Grodzicki: Tego jeszcze nie było

Rafal Grodzicki
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

- Być może na mniejszą frekwencję na wtorkowej prezentacji wpłynęło to, że już w piątek, po tym jak wróciliśmy ze zgrupowania z Hiszpanii, na Cichą przyjechało bardzo wielu fanów - mówi kapitan drużyny.

LESZEK BŁAŻYŃSKI: Dla pana była to kolejna już w karierze prezentacja przed rozpoczęciem ligi. Czy różniła się od poprzednich?
RAFAŁ GRODZICKI: - Może rok i dwa lata temu było więcej kibiców, ale wtedy nie mieli oni tylu flag, transparentów i nie było tak wiele razy podkreślane, że fani w nas wierzą. We wtorek można było to bardzo odczuć. Być może na mniejszą frekwencję wpłynęło to, że już w piątek, po tym jak wróciliśmy ze zgrupowania z Hiszpanii, na Cichą przyjechało bardzo wielu fanów. To była niespodzianka. Ja niestety nie przyjechałem wtedy z zespołem do Chorzowa, bo lądowaliśmy w Balicach i stamtąd udałem się bezpośrednio do domu (Grodzicki mieszka na stałe w Krakowie – przyp. red.). Rozmawiałem na ten temat z chłopakami z drużyny, oglądałem zdjęcia i wtedy naprawdę pojawiła się bardzo duża grupa kibiców.

 

Czeka was wiosną ciężka walka o utrzymanie. Czy czuje pan już presję?
RAFAŁ GRODZICKI: - Stres pojawi się bezpośrednio przed piątkowym meczem. Mam trochę spotkań na koncie, ale Łukasz Surma, który rozegrał ich więcej, przyznawał, że gdyby piłkarz przed meczem nic nie czuł, wtedy byłoby już naprawdę źle. Jeszcze gdy wychodzi się na rozgrzewkę, jest niepewność, a kiedy rozpoczyna się mecz, czuję pozytywny stres.

 

Kibice na prezentacji nie zobaczyli ani jednego nowego zawodnika. Czy brak transferów to problem?
RAFAŁ GRODZICKI: - Nasz piątkowy rywal - Cracovia - w przerwie sprowadził tylko jednego piłkarza. Uważam jednak, że jesteśmy silni kadrowo. W pierwszej rundzie sporo spotkań przegraliśmy jedną bramką. Brak nowych zawodników to według mnie żaden minus.


Z sześciu meczów kontrolnych, aż cztery przegraliście.
RAFAŁ GRODZICKI: - To jednak tylko sparingi. Nie przykładałbym do tego dużej uwagi. Przykładowo w starciu z Górnikiem Łęczna (0:3) brakowało nam świeżości, bo w tym dniu mieliśmy dwa treningi. Mecze kontrolne to nie są starcia o punkty.

 

W piątek wróciliście z Hiszpanii. Nie ma problemów z aklimatyzacją.
RAFAŁ GRODZICKI: - Żadnych. Zresztą w Hiszpanii nie było wcale tak ciepło. Gdy graliśmy jeden ze sparingów, temperatura wynosiła mniej niż 10 stopni. Poza tym nie byliśmy na zgrupowaniu aż tak długo, aby mieć jakieś problemy z przystosowaniem się do naszych warunków. Fajnie, że możemy ćwiczyć na głównej płycie i że jest dobrze przygotowana.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~eRkaUżytkownik anonimowy
~eRka :
No photo~eRkaUżytkownik anonimowy
Ruch by miał większe szanse na zwycięstwo gdyby Grodzicki grał w swojej ukochanej Cracovii.
9 lut 08:27 | ocena:75%
Liczba głosów:4
75%
25%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~NajkiszUżytkownik anonimowy
~Najkisz :
No photo~NajkiszUżytkownik anonimowy
Było 150 kibiców
9 lut 10:03 | ocena:100%
Liczba głosów:2
0%
100%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii