Fornalik: Nie chciałbym być przez następne lata trenerem utożsamianym tylko z taką pracą...

Waldemar Fornalik
 /  fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus
17-02-2016 | 18:34

Autor: Dariusz Leśnikowski, Krzysztof Brommer

W niedzielę o 18.00 mecz Górnik Zabrze - Ruch Chorzów. O specyfice pracy przy Cichej rozmawiamy z Waldemarem Fornalikiem.

KATOWICKISPORT.PL: Od wielu lat - z przerwą na pracę z kadrą - kojarzy się pan kibicom z Ruchem. Z Ruchem, w którym rok w rok musi pan mozolnie budować zespół, wynajdować doń nowe młode talenty i kształtować je piłkarsko przed wypuszczeniem w świat. Może pan dziś powiedzieć, że daje to panu tak wiele satysfakcji, iż... mógłby pan to robić przy Cichej przez wiele kolejnych lat?
WALDEMAR FORNALIK: No nie... Na pewno każdy trener myśli o tym, by - zaczynając jakieś dzieło - dane mu było dojść do punktu, w którym zrealizuje plan do końca i osiągnie zamierzony cel. Marzeniem moim - i prezesów w klubie - jest z pewnością to, by ci zawodnicy, którzy dają sygnały o skali swego talentu, mogli tu się w pełni rozwinąć i stworzyć zespół znów walczący o podium, a nie tylko o pierwszą ósemkę. Ale wiemy, w jakich realiach funkcjonujemy i zdajemy sobie sprawę, że o taką stabilizację będzie trudno. Bo kiedy pojawia się taka oferta, jak miało to miejsce w przypadku Kamila Grabary, chyba żaden polski klub nie jest w stanie zatrzymać utalentowanego chłopaka. Oczywiście po odejściu jednego zawodnika lukrem na złość spowodowaną rozstaniem jest pojawienie się kolejnego młodego zdolnego piłkarza. To daje motywację do dalszej roboty. Ale... absolutnie nie chciałbym być przez następne lata trenerem utożsamianym tylko z taką pracą!

 

Cały wywiad - ze wspomnieniami Waldemara Fornalika z derbów z ostatnich... 40 lat - w czwartkowym papierowym wydaniu „Sportu”