Kibicom kilku klubów znudziła się ekstraklasa?

Piłkarze Piasta Gliwice
 /  fot. Paweł Andrachiewicz  /  źródło: Pressfocus

W ostatnich kolejkach frekwencja na meczach Pogoni Szczecin, Piasta Gliwice i Bruk-Betu Termaliki Nieciecza gwałtownie spadła. Trener Piotr Mandrysz, który w przeszłości pracował w każdym z tych klubów, wskazuje przyczyny gwałtownego spadku frekwencji. - Piast Gliwice ma stałą publiczność i na radykalny wzrost zainteresowania raczej nie ma co liczyć - powiedział szkoleniowiec.

Rok banicji wystarczył, by kibice zabrzańskiego Górnika zatęsknili za ekstraklasą. Frekwencja na stadionie przy ulicy Roosevelta robi wrażenie na wszystkich bez wyjątku, nawet na tych kibicach, którym drużyna trenera Marcina Brosza jest obojętna.

 

Niska „norma”


Są jednak kluby w ekstraklasie, które martwią się o frekwencję na swoich meczach. Jednym z nich jest Piast Gliwice, którego średnia nie przekracza w tej chwili 4,5 tysiąca widzów na meczu. Nie brak głosów z zewnątrz, że liczba widzów na poszczególnych spotkaniach jest zawyżana (być może uwzględniani są posiadacze karnetów, akurat nieobecnych na stadionie), ale to nie nasz problem. Siak, czy owak jest chyba powód do refleksji i zadumy, skoro na meczu z Arką Gdynia nie doliczono się nawet 4 tysięcy sympatyków „Piastunek”. Czyżby wszystkiemu były niskie notowania drużyny prowadzonej aktualnie przez Waldemara Fornalika? Przekonamy się w najbliższym meczu z Wisłą Płock. Czy dobry występ gliwiczan w Lubinie będzie w stanie podnieść obecną „normę”.

 

Rozpacz


Leci na łeb, na szyję, „lista obecności” na meczach szczecińskiej Pogoni. O ile na mecz z Lechem Poznań pofatygowało się ponad 10 tysięcy, to liczba widzów na ostatnim meczu z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza jest po prostu żałosna. Trzy tysiące widzów to liczba, która powala na kolana. Z rozpaczy…
Drastycznie spadła frekwencja na meczach popularnych „Słoników” z Niecieczy. Ostatnie dwa występy drużyny trenera Macieja Bartoszka ściągnęły na trybuny ledwie dwa tysiące sympatyków futbolu. Czyżby ekstraklasa już się tam przejadła, a kibice nasycili się widokiem (bo niekoniecznie grą) najlepszych drużyn w Polsce? Pierwsze wyjazdowe zwycięstwo Bruk-Betu w tym sezonie (3:2 z Pogonią) może poprawić nastroje wśród kibiców, bo pojawiło się światełko w tunelu, czyli że ekipa z Niecieczy czmychnie z zagrożonej strefy.

 

Bez wymówek


Piotr Mandrysz był trenerem we wszystkich trzech wymienionych klubach - Piaście Gliwice, Pogoni Szczecin i Termalice Nieciecza. Obecny szkoleniowiec GKS-u Katowice ma swoją teorię na temat obecnej frekwencji na meczach tych zespołów. - Piast Gliwice ma stała grupę kibiców, która waha się między 4-5 tysiącami - powiedział trener Mandrysz. – Taka była frekwencja na trybunach, gdy był jeszcze start stadion, taka sam jest na nowym, gdzie komfort oglądania jest o wiele większy. Ale okazuje się, że dla sympatyków futbolu nie jest to żaden magnes. Pełny stadion na nowym stadionie w Gliwicach był tylko w dniu otwarcia i obawiam się, że już nigdy nie będzie. Ale oczywiście chciałbym się mylić. Wydaje mi się, że wyniki sportowe nie mają tu wiele do rzeczy, bo o ile sobie dobrze przypominam, dwa lata temu, gdy Piast zdobył wicemistrzostwo Polski, średnia oscylowała w granicach sześciu tysięcy. Czyli szału nie było.


Najbardziej smuci mnie sytuacja w Szczecinie, a żadną wymówką na fatalną frekwencję nie ma przestarzały stadion Pogoni. Trzy tysiące kibiców na ostatnim meczu z Termaliką… Po prostu ręce opadają. Pokazuje to jednak niedwuznacznie, że kibice Pogoni są kibicami sukcesu, a ich frustracja z powodu porażek drużyny przekłada się na frekwencję na trybunach. Gdy ja grałem w Pogoni, na trybunach zasiadało kilkanaście tysięcy kibiców. Pamiętam doskonale sezon 1993/1994, po 9. Olejkach byliśmy liderem ekstraklasy i przyjechał do nas Górnik Zabrze. Na trybunach zjawiło się 19 tysięcy kibiców i chociaż przegraliśmy ten mecz 1:2, kibice pożegnali nas owacjami na stojąco. Teraz na mecz z zabrzanami, którzy są rewelacją rozgrywek ekstraklasy, przyszło raptem niespełna 5 tysięcy widzów.


W Niecieczy sytuacja jest dosyć specyficzna. Kameralny stadion, ale bardzo nowoczesny, pomieści niecałe 5 tysięcy kibiców. To jeden z najlepszych obiektów w Polsce, jeżeli chodzi o kulturę kibicowania. Tam nie ma wulgaryzmów, rzadko słychać przekleństwo na trybunach. W poprzednim sezonie Termalica bardzo długo była w czołówce tabeli i zmieściła się w czołowej „8”. Teraz, gdy znowu walczy o utrzymanie, trudno dziwić się spadającej frekwencji. Ale wierzę, że w miarę jak zespół będzie odnosił więcej zwycięstw, sytuacja w tym względzie ulegnie poprawie.


Frekwencja w Gliwicach:

II kolejka: 4555 (Piast - Pogoń)
IV kolejka: 4274 (Piast - Śląsk)
VI kolejka: 4879 (Piast - Korona)
VIII kolejka: 5140 (Piast - Lechia)
X kolejka: 3850 (Piast - Arka)
XII kolejka: 4248 (Piast - Sandecja)
RAZEM: 6 meczów - 26946 widzów
ŚREDNIA: 4491 widzów


Frekwencja w Niecieczy:

 

I kolejka: 3977 (Bruk-Bet - Jagiellonia)
III kolejka: 3105 (Bruk-Bet - Zagłębie)
IV kolejka: 4561 (Bruk-Bet - Legia)
VI kolejka: 4381 (Bruk-Bet - Lech)
VIII kolejka: 3519 (Bruk-Bet - Górnik)
X kolejka: 2148 (Bruk-Bet - Lechia)
XII kolejka: 2155 (Bruk-Bet - Arka)
RAZEM: 7 meczów – 23846 widzów
ŚREDNIA: 3407 widzów

 

Frekwencja w Szczecinie:

 

I kolejka: 8289 (Pogoń - Wisła K.)
III kolejka: 8356 (Pogoń - Jagiellonia)
V kolejka: 8320 (Pogoń - Lechia)
VIII kolejka: 10695 (Pogoń - Lech)
X kolejka: 4548 (Pogoń - Górnik)
XI kolejka: 5595 (Pogoń - Korona)
XIII kolejka: 3146 (Pogoń - Bruk-Bet)
RAZEM: 7 meczów - 48949 widzów
ŚREDNIA: 6993 widzów


Sezon 2016/2017 (średnia)
5809 - Pogoń Szczecin
5062 - Piast Gliwice
3701 - Bruk-Bet Nieciecza


Sezon 2015/2016 (średnia)
6835 - Pogoń Szczecin
6356 - Piast Gliwice
3241 - Termalica Bruk-Bet Nieciecza

 

 

Z tej samej kategorii