Obrońcy wreszcie zdrowi. Michał Koj dostał kask ochronny

Ruch Chorzow - Legia Warszawa
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Rafał Grodzicki i Michał Koj kłopoty zdrowotne mają już za sobą. - Trenują z drużyną. Chcieliśmy, by odbyli kilka pełnych zajęć, zanim zdecydujemy się ich wystawić do gry w meczu - powiedział trener Waldemar Fornalik.

Rafał Grodzicki i Michał Koj, to obrońcy, którzy z powodów zdrowotnych nie byli do niedawna gotowi na trening z pełnym obciążeniem.

 

„Koju” przed tygodniem otrzymał od lekarzy zgodę na treningi z pełnym obciążeniem, po tym jak jesienią doznał urazu głowy. Z kolei „Grodek” uporał się już z kontuzją stopy, której nabawił się na początku zgrupowania  w Kamieniu.

- Od środy obaj trenują z drużyną. Chcieliśmy, by odbyli kilka pełnych zajęć, zanim zdecydujemy się ich wystawić do gry w meczu - wyjaśnił trener Ruchu, Waldemar Fornalik.

 

Michał Koj po urazie głowy musi być bardzo ostrożny. Z tego powodu otrzymał kask ochronny. - Przy pojedynkach główkowych muszę jeszcze na siebie uważać - mówi stoper chorzowian.

Z tej samej kategorii