Rafał Grodzicki: Te ciosy nas nie załamią

RUCH CHORZOW - WORSKLA POLTAWA
 fot. Łukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

Ruch przede wszystkim ma się utrzymać w lidze, ale wchodząc dobrze w sezon może być tak, że powalczy nawet o coś więcej - przekonuje kapitan „Niebieskich”.

LESZEK BŁAŻYŃSKI: Ma pan już za sobą sporo lat treningów. Taka zima mocno przeszkadza?
RAFAŁ GRODZICKI: Trenowałem już przy takich minusowych temperaturach. Nie wiem, czy będąc w drużynie ekstraklasowej, ale byłem w takich warunkach nawet na jednym z obozów. W poniedziałek jednak temperatura i tak podskoczyła. Pogoda nie była aż tak zła i mogliśmy normalnie trenować.

 

Smog nie doskwiera?
RAFAŁ GRODZICKI: Mieszkam na stałe w Krakowie, więc mam ze smogiem do czynienia na co dzień. Może to bardziej odczuwają dzieciaki niż dorośli. Na pewno powietrze jest inne, ale podczas treningu nie czuję tego.

 

Odebranie punktów przez Komisję Licencyjną mocno was piłkarzy zabolało.
RAFAŁ GRODZICKI: Zdobyliśmy te „oczka” na boisku, a odjęto je przez to, że inne osoby nie płaciły jakichś zaległości. To na pewno bardzo boli, ale my możemy na tym skorzystać i wyjść z podniesioną głową, jeśli uda się na koniec sezonu zająć dobre miejsce. Obecnie wszyscy mówią, aby Ruch przede wszystkim utrzymał się w lidze, ale wchodząc dobrze w sezon, może być tak, że nasza drużyna powalczy nawet o coś więcej.

 

Jest pan dużym optymistą. W grudniu, po tym, jak ogłoszono decyzję Komisji Licencyjnej, stwierdził pan, że ciężko będzie teraz Ruchowi o... ósemkę.
RAFAŁ GRODZICKI: Tak powiedziałem. Obecnie zajmujemy ostatnie miejsce, ale dużo meczów przegraliśmy nie będąc wcale drużyną gorszą, punkty uciekały, sporo meczów przegraliśmy jedną bramką. Zdajemy sobie sprawę, jaki poziom prezentujemy i co możemy poprawić, aby było lepiej. Uważam, że personalnie mamy drużynę, którą stać na lepsze miejsce niż to, które obecnie zajmujemy. W tamtym sezonie graliśmy w pierwszej ósemce, w tym nic się nie udaje, ale wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że jesteśmy niezłymi jak na naszą ekstraklasę zawodnikami i powinniśmy być kilka pozycji wyżej. Światełkiem w tunelu było zwycięstwo w dobrym stylu z Wisłą Kraków. Mieliśmy 20 punktów, złapaliśmy kontakt z innymi drużynami, mieliśmy tylko „oczko” mniej do Cracovii. Niestety sytuacja, w której odebrano nam punkty spowodowała, że teraz możemy mówić, że będziemy bić się o każdy punkt. Cel jest taki, by za wszelką cenę utrzymać się w ekstraklasie.

 

Nie ułatwia tego odejście Piotra Ćwielonga. Jak pan przyjął to, że „Pepe” rozwiązał kontrakt?

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~NiebieskiUżytkownik anonimowy
~Niebieski :
No photo~NiebieskiUżytkownik anonimowy
Ile razy jeszcze odgrzejecie ten kotlet ? Macie tam od szuki placone ?
11 sty 20:12
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii