Ryszard Wieczorek: Ściskam kciuki za Górnika

GORNIK ZABRZE - KORONA KIELCE
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: Fokusmedia

Były szkoleniowiec zabrzan nie ukrywa swych sympatii przed Wielkimi Derbami Śląska.

Kolejkę ekstraklasy uświetnić ma niedzielny wieczór w Zabrzu. Ale kto wie, być może mecz weekendu rozegrany zostanie już dziś lub jutro. Już sam zestaw par budzi emocje.

 

ŁUKASZ ŻUREK: Wielkie Derby Śląska na stadionie czy przed telewizorem?
RYSZARD WIECZOREK: Tym razem przed telewizorem. W niedzielę prawdopodobnie nie będzie mnie na Śląsku. Ale mecz na pewno obejrzę.


Kto kogo może postraszyć „na papierze”?
RYSZARD WIECZOREK: Górnik może zaskoczyć rywala tylko pod warunkiem, że wzniesie się na wyższy poziom niż ten, który zademonstrował w Krakowie. Może nastąpiło uśpienie ostatnimi transferami? Na Roosevelta pojawiło się paru graczy z ciekawym CV. Ciśnienie i oczekiwania są wielkie. Przed tygodniem gra zabrzan nie wyglądała dobrze, ale historia uczy, że po inauguracyjnej kolejce nie ma co wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Wprowadzenie do wyjściowego składu więcej nowych piłkarzy może być elementem zaskoczenia. Przeciwko Cracovii zagrało tylko dwóch. Może nie wszyscy są w optymalnej dyspozycji albo to kwestia zgrania z resztą zespołu, na co potrzeba czasu.

 

Skromniejsze ruchy transferowe obserwowaliśmy zimą w Chorzowie…
RYSZARD WIECZOREK: Ruch dysponuje ustabilizowanym składem. Widać tam ciągłość pracy. W każdym okienku transferowym wymienia się 1-2 ogniwa. To racjonalna i logiczna polityka kadrowa. Oczywiście wiąże się to z mocną pozycją trenera Fornalika. W Górniku sytuacja w tym aspekcie jest zupełnie inna. Wydawało się, że trener Warzycha popchnie to w dobrym kierunku. Ale dzisiaj już go w Zabrzu nie ma, a pojawiało się za to wielu nowych graczy. Wiem doskonale z własnej praktyki, że wkomponowanie ich do zespołu to zawsze złożona operacja.

 

W dwóch okresach pracy przy Roosevelta prowadził pan silniejszego Górnika niż ten dzisiejszy?
RYSZARD WIECZOREK: Za pierwszym razem, jeszcze w poprzedniej dekadzie, na pewno nie. To nie był Górnik silny, raczej budowany naprędce. Oczekiwałem, że po każdej rundzie będzie sukcesywnie wzmacniany, ale różnie się to toczyło. Nie chcę już do tego wracać. Natomiast za drugim razem, blisko trzy lata temu, miałem zespół silniejszy niż ten dzisiejszy. Świadczy o tym chociażby fakt, że wyrzuciliśmy z Pucharu Polski warszawską Legię, zmierzającą akurat po drugie z rzędu mistrzostwo kraju.

 

Znajdziemy dzisiaj w lidze dwie słabsze drużyny od zabrzan? Bo na razie tabela twierdzi inaczej…
RYSZARD WIECZOREK: Bardzo ubolewam, że ta drużyna jest w tabeli tak nisko. Nie zasługuje na to. O potencjale tego klubu – sportowym i kibicowskim – nie musimy się nawzajem przekonywać. To jest Górnik Zabrze i kropka. Zresztą pokaże to frekwencja na stadionie w najbliższą niedzielę. Dlaczego nie idzie za tym wynik? Nie chcę wchodzić w szczegóły, bo ich po prostu nie znam. Ale akurat w Zabrzu mogą patrzeć przed siebie z optymizmem, bo trener Ojrzyński to człowiek, który radzi sobie tam, gdzie trudno. Udowodnił to niejednokrotnie. Ściskam mocno kciuki za Górnika i liczę na to, że derby wygra. Nieważne w jakim stylu.

 

Plebiscyt PS

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~kotUżytkownik anonimowy
~kot :
No photo~kotUżytkownik anonimowy
hhaaha i kogo to obchodzi
19 lut 11:34
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii