Horror na własne życzenie. Na szczęście z górniczym happy endem

Patrząc na pierwszą godzinę gry, trudni było przypuszczać, że druga przyniesie tak wiele zwrotów akcji i tak wiele emocji.

Gornik Zabrze - Sandecja Nowy Sacz
 /  fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Gospodarze zaczęli nader ostrożnie. Niewiele było przed przerwą groźnch sytuacji w „szesnastce” rywala. Na dobrą sprawę w tej kategorii odnotować trzeba by jedynie „koronkę” z 40 minuty, zakończoną jednak niezbyt dokładną „wykładką” Damiana Kądziora do Igora Angulo; Hiszpan nie bardzo miał „z czego” uderzyć, i do tego chybił. Rafał „król asyst” Kurzawa? Dwa niecelne uderzenia z dystansu z gry, jedno z wolnego - Łukasz Radliński co prawda na raty, ale piłkę złapał.
Sandecja też nie forsowała tempa; szczęścia w strzałach z dystansu szukał jedynie Filip Piszczek.

 

Wizyta w szatni dodała animuszu miejscowym, ale pierwszą okazję - po kontrze - mieli nowosądeczanie. W 53 min dopiero „natchniony” wślizg Szymona Matuszka zatrzymał Wojciecha Trochima, wcześniej mijającego rywali jak slalomowe tyczki. Potem jednak przyszła już pora na gospodarzy. Jak zwykle asystę zaliczył Kurzawa - w postaci centry na „główkę” Matuszka. Sandecja bliska była odpowiedzi po błędzie Michała Koja, Loska zatrzymał jednak piłkę uderzaną przez Aleksandara Kolewa.

 

Wydawało się, że widmo dogrywki ostatecznie odsunął hiszpański duet, ale nadzieję przywrócił gościom wspomniany Bułgar - wobec jego „szczupaka” golkiper był bezradny. Mało tego - w 90 min starcie Michała Koja z Bartłomiejem Dudzicem arbiter zakwalifikował jako faul! Tomasz Loska piłkę uderzaną przez Kolewa odbił, a próbujący zablokować dobitkę Bułgara Erik Grendel... „dzióbnął” ją do siatki! Własnej!

 

W ten sposób „górnicy” - którzy przy stanie 2:0 zupełnie stracili koncentrację i konsekwencję w obronie - zafundowali sobie dodatkowe 30 minut biegania. W ich trakcie zawodników obu drużyn łapały skurcze. Zimną krew - i siły - zachował za to najcwańszy w polu karym Sandecji Angulo, znów dając miejscowym prowadzenie. I - jak się okazało - awans do ćwierćfinału, w którym czekać będą (do przyszłej środy) na zwycięzcę meczu Chojniczanka - Bruk-Bet.

 

Górnik Zabrze - Sandecja Nowy Sącz 3:2 (2:2, 1:0)
1:0 - Matuszek, 65 min (głową, asysta Kurzawa)
2:0 - Angulo, 75 min (asysta Suarez)
2:1 - Kolew, 85 min (głową, asysta Dudzic)
2:2 - Grendel, 90 min (samob.)
3:2 - Angulo, 99 min (asysta Urynowicz)

Sędziował Bartosz Frankowski (Toruń). Widzów 10038.

 

GÓRNIK: Loska - Ambrosiewicz, Wieteska, Suarez, Koj (112. Wolniewicz) - Kądzior (76. Grendel), Matuszek, Żurkowski, Kurzawa - Ł. Wolsztyński (79. Urynowicz), Angulo. Trener Marcin BROSZ.

SANDECJA: Radliński - Kubań, Piter-Bućko, Kraczunow, Straus - Baran, Cetnarski - Danek (64. Dudzic), Trochim (71. Kolew), Piszczek - Korzym(78. Mraz). Trener Radosław MROCZKOWSKI.

Żółte kartki: Suarez, Grendel - Danek, Dudzic, Piter-Bućko.

Komentarze (9)

Napisz komentarz
No photo
No photo~Bykowina KSGUżytkownik anonimowy
~Bykowina KSG :
No photo~Bykowina KSGUżytkownik anonimowy
Adrenalina do końca BRAWO.Najlepsze życzenia na nowej drodze życia do Wolniewicza .
20 wrz 20:32 | ocena:88%
Liczba głosów:8
88%
13%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG :
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
Dokładnie horror na własne życzenie no ale cóż na Górnika każdy się spina tym bardziej w meczu play-off. Najważniejszy jest awans i jedziemy dalej.
20 wrz 20:29 | ocena:75%
Liczba głosów:8
75%
25%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Kibic z Rudy Ś.L.Użytkownik anonimowy
~Kibic z Rudy Ś.L. :
No photo~Kibic z Rudy Ś.L.Użytkownik anonimowy
Dobry mecz Sandecja to tródny rywal .Sedzia sedziował bardzo dobrze ale my gramy dalej brawo młodzi i waleczni.
20 wrz 20:26 | ocena:70%
Liczba głosów:10
70%
30%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii