścicielem i zakomunikowano mi, że nie będę już trenerem.

 

Zespół słabo rozpoczął wiosnę, na dodatek konflikt z piłkarzami nie wpłynął dobrze na pańskie notowania...
LESZEK OJRZYŃSKI: Nie było konfliktu. Odnośnie Radka Sobolewskiego, to w meczu z Lechem nie zagrał, bo we wtorek doznał urazu. Atmosfera w szatni nie była sielankowa, ale nie określajmy tego słowem konflikt. Powiedziałem piłkarzom, czego od nich wymagam. Gdy się przegrywa, nie można zamiatać pod dywan, ale trzeba mówić prawdę prosto w oczy. Było jednak, minęło, a spadła głowa trenera.

 

Ściągnął pan zimą kolejną grupę piłkarzy, którzy przyczynili się do tego, że pan nie prowadzi już Górnika.
LESZEK OJRZYŃSKI: Te transfery się obronią. Jesteśmy dopiero po czterech meczach wiosny, zawodnicy potrzebują czasu, aby wkomponować się w zespół. Marcis Oss jest nominowany do kadry narodowej. Ken Kallaste również gra w reprezentacji. To są zawodnicy, z których Górnik będzie miał pożytek.

 

Pana misja zakończyła się jednak fiaskiem.
LESZEK OJRZYŃSKI: Jestem przegrany, bo zostałem zwolniony, ale nie można nazywać mnie przegranym z innego powodu - przecież z Górnikiem nie spadłem. Decydujące mecze będą po sezonie regularnym i wtedy piłkarze będą grali lepiej. Doświadczyli w tym sezonie presji, porażek. To ich wzmocni, a nie pognębi. Ważne jest to, aby przegrane przekuć na coś pozytywnego. Spójrzmy, jak kiedyś było w Górniku. Adam Nawałka miał długą serię spotkań bez wygranej, a później wyciągnął drużynę oraz został selekcjonerem kadry narodowej. Leicester też niedawno walczył o utrzymanie, a teraz znakomicie sobie radzi w lidze angielskiej. Myślałem, że władze Górnika zaufają mi, będziemy zmierzać razem w jednym kierunku, ale tak się nie stało.

 

Czy pana kontrakt został już rozwiązany?
LESZEK OJRZYŃSKI: Na razie dostałem pismo, że zostałem zwolniony z czynności. Na piątek jestem umówiony z prezesem Markiem Pałusem i możliwe, że w tym dniu umowa zostanie formalnie rozwiązana.

 

Flesz Ekstraklasy #7: Kiedyś Pniewy, teraz Nieciecza

Z tej samej kategorii