Podgórski liczy na doping przy Cichej, który pomoże wygrać

Termalica Nieciecza Ruch Chorzów
 /  fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus
02-03-2016 | 17:01

Autor: red, ruchchorzow.com.pl

Skrzydłowy Ruchu Chorzów nie rozpamiętuje meczu z Legią w Warszawie. teraz najważniejsza jest Cracovia i zgarnięcie trzech punktów.

- Dobrze przepracowaliśmy okres przygotowawczy, więc z regeneracją nie będzie żadnego problemu. Czasami jest tak, że dwa dni więcej odpoczynku mogą zaszkodzić. Myślę, że w naszym przypadku ten krótki okres między meczami może nam pomóc i uda się nam wygrać z Cracovią – podkreślił Tomasz Podgórski, który cieszy się, że po dwóch wyjazdowych spotkaniach, „Niebiescy” wracają na Cichą. – Gro punktów, które mamy zdobyliśmy na własnym stadionie z pomocą naszych kibiców, więc i tym razem liczymy na głośny doping. Stawiamy też na własną formę i mamy nadzieję, że uda nam się zagrać dużo lepiej niż Legią. Przede wszystkim chcemy zgarnąć komplet punktów, bo na tym etapie rozgrywek są one nam bardzo potrzebne. Chcemy grać w górnej ósemce, więc robimy wszystko, żeby tam zostać. Każdy mecz jest dla nas ważny. Obecnie najważniejsze spotkanie jest z Cracovią – dodał skrzydłowy chorzowian.

„Niebiescy” mocno odczuli starcie z Legią głównie pod względem fizycznym. Czy zawodnicy będą gotowi na jutrzejsze starcie z krakusami? – Myślę, że jeszcze trochę odczuwamy trudy tego poprzedniego meczu. Najbardziej ucierpiał w nim „Mazi”, bo jego oko było dość mocno spuchnięte. Miejmy nadzieję, że nasz sztab medyczny zrobi wszystko, żeby opuchlizna zeszła do meczu. Reszta zawodników w miarę sprawnie pozbierała się po tym wszystkim – stwierdził „Podgór”, który przyznaje, że zespół nie rozpamiętuje już niedzielnego meczu. – Trener przypomni nam go jeszcze w krótkiej analizie przed  spotkaniem, ale nie patrzymy w tył tylko w przód, a tam czeka nas bardzo ważny sprawdzian z Cracovią, w którym będziemy się chcieli dobrze zaprezentować. Zawsze powtarzam, że jeśli rozgrywa się mecze w krótkim odstępie czasu, to one nigdy nie są podobne. Można zagrać w jednym dniu słabe spotkanie, a za dwa lub trzy dni zaprezentować się dużo lepiej i wygrać w fajnym stylu. Myślę, że każdy z chłopaków w szatni tak do tego podchodzi i z taką myślą będziemy przystępować do meczu z Cracovią – zaznaczył Tomasz Podgórski.