Niecodzienna Wigilia piłkarza Górnika

Konrad Nowak Wigilię spędzi w towarzystwie swojego przyjaciela z Rozwoju Katowice, a obecnie napastnika Napoli i reprezentacji Polski Arkadiusza Milika.

Dwójka piłkarzy z Zabrza: Konrad Nowak i Rafał Wolsztyński, przeszła we Włoszech zabieg rekonstrukcji kolana. Nowak zostaje w Italii na dłużej, Wolsztyński do kraju wrócił wczoraj.

 

Operacja w Rzymie

Obaj piłkarze mieli w tym sezonie wielkiego pecha. Rafał Wolsztyński świetnie radził sobie na początku sezonu. Zdobył dwie bramki w pucharowym meczu z Sokołem Ostróda (3:1) i uratował remis w ligowym starcu z Arką Gdynia (1:1). Trafił też do siatki w ekstraklasowym spotkaniu z Cracovią (3:3). Kiedy wydawało się, że kwestią czasu będzie, kiedy na stałe wskoczy do wyjściowego składu jedenastki prowadzonej przez Marcina Brosza, w starciu z Termaliką Nieciecza nabawił się poważnego urazu kolana. Okazało się, że uszkodził więzadło krzyżowe. Potrzebna była operacja. Wolsztyński miał ją mieć w Poznaniu lub Gdańsku, ale ostatecznie razem z Konradem Nowakiem wyjechał do Włoch.

 

Fot. Górnik Zabrze / źródło: Materiał prasowy

 

Obaj piłkarze Górnika trafili na stół operacyjny profesora Pier Paolo Marianiego z Rzymu. To specjalista najwyższej światowej klasy, z którego pomocy korzystają i korzystali najlepsi. W trakcie wieloletniej praktyki ten znakomity chirurg ortopeda operował takich graczy jak Alessandro Nesta, Francesco Totti, Brazylijczycy Aldair, Emerson, Philippe Mexes, Lorenzo Insigne czy ostatni Arkadiusz Milik oraz Maciej Makuszewski. FIFA przyznała placówce prowadzonej przez doktora Marianiego najwyższy certyfikat jakości.

 

Kontuzja za kontuzją

Nowak znalazł się tam dzięki pomocy swojego przyjaciela Arkadiusza Milika, z którym przez lata grał w jednym zespole trampkarzy i juniorów Rozwoju Katowice. 23-latek ma wielkiego pecha. Jesienią zeszłego roku w meczu z Olimpią Grudziądz naderwał więzadła krzyżowe w lewej nodze. Pauzował wiele miesięcy. Latem wydawało się, że utalentowany zawodnik jest bliski do powrotu do wysokiej formy. W pucharowym spotkaniu przeciwko ROW 1964 Rybnik, pod koniec lipca, należał do najlepszych w zespole. Niestety, kolejny uraz więzadeł w meczu rezerw Górnika sprawił, że potrzebna była kolejna operacja. Przeprowadził ją w Rzymie profesor Mariani. – Czuje się bardzo dobrze, jestem już po paru sesjach rehabilitacyjnych i moje myśli są już skierowane na to, aby jak najlepiej przepracować ten okres i wrócić jeszcze mocniejszym, niż przed kontuzją – cytuje Nowaka oficjalna strona internetowa Górnika.

 

Wigilia z Milikiem

Z Nowakiem skontaktowaliśmy się wczoraj, ale nie chciał rozmawiać. – Możemy porozmawiać po moim powrocie z Włoch – odpowiedział krótko.

 

Wiadomo, że Wigilię śląski piłkarz spędzi w tym roku nietypowo, razem ze swoim przyjacielem z boiska Arkadiuszem Milikiem, który po zabiegu wraca do zdrowia, i który pokrył koszy zabiegu rekonstrukcji więzadła krzyżowego piłkarza Górnika. Nowak po Wigilii ponownie wraca do Rzymu na kolejną część rehabilitacji. W Polsce ma się pojawić po Nowym Roku.

 

Z tej samej kategorii