Fornalik: Wyczekiwałem spokojnie

Konferenca Prasowa Piast Gliwice. Przedstawienie nowego trenera Waldemar Fornalik
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Po odejściu z Ruchu miałem długopis w ręku w 2-3 klubach, ale podpisów nie złożyłem. Wykorzystałem ten czas bez pracy na pewne podsumowania i uporządkowanie spraw - przyznaje nowy szkoleniowiec ekipy z Okrzei.

KRZYSZTOF BROMMER: Chyba nikt nie traktuje pana jako „strażaka”, który ma ugasić pożar...

WALDEMAR FORNALIK: - Chcemy nawiązać długofalową współpracę, której celem jest nie tylko poprawa aktualnej postawy zespołu, ale i funkcjonowania całego pionu piłkarskiego. To jest możliwe, dzięki wspólnemu zaangażowaniu. Wszystkim nam zależy, żeby Piast wrócił do dobrej gry i dobrych występów. Gliwice to dobre miejsce do realizacji celów sportowych. Ludzie są tutaj bardzo zaangażowani w funkcjonowanie klubu, ale dostrzegam obszary, w których jeszcze można coś poprawić. Mam nadzieję, że wspólnie zdołamy to zrobić.

 

Ostatnio trenerzy nie pracowali zbyt długo w Piaście. Stabilizacja wyjdzie wszystkim na dobre?

WALDEMAR FORNALIK: - Rozmawiałem z władzami klubu, więc wiem, jaki jest zamysł i cel, do którego klub chce podążać. Przekonano mnie do tej wizji i uważam, że możemy to wspólnie zrealizować. W wielu klubach są częste zmiany trenerów, ale potem nadchodzi stabilizacja. Muszą być jednak wyniki, a także dostrzegalny indywidualny rozwój piłkarzy. Jeżeli spełnimy te kryteria, to popracujemy trochę dłużej. Właśnie dlatego uznałem, że propozycja z Piasta jest bardzo konkretna. Wiążemy się na dłużej i myślę że obie strony będą zadowolone.

 

Od momentu odejścia z Ruchu był pan przymierzany do kilku klubów, lecz dopiero teraz powraca pan do ekstraklasy. To był dla pana trudny czas, brakowało meczowej adrenaliny?

WALDEMAR FORNALIK: - Okres bez pracy był czasem podsumowań i porządkowania pewnych spraw. Latem parę razy wydawało się już, że podpiszę umowę z innymi klubami, dwa może trzy razy już miałem długopis w ręce, ale to jednak nie nastąpiło. Nie były to jednak zmarnowane miesiące. Przyglądałem się rozgrywkom ekstraklasy, uczyłem się oraz doskonaliłem, bo przecież w każdym wieku można się rozwijać.

 

Jaki jest konkretny cel postawiony przed panem?

WALDEMAR FORNALIK: - Celów jest kilka. Na razie trudno mówić o europejskich pucharach, ale piłka jest przewrotna i wszystko może się zdarzyć. Chcemy jak najszybciej oddalić się od strefy spadkowej, więc skupiamy się na każdym kolejnym meczu.

 

Jak wyglądało pana pierwsze spotkanie z zespołem? Kilka znajomych twarzy w drużynie jest?

WALDEMAR FORNALIK: - Powiedziałem chłopakom, że wszyscy są dla mnie ważni i nikogo nie szufladkuję. Nie stwierdzam, że ten się nadaje, a ten nie... Chcę być obiektywny w ocenie ich możliwości oraz przydatności do zespołu. W Ruchu współpracowałem już z Martinem Konczkowskim i Maciejem Jankowskim. Wielu pozostałych zawodników znam. Konstantinowi Vassiljevowi powiedziałem, że teraz, kiedy jestem jego trenerem, przynajmniej nie będzie mi strzelał goli. Wcześniej często je zdobywał w meczach z moim zespołem. Tak też było w kadrze, gdy przegraliśmy z Estonią. Miałem na tym punkcie pewną „schizę”.

 

Oglądał pan ostatnie mecze Piasta. Co jest głównym problemem tej drużyny i co w pierwszej kolejności trzeba zmienić?

WALDEMAR FORNALIK: - Nie chcę wchodzić w szczegóły. Ale Piast to zespół o sporym potencjale, również ofensywnym, który pozwala punktować. Natomiast pojawiły się problemy w defensywie, które w poprzednich kolejkach przyniosły nieszczęśliwe przegrane. Oglądałem mecze tej drużyny i postawiłem diagnozę. Wiem, nad czym trzeba pracować i tego będę się trzymał. Zawodników najlepiej poznaje się na treningu. Czas pokaże, czy Piast ma skutecznych napastników. Uważam, że są to wartościowi zawodnicy. Kluczową kwestią może być ich wiara we własne umiejętności i odpowiednia motywacja oraz przygotowanie. Nie mówię, że teraz jest źle, ale drużynie nie za bardzo się wiodło, wiec być może im też to przeszkadzało. Liczę, że dzięki zmianom zaczną być skuteczniejsi.

 

W Chorzowie zazwyczaj miał pan na wskroś „polską” szatnię, obcokrajowców było jak na lekarstwo. W Gliwicach jest inaczej. To jakaś przeszkoda czy też nowość dla pana?

WALDEMAR FORNALIK: - Większość zawodników jest już w Piaście dłuższy czas, więc utożsamiają się z klubem. Mają w pamięci najlepsze chwile, związane z sukcesami. Liczę, że będą chcieli do nich nawiązać.

 

Do piątkowego meczu nie zostało już wiele czasu. Ma pan w głowie swój pomysł na Arkę?

WALDEMAR FORNALIK: - Oglądałem ostatnie mecze drużyny z Gdyni - i ligowe, i wtorkowy w Pucharze Polski. Jesteśmy w trakcie analiz, więc przyjmiemy odpowiednią taktykę. Dobrze byłoby ten mecz wygrać i na to liczymy. Trzy punkty budują atmosferę i dodają wiary we własne umiejętności. W życiu różnie to bywa. Ja sam przeżywałem różne chwile. Większość moich debiutów kończyło się zwycięstwami, ale zdarzały się również remisy czy porażki.

Komentarze (4)

Napisz komentarz
No photo
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
~Janek :
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
Piast ma baze treningową,rezerwy które grają.....i obcokrajowców piątego sortu.Jedyna zaleta to że jest na wikcie podatnika bogatego miasta.Nic więcej!
21 wrz 18:59 | ocena:57%
Liczba głosów:7
43%
57%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~BłazenUżytkownik anonimowy
~Błazen
No photo~BłazenUżytkownik anonimowy
do ~HAnyseKSG:
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
21 wrz 19:19 użytkownik ~HAnyseKSG napisał
Czekamy 1.10. w Zabrzu na ten potencjał :)))
Z górnikiem wygramy w cuglach.
22 wrz 16:17 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~DocentUżytkownik anonimowy
~Docent
No photo~DocentUżytkownik anonimowy
do ~HAnyseKSG:
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
21 wrz 19:19 użytkownik ~HAnyseKSG napisał
Czekamy 1.10. w Zabrzu na ten potencjał :)))
I się doczekacie . W końcu szlachectwo zobowiązuje .Veni , widi, wici.Mowi Ci to coś.
22 wrz 07:59 | ocena:100%
Liczba głosów:1
0%
100%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii