Rafał Pietrzak: GKS zachował się ładnie, rozstaliśmy się w zgodzie

Rafał Pietrzak
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus
Michał Trela 30-01-2016 | 22:38

Autor:

Na Bukowej pracują fajni ludzie i zawsze będę dobrze wspominał dwa i pół roku tam spędzone - mówi nowy piłkarz Wisły Kraków

Wbrew początkowym obawom, wszystko poszło błyskawicznie. Minęło ledwie półtora tygodnia, a Rafał Pietrzak zdążył w tym czasie podpisać obowiązujący od 1 lipca kontrakt z Wisłą Kraków, pojechać z GieKSą na obóz, w czasie którego krakowianie złożyli katowiczanom dwie oferty w sprawie pozyskania obrońcy już teraz.

 

Pierwsza została odrzucona, ale po drugiej Pietrzak mógł już bez przeszkód zameldować się w Krakowie i rozpocząć treningi z drużyną Tadeusza Pawłowskiego.

- Bardzo się cieszę, że wszystko zostało tak szybko dopięte. Dla każdej ze stron to chyba najlepsze rozwiązanie. Mogę się przygotowywać z drużyną, poznawać kolegów i otoczenie, a GKS może na moją pozycję sprowadzać zawodnika – mówi Pietrzak.

 

Co warte podkreślenia, Pietrzakowi nikt w Katowicach nie robił problemów z powodu podpisania kontraktu z Wisłą. Nie było grożenia ani zsyłania do rezerw, jak wciąż dzieje się w niektórych klubach. Pełen profesjonalizm.

- Cały czas robiłem swoje, byłem z GKS-em na obozie i byłem w porządku wobec klubu. Na zgrupowaniu dowiedziałem się, że kluby się dogadały. GKS też zachował się ładnie. Rozstaliśmy się w zgodzie, bo to dobra drużyna i pracują tam fajni ludzie. Jest tam ciekawy klimat do gry i zawsze będę dobrze wspominał dwa i pół roku, które tam spędziłem – mówi piłkarz, który może grać na lewej obronie i na bokach pomocy.

 

Dla 23-latka to nie była jedyna oferta z ekstraklasy. Interesowało się nim też Zagłębie Lubin. On jednak nie miał wątpliwości.

- Co zadecydowało o wyborze Wisły? Sama nazwa klubu. Oglądałem wszystkie jesienne mecze Wisły i jej styl gry bardzo mi odpowiada. Pasuje mi gra polegająca na dłuższym utrzymywaniu się przy piłce, dlatego ani przez moment się nie zastanawiałem. Mam bardzo pozytywne pierwsze wrażenia. Cieszę się, że mogę trenować z drużyną, a zaangażowaniem na treningach i sparingach pokazać, że nikt się nie pomylił, co do mojej osoby – zaznacza piłkarz.

 

Dla byłego gracza GieKSy pobyt w Wiśle nie będzie pierwszą stycznością z ekstraklasą. Zadebiutował w niej już jako 16-latek w rodzimym Zagłębiu Sosnowiec.

Kolejne mecze zagrał już w Górniku Zabrze Adama Nawałki, ale nigdzie nie przebił się na dłużej.

- Wtedy nie byłem gotowy na ekstraklasę ani mentalnie, ani fizycznie. Teraz to wszystko poszło w górę. Przed wejściem do szatni Wisły czułem wprawdzie mały stres, ale jeśli chcę coś osiągnąć, muszę być przygotowany do gry z takimi zawodnikami. Moim zadaniem na treningach będzie pracować tak, by drużyna mi zaufała – mówi Pietrzak.

 

Mimo że jest obrońcą, lepiej czuje się w ofensywie niż w defensywie. - Nie jestem perfekcyjny w obronie, zresztą tacy są tylko w Realu i w Barcelonie, ale uczę się dalej i myślę, że pójdzie to w dobrym kierunku. A co do moich ofensywnych zapędów – na szczęście jest coś takiego jak asekuracja – kończy nowy nabytek krakowian.