Wieteska jedzie do... przyjaciela

Gornik Zabrze - Legia Warszawa
 fot. Łukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

1100 kilometrów do Gdańska i z powrotem; a we wtorek - 500 do Ostródy; piłkarska kariera wymaga... twardego „siedzenia”, by wytrzymać kolejne godziny spędzane nie na murawie, a w autokarze.

Kiedy jednak - mówiąc kolokwialnie - drużynie „żre”, nawet długie podróże po Polsce są jej niestraszne. A tak jest właśnie w przypadku zabrzan, którym los za przeciwnika w II rundzie Pucharu Polski wskazał Sokoła z Warmii i Mazur. To jeden z ledwie trzech III-ligowców na tym etapie rozgrywek - trudno więc mówić o pechu „górników” w losowaniu. Pod warunkiem oczywiście, że do potyczki z niżej notowanym rywalem - podobnie jak do niedawnego starcia z II-ligowym ROW-em 1964 Rybnik - podejdą należycie skoncentrowani.

 

Nie ma wątpliwości, że trener Marcin Brosz pucharowe starcie znów wykorzysta do sprawdzenia tych, którzy w lidze grywają mało. W Rybniku - poza Wojciechem Pawłowskim w bramce - pojawili się na boisku m.in. Dariusz Pawłowski, Ołeksandr Szeweluchin, Meik Karwot, Erik Grendel czy Sandi Arczon.

 

- Ja mam nadzieję na grę - zapowiada Mateusz Wieteska, „etatowy” stoper zabrzan w dotychczasowych spotkaniach ekstraklasy. Nie chodzi tylko o ambicje sportowe; 20-latek miał już okazję gościć na kameralnym obiekcie w Ostródzie (spełniającym nawet wymogi I-ligowe; tu rozgrywał mecze na tym szczeblu Stomil w trakcie prac modernizacyjnych na obiekcie w Olsztynie). Niemal równo rok temu (13 sierpnia 2016) zjechał tu z rezerwami Legii, które w ramach III-ligowych zmagań pokonały gospodarzy 2:0. - A ja zaliczyłem asystę! Po trochę „przeciągniętym” dośrodkowaniu z rzutu rożnego odgrywałem piłkę głową z „długiego” słupka poza „szesnastkę”. A tam już czekał Tomek Nawotka (dziś w Zagłębiu Sosnowiec - dop. red.) i przymierzył idealnie - opowiada stoper zabrzan.


Wieteska - to drugi akcent osobisty - ma też w szeregach dzisiejszych przeciwników swej drużyny serdecznego przyjaciela! - Daniel Mlonek właśnie przeszedł do Sokoła z Huragana Morąg. To mój współlokator z pokoju w internacie, w okresie paru lat wspólnej nauki i gry w akademii piłkarskiej Legii - wspomina piłkarz Górnika.


Sokół prawo gry z przedstawicielem ekstraklasy wywalczył sobie, najpierw sięgając po Puchar Polski na szczeblu województwa warmińsko-mazurskiego, a potem eliminując - już rundach centralnych - Polonię Warszawa i Stal Stalowa Wola.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
do ~Kibic :
No photo~Kibic Użytkownik anonimowy
9 sie 14:36 użytkownik ~Kibic napisał
Comment removed due to violation of forum rules.
Możesz hejtować ale i tak t fuj p(i)astuch nie będzie MP.
9 sie 15:27 | ocena:100%
Liczba głosów:6
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
do ~FAN:
No photo~FANUżytkownik anonimowy
9 sie 14:15 użytkownik ~FAN napisał
1100 km do Gdańska i z powrotem....to ile tam jest km?
Z Katowic ok. 555 km.
9 sie 14:28
Liczba głosów:0
0%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~FANUżytkownik anonimowy
~FAN :
No photo~FANUżytkownik anonimowy
1100 km do Gdańska i z powrotem....to ile tam jest km?
9 sie 14:15
Liczba głosów:0
0%
0%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii