Kapitan dał przykład. Awans Górnika Zabrze

ROW 1964 Rybnik - Gornik Zabrze
 fot. Krzysztof Porebski  /  źródło: Pressfocus

Przedstawiciel ekstraklasy bez większych problemów pokonał drugoligowca, mimo że nie zagrał w optymalnym składzie.

We wtorek Szymon Matuszek nie był przewidziany do gry w podstawowym składzie Górnika w pucharowym spotkaniu w Rybniku. 28-letni pomocnik poprosił trenera Brosza, by jednak zagrał w tym spotkaniu przynajmniej przez 45 minut. W dniu meczu kapitan zabrzan poinformował szkoleniowca, że czuje się na siłach zagrać całe spotkanie i jego życzeniu stało się zadość.


W 31 minucie Matuszek po akcji Ledecky’ego i Konrada Nowaka strzałem pod poprzeczkę zmusił do kapitulacji Kacpra Rosę. Trzy minuty później Matuszek idealnie obsłużył Ledecky’ego, ale ten nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem – Rosa sparował jego uderzenie na korner. Można powiedzieć, że boisko w Rybniku wyjątkowo służy piłkarzowi Górnika. Przed dwoma laty, dokładnie 25 lipca 2015 roku, Szymon Matuszek strzelił dwa gole dla Dolcanu Ząbki, a jego zespół wygrał wówczas 4:0. Był to mecz również w ramach Pucharu Polski!


Chociaż trener Marcin Brosz w środowym spotkaniu nie desygnował na boisko najsilniejszego składu (na ławce rezerwowych usiedli min. Igor Angulo, Mateusz Wieteska, Łukasz Wolsztyński, Damian Kądzior, a Rafała Kurzawy zabrało w meczowej „18”), to Górnik był faworytem tej potyczki. ROW dotrzymywał kroku rywalowi z ekstraklasy przez pół godziny, ba – w 12 minucie Wojciech Pawłowski szczęśliwie sparował na rzut rożny główkę Dawida Bobera. Gol Matuszka podciął skrzydła gospodarzom i przez ostatni kwadrans I połowy dominacja gości była bezdyskusyjna. Oprócz wspomnianych wcześniej gola Matuszka i sytuacji Ledecky’ego, w 44 minucie Nowak wrzucił piłkę na głowę Rafała Wolsztyńskiego, lecz jego uderzenie z kilku metrów Rosa przeniósł nad poprzeczką.


Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie, chociaż rybniczanie byli bliscy zdobycia wyrównującego gola, ale Wojciech Pawłowski (57 min.) sparował na rzut różny futbolówkę po groźnym uderzeniu z dystansu Marka Krotofila. Kacper Rosa zwijał się jak w ukropie, ale jego interwencje były bardzo skuteczne. W 77 min zabrzanie mieli idealną okazję, by zamknąć mecz, ale pozostawiony bez opieki Konrad Nowak główkował z kilku metrów nad poprzeczką bramki ROW-u. Pomocnik Górnik po zagraniu Damiana Kądziora miał mnóstwo miejsca i czasu, by przyjąć piłkę i zapytać Rosę, z którego rogu bramki chce wyciągać piłkę z siatki. Znacznie lepiej ustawiony celownik miał Marcin Urynowicz, który w 87 minucie popisał się soczystym uderzeniem z 25 metrów i Kacper Rosa tym razem był bezradny.


– Chciałbym podziękować organizatorom za oprawę meczu i zawodnikom ROW-u za stworzenie dobrego widowiska piłkarskiego – powiedział trener Górnika, Marcin Brosz. – Był to dla nas bardzo ciężki mecz, którego wynik praktycznie do końca był sprawą otwartą. Przeciwnik przeciwstawił się nam i dobrego piękny gol Marcina Urynowicza załatwił sprawę. Frekwencja na trybunach, oprawa spotkania i wspaniała atmosfera pokazały, jak ważne są takie mecze dla ludzi związanych z tym regionem i z oboma klubami.


– Mecze z taką oprawą są prawdziwym świętem dla kibiców na Śląsku – potwierdził słowa kolegi z Zabrza, trener ROW-u Piotr Piekarczyk. – Muszę podziękować chłopcom za walkę i ambicję w całym spotkaniu. Szkoda pierwszej straconej bramki, bo do tego momentu dotrzymywaliśmy kroku rywalowi, a potem wyższość Górnika nie podlegała już dyskusji. Nasz przeciwnik zademonstrował kilka naprawdę filmowych akcji, które mógłbym pokazywać swoim zawodnikom wiele razy i bardzo długo. Mimo porażki jest zadowolony z postawy zespołu.

 

ROW 1964 RYBNIK – GÓRNIKA ZABRZE 0:2 (0:1)

0:1 – Matuszek, 31 min

0:2 – Urynowicz, 87 min

 

ROW 1964 Rybnik: Rosa – Gojny, Jary, Bober, Krotofil – Jaroszewski (68. Gorzawski), Muszalik (C), Spratek (63. Musiolik), Koleczko (76. Tkocz), Siwek – Brychlik.
Rezerwowi: Łubik, Zganiacz, Tkocz, Kalisz, Musiolik, Polok, Gorzawski.

Górnik Zabrze: W. Pawłowski – D. Pawłowski, Suárez, Szeweluchin, Karwot – Nowak, Matuszek (C), Grendel, Arčon (56. Kądzior) – Ledecky (90. Wieteska), R.Wolsztyński (65. Urynowicz).
Rezerwowi: Loska, Wieteska, Olszewski, Kądzior, Angulo, Urynowicz, Ł.Wolsztyński.

Kartki: Siwek, 66 min, Bober, 83 min

 

Z tej samej kategorii