Fornalik: Nawet Mariusz Stępiński nie może być superpewniakiem

Waldemar Fornalik
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus
11-02-2016 | 13:52

Autor: LB

- Możliwe, że Starzyński będzie grał w Lubinie na warunkach, jakich my nie bylibyśmy w stanie zaproponować – mówi trener Ruchu.

LESZEK BŁAŻYŃSKI Jak pan ocenia okres przygotowawczy?
WALDEMAR FORNALIK: Nie ma trenera w Polsce, który nie powiedziałby, że jego zespół przepracował ostatnie tygodnie bardzo solidnie, ale taka jest prawda. Mieliśmy dwa udane zgrupowania w dobrych warunkach. Pierwsze odbyło się w Rybniku-Kamieniu i było poświęcone wypracowaniu czy poprawieniu cech motorycznych. Drugie miało miejsce na Cyprze, gdzie graliśmy sparingi z wymagającymi rywalami. Te mecze pokazały, że drużyna podąża w odpowiednim kierunku. Sparing z Dinamem Bukareszt był naprawdę dobrym prognostykiem. Do momenty utraty bramki nasza gra wyglądała bardzo dobrze. Liga to jest jednak już inny poziom. Patrząc w tabelę nie ma drużyny, która nie liczy jeszcze w walce o wejście do górnej ósemki. Nikogo nie można skreślać. Różnica między drużyną ósmą a ostatnią to raptem cztery punkty. My z dużymi nadziejami przystępujemy do tej rundy.

 

Czy zgodzi się pan ze stwierdzeniem, że tej zimy rywalizowaliście z najmocniejszymi sparingpartnerami od lat?
WALDEMAR FORNALIK: - Podejrzewam, że Starzyński będzie grał w Lubinie na warunkach, jakich my nie bylibyśmy w stanie zaproponować – mówi trener Ruchu.- W sezonie, gdy zdobywaliśmy wicemistrzostwo też mieliśmy mocnych przeciwników, graliśmy między innymi z bułgarskim Ludogorcem Razgrad, który tworzył silną drużynę. Wtedy to był jednak jeden mecz, teraz były cztery naprawdę silne zespoły.


Po powrocie z Cypru pańska drużyna nie rozgrywała sparingów. Za to w lidze nastała trochę moda na zamknięte mecze kontrolne. Co pan o tym sądzi?
WALDEMAR FORNALIK: - W okresach przygotowawczych, gdy jest więcej czasu, pracuje się nad pewnymi elementami, takimi jak na przykład stałe fragmenty gry, zmiana ustawienia. Być może to chcą ukryć trenerzy. Myślę, że zawsze coś można podpatrzeć, natomiast ja bym nie przeceniał wagi takich obserwacji sparingów. Jeśli w danej drużynie nie doszło do zmiany trenera, to system tak szybko też się nie zmieni.


Zimą pozyskaliście jedynie trzech nowych piłkarzy. Takie były plany?
WALDEMAR FORNALIK: - Nigdy nie jest tak, że nie chcemy kolejnych transferów. Na pewno przydałyby się jeszcze zawodnik przynajmniej na jedną czy dwie pozycje, ale wiemy co jest na rynku i jakimi prawami ten rynek się rządzi. Czy był temat powrotu Filipa Starzyńskiego do Ruchu? Nic na ten temat nie wiem. Trafił do Zagłębia i podejrzewam, że będzie tam grał na warunkach, jakich my nie możemy mu zaproponować. W tej kwestii musieliśmy działać rozsądnie.


Czy jest pan zaskoczony tym, że Starzyński tak szybko wrócił zza granicy, a konkretnie z ligi belgijskiej?
WALDEMAR FORNALIK: - Różnie bywa z takimi wyjazdami, jedni się wkomponowują, trafiają na podatny grunt do drużyny, która potrzebuje akurat tego typu zawodnika. Filip się nie przebił, ale to nie oznacza, że gdy wyjedzie kolejny raz to znowu to tak będzie wyglądało. Wiele zależy też od tego, jaką trener ma wizję. Dla mnie to nie jest kwestia zdziwienia, czy zaskoczenia. Tak po prostu w życiu bywa.

 



Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
~Janek :
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
Łał nawet Stępiński facet za słaby na ławę w 2 bundeslidze.Teraz mi Pan trener zaimponował!
11 lut 17:44 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza: