Waldemar Fornalik: Wiele zmian należy robić zimą

Ktoś kiedyś powiedział, że co nas nie zabije to nas wzmocni. Ja nie upatruję tego w kategoriach pecha, bo ktoś może powiedzieć, że brakowało nam szczęścia. Na pecha i szczęście się pracuje i my zdajemy sobie z tego sprawę i szukamy przyczyn dlaczego jest tak, a nie inaczej - ocenia postawę Piasta Gliwice szkoleniowiec klubu, Waldemar Fornalik.

Piast Gliwice - Legia Warszawa
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

 

Podczas przerwy świąteczno-noworocznej udało się panu choć na chwilę nie myśleć o Piaście, przygotowaniach i czekającej was walce o utrzymanie w ekstraklasie?
WALDEMAR FORNALIK: Nigdy nie da się w stu procentach wyłączyć od piłki czy od klubu w którym się pracuje. Nawet siedząc przy wigilijnym stole część głowy i tak była w Gliwicach przy tych sprawach, które musimy rozwiązać. Ciągle myślę co trzeba zrobić i zmienić, żeby było lepiej. Zawsze jest więc takie rozdzielenie jaźni, że jest się częścią z rodziną a częścią w pracy.

 

Spotkał się pan kiedykolwiek w pracy trenerskiej z taką rundą w której tyle punktów uciekło w końcówkach meczów czy po głupich błędach?
WALDEMAR FORNALIK: No właśnie. Jest to coś co mnie pierwszy raz spotkało jako trenera. Zazwyczaj w meczach w których prowadziliśmy i mieliśmy pod kontrolą rzadko zdarzało się, żebyśmy te spotkania kończyli zwycięstwem. Częściej remisowaliśmy czy nawet przegrywaliśmy. Przypomnę choćby spotkanie w Niecieczy, gdy mecz był pod kontrolą mieliśmy rzut karny, sytuacje, potem przeciwnik strzelił karnego, myśmy wyrównali w końcówce a i tak przegraliśmy. To był bolesny moment... Ktoś kiedyś powiedział, że co nas nie zabije to nas wzmocni. Ja nie upatruję tego w kategoriach pecha, bo ktoś może powiedzieć, że brakowało nam szczęścia. Na pecha i szczęście się pracuje i my zdajemy sobie z tego sprawę i szukamy przyczyn dlaczego jest tak, a nie inaczej.

 

Pracuje pan w Piaście od września. Czy może pan powiedzieć, że poznał drużynę w stu procentach?
WALDEMAR FORNALIK: Jeżeli nie w stu procentach to w prawie stu. Miałem okazję zobaczyć zawodników w różnych sytuacjach, meczowych, treningowych i na zgrupowaniu. To wszystko są bezcenne informacje. To co się działo jest bodźcem dla nas do pracy, bo nikt nie chce spadać z ekstraklasy. Pracując tu w Piaście uważam, że jest to klub zasługuje na to by grać w elicie.

 

Tym razem nie będzie podziału punktów po sezonie zasadniczym. Mówiło się, że tamten system pomagał słabszym. Teraz będzie trudniej walczyć o pozostanie w ekstraklasie?
WALDEMAR FORNALIK: Wszyscy zadają sobie takie pytania. Na pewno jeśli ktoś straci sporo punktów przed rundą finałową to będzie jest bardzo trudno odrobić. W poprzednich regulaminach była np. strata 7 punktów, to po podziale były to 3,4 punkty, czyli niewiele. Dziś taka strata przy 7 ostatnich meczach to spora różnica.

Komentarze (5)

Napisz komentarz
No photo
No photo~Janek2Użytkownik anonimowy
~Janek2 :
No photo~Janek2Użytkownik anonimowy
Piast spokojnie się utrzyma a nawet powalczy o grupę mistrzowską. Trzy mądre transfery i będzie b.dobrze. Przyjdzie jakiś napastnik z za południowej granicy ,do środka Jodłowiec i na obronę jakiś "nowy Glik" ... tylko z Słowacji czy Hiszpanii. To powinno wystarczyć.
8 sty 15:44 | ocena:63%
Liczba głosów:8
63%
38%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
~Janek :
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
Zatrudniać obcokrajowców piątego sortu za kasę podatnika.
8 sty 14:58 | ocena:63%
Liczba głosów:8
38%
63%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~LogikUżytkownik anonimowy
~Logik :
No photo~LogikUżytkownik anonimowy
Gdyby mecz był „pod kontrolą” to zostałby wygrany, a skoro nie było zwycięstwa to mówienie, że był pod kontrolą jest nielogiczną błazenadą!
8 sty 16:31 | ocena:60%
Liczba głosów:5
40%
60%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii