Kamil Kosowski: Nie dziwię się Cierzniakowi, tylko Wiśle

Kamil Kosowski
 fot. Tomasz Folta  /  źródło: Pressfocus

- Cierzniak nie zrobił niczego złego. Dziwię się, że Wisła nie zapewniła sobie w kontrakcie pierwszeństwa w negocjacjach - mówi Kamil Kosowski.

Jest pan zaskoczony tym, że Radosław Cierzniak podpisał kontrakt z Legią Warszawa?

 

Kamil KOSOWSKI: - Jestem zaskoczony czym innym. Tym, że Wisła podpisała z nim latem umowę, która nie gwarantowała jej pierwszeństwa przy kolejnych negocjacjach. Ze strony Radka nie doszukiwałbym się tu winy. Miał podpisaną taką umowę, zagrał bardzo dobrą rundę i miał prawo podpisać kontrakt z innym klubem czy to by była Legia Warszawa, Lech Poznań czy inna drużyna. A że Legia ma największy budżet, to z tej perspektywy zaskoczenia nie ma. Cała sytuacja wygląda nieładnie tylko dlatego, że Wisła zawsze z Legią rywalizowała, ale Cierzniak miał prawo nie zwracać na to uwagi.

 

Wygląda na to, że Wisła ześle Cierzniaka do rezerw. Rozumie pan taką decyzję?

 

- Wydaje mi się, że byłby problem ze strony kibiców, by mógł do końca wypełnić kontrakt w Krakowie. Jestem przekonany, że nie będzie już akceptowany przez kibiców, których miałby mieć za plecami. Oczywiście, przydałby się w walce o awans do czołowej ósemki, ale będzie problem, by kontynuował grę. Dla wszystkich stron byłoby najlepiej, gdyby Wisła dogadała się z Legią w sprawie jego wcześniejszego odejścia. Jeśli Wisła miałaby przelewać przez kilka miesięcy wypłaty zawodnikowi, z którego by nie korzystała, to chyba szkoda pieniędzy.

 

Myśli pan, że Bogusław Cupiał może do sprawy podejść ambicjonalnie i stawiać Legii zaporową cenę?

 

- Właściciel podejdzie do tego tak, jak będzie chciał i uważał za stosowne. Do niego należy ostatnie słowo, a wszyscy mogą się tylko przyglądać. Oczywiście, oceniając z boku, wydaje się, że sensowne byłoby sprzedanie Cierzniaka już teraz. Kluby trzeba traktować jak przedsiębiorstwa i patrzeć też na stronę finansową. Zwłaszcza, że Cierzniak nie był wychowankiem klubu czy jakąś jego legendą. Przyjechał, pomógł drużynie w jednej rundzie, a później zrobił to, do czego prawo gwarantował mu kontrakt.

 

Kto pana zdaniem będzie bramkarzem Wisły w rundzie wiosennej?

 

- Myślę, że Michał Buchalik. On cały czas był drugim wyborem, bronił regularnie w zeszłym sezonie i nie można mu wiele zarzucić. Oczywiście, z drugiej strony, nie można powiedzieć, żeby wybronił Wiśle wiele meczów, ale nie miał jakichś katastrofalnych interwencji. Miśkiewicz już dość dawno nie bronił. On pali się do gry. Jest bramkarzem meczowym, który dwa sezony temu, przy dużym szczęściu, rozegrał kilka świetnych spotkań. Dlatego generalnie myślę, że Wisła nie ma się co obawiać o obsadę bramki. Nie walczy o mistrzostwo, nie wiem czy walka o puchary jest wykonalna, dlatego nie musi mieć jakiegoś genialnego bramkarza. Potrzebuje po prostu spokoju z tyłu, a Buchalik z Miśkiewiczem są w stanie go dać. Dzięki temu klub będzie miał kilka miesięcy, by rozejrzeć się za nowym bramkarzem.

  

Total Fussball: Czas na pierwszą stratę punktów Bayernu?

Plebiscyt PS

Komentarze (19)

Napisz komentarz
No photo
No photo~lolUżytkownik anonimowy
~lol :
No photo~lolUżytkownik anonimowy
No oczywiście... Kosowski zawsze rozumie chciwców i zdrajców. A ostatnio do Legii się przylizuje.
No ale nie ma problemu. Jezeli tak wam zależy na Cierzniaku, to dajcie milion euro i na pewno Wisła sie zgodzi. No ale jak Legii nie zależy, to miejcie do niej pretensje.
Za małe pieniądze to Wiśle sie nie opłaca wzmacnianie rywala, którym sie pogardza za małość i brak honoru.
4 lut 21:05 | ocena:50%
Liczba głosów:2
50%
50%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~ediUżytkownik anonimowy
~edi :
No photo~ediUżytkownik anonimowy
Legia powinna być UKARANA za podkradanie młodych zawodników bo sama ma dziadowska akademię :) Po co kluby maja inwestować w młodych aby potem uciekali do Legii ? Wisła bardzo dobrze robi bo zawodnik udawał że będzie rozmawiał z Krakowianami o nowym kontrakcie i ci chcieli na niego stawiać a na boku już miał klepnięta inna umowę i Wisła została by na lodzie latem.
4 lut 19:16 | ocena:50%
Liczba głosów:2
50%
50%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~gedUżytkownik anonimowy
~ged
No photo~gedUżytkownik anonimowy
do ~Alik:
No photo~AlikUżytkownik anonimowy
3 lut 19:27 użytkownik ~Alik napisał
Cierzniak miał prawo podpisać kontrakt a Wisła ma prawo zesłać go do rezerw. Gdyby Legia zamiast za plecami Wisły podpisywać kontrakty dogadali się najpierw z klubem to by problemu teraz nie było.
Na pol roku przed koncem kontraktu kazdy pilkarz moze podpisac z kim chce. Pomysl po co Legia miala dogadywac sie z Wisla w sprawie konraktu ktory obowiazuje po wygasnieciu tego z wisla? Teraz moze sie porozumiewac nt kontraktu juz od lutego i probuje to robic ale cupial to burak wiec sie nie dogadaja.
4 lut 21:14 | ocena:67%
Liczba głosów:3
33%
67%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii