Miłosz Przybecki nie potrzebuje psychologa

Miłosz Przybecki
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Miłosz Przybecki zaliczył w poniedziałek pudło sezonu. - Obiecuję, że to mnie nie załamie i nie poddam się – przekonuje skrzydłowy.

Trzynasta minuta była bardzo pechowa dla skrzydłowego, który we wcześniejszych meczach rundy wiosennej spisywał się bardzo dobrze. Przybecki otrzymał precyzyjne podanie od Patryka Lipskiego, uciekł obrońcom Korony, z łatwością minął bramkarza i miał przed sobą pustą bramkę. Trochę zwlekał ze strzałem, podbiegł, uderzył i trafił w słupek!


Niefortunny strzał bił w internecie rekordy oglądalności, także na zagranicznych serwisach sportowych.

 

Dostał porządne wsparcie
Zaczęto również te pudło porównywać do uderzenia z 2010 roku Jakuba Błaszczykowskiego. Wtedy w meczu Borussii Dortmund z Freiburgiem (2:1) skrzydłowy reprezentacji też nie trafił do pustej bramki, piłka przeleciała nad poprzeczką. Przybecki przez resztę spotkania tracił piłki, źle się ustawiał, chociaż w 54. minucie oddał niebezpieczny strzał. Piłka przeleciała wtedy tuż przy słupku. W 80. minucie został zmieniony. Kibice "Niebieskich" pożegnali go jednak oklaskami i skandowaniem „dziękujemy, dziękujemy”. – To ja bardzo dziękuję kibicom za wsparcie po tej sytuacji. Obiecuję, że to mnie nie załamie i nie poddam się – mówił po końcowym gwizdku.

 

- Jedyne, co mogę zrobić po tym meczu to przeprosić kibiców i drużynę. Na pewno będę to jeszcze przeżywał, ale od jutra (wtorku – przyp. red.) muszę się skupić na tym, żeby w kolejnym meczu zagrać bardzo dobrze. W sobotę gramy przed własną publicznością i musimy zmazać tę plamę. Mam nadzieję, że w kolejnych meczach takie okazje wykorzystamy – mówił.

 

Przy Cichej twierdzą, że najszybszy gracz w lidze jest także mocny psychicznie. – Przez kilka chwil ciężko sobie poukładać wszystko w głowie, ale trzeba o tym zapomnieć i grać dalej. Myślę, że później wcale to tak źle nie wyglądało. Starałem się zrobić wszystko, żeby odkupić winy, ale niestety nie udało się. Chcę dodać, że kibicom należy się wielki szacunek. Pokazali, że są z nami na dobre i złe, a ich wsparcie może nam pomóc podnieść się z kolan – dodawał. - Po tej sytuacji fani skandowali nazwisko Miłosza, to na pewno pomaga i jest przyjemnie dla zawodnika – oceniał napastnik Jarosław Niezgoda. - Nikt nie ma pretensji do Miłosza. To go nie załamie, ma twardy charakter – dodawał rezerwowy Jakub Arak.


Życie szybko się toczy
W internecie mnóstwo osób szydzi ze skrzydłowego. Czy piłkarz da sobie z tym radę?

 

- Nie będzie mu łatwo, ale życie szybko się toczy. Pomocnik Ruchu nie potrzebuje psychologa. W poniedziałek była porażka, ale w sobotę Ruch znowu gra i Przybecki będzie mógł się odkuć. Nie ma się co przejmować. Jestem pewien, że jeszcze kibice będą go nosić na rękach. Ja w swojej karierze też przechodziłem przez wiele takich okresów. Raz klepano mnie po plecach, a tydzień później byłem „kopany” przez fanów, dziennikarzy... Taki jest życie, taki jest futbol – mówi Piotr Świerczewski, były reprezentant kraju.

 

Jednak samobój
„Niebieskim” nie pomogły świetne interwencje Libora Hrdliczki. Słowak był zdecydowanie najlepszym zawodnikiem na boisku. Kielczanie próbowali zaskakiwać go strzałami z dystansu, z bliska, ze stałych fragmentów gry, główkami... Golkiper spisywał się znakomicie. Tylko raz wyciągał piłkę z siatki, po rykoszecie. Sporo było wątpliwości, komu przypisać tę bramkę. Bo po strzale Nabila Aankoura futbolówka odbiła się od nogi Rafała Grodzickiego i wpadła do siatki. Na oficjalnej stronie ekstraklasy autorem gola uznano Marokańczyka, Eurosport też był takiego samego zdania. Sędzia jednak do protokołu wpisał nazwisko obrońcy Ruchu.

Komentarze (4)

Napisz komentarz
No photo
No photo~RafiUżytkownik anonimowy
~Rafi
No photo~RafiUżytkownik anonimowy
do ~PG:
No photo~PGUżytkownik anonimowy
12 kwi 12:29 użytkownik ~PG napisał
To było żałosne, nie trafić z takiej odległości.
Piszesz tak jakbys to lepiej strzelil w tej sytuacji, a wiesz dlaczego Mily jest profesjonalnym pilkarzem w Ekstraklasie? Bo mu pilkarsko do piet nie dorastasz. Tyle w temacie! PozdRo
12 kwi 17:24 | ocena:100%
Liczba głosów:4
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~PG to Dno DnaUżytkownik anonimowy
~PG to Dno Dna
No photo~PG to Dno DnaUżytkownik anonimowy
do ~PG:
No photo~PGUżytkownik anonimowy
12 kwi 12:29 użytkownik ~PG napisał
To było żałosne, nie trafić z takiej odległości.
Nie ma to jak być ukraińskim pastuchem, siedzieć w zapchlonej gliwickiej norze i obgadywać innych a samemu bać się wyjść na ulicę żeby w łeb nie zarobić od nastoletnich kibiców pobliskiej drużyny :) :) :)
12 kwi 17:22 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~kibicUżytkownik anonimowy
~kibic
No photo~kibicUżytkownik anonimowy
do ~PG:
No photo~PGUżytkownik anonimowy
12 kwi 12:29 użytkownik ~PG napisał
To było żałosne, nie trafić z takiej odległości.
Sam jesteś żałosny
12 kwi 16:33 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii