Czemu Piast już nie wygrywa? „Bo liga nauczyła się Piasta” - odpowiada nasz ekspert

Kamil Vacek
 /  fot. Łukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

Niejeden mecz gliwiczan miał okazję komentować Kamil Kosowski dla Canal+. Oto jego diagnoza słabszej wiosny w ich wykonaniu.

KATOWICKISPORT.PL: Czemu gliwiczanie wiosną mają w lidze „pod górkę”?

KAMIL KOSOWSKI: Bo - po pierwsze - liga już nauczyła się Piasta. Po drugie - Piast jest tej wiosny dużo mniej skuteczny, niż był jesienią. Martin Neszpor nie jest tym człowiekiem, co przed przerwą zimową. Napastnika rozlicza się z bramek. Jesienią trener Radoslav Latal nie miał podstaw, by z niego rezygnować, skoro strzelał regularnie. Nie wiem jednak, czy zimowe przyjście Macieja Jankowskiego - jako trzeciego kandydata do ataku - nie zaburzyło nieco współpracy Neszpora z Barisziciem; w każdym razie przestała się ona przekładać na efekt bramkowy.


A nie ma pan wrażenia, że generalnie Piast gra słabiej?
KAMIL KOSOWSKI: Jakość gry Piasta nie spadła, stałe fragmenty gry Patrik Mraz wciąż wykonuje dobrze, ale brakuje wykończenia. Jeżeli można powiedzieć o kimś, że obniżył loty, to jest to Kamil Vacek, czyli człowiek kierujący grą gliwiczan. Wygrał parę plebiscytów i... od razu ma wiosną trudniej; rywale zwracają na niego dużo baczniejszą uwagę, niż jesienią, i dużo bardziej „obrzydzają mu życie” na boisku.


Gliwiczanie - po tych paru słabszych meczach - wciąż pozostają w grze o złoto?
KAMIL KOSOWSKI: Każda drużyna miewa słabszy okres. Najważniejsze to nie przegrywać w tym czasie meczów. Piastowi się to udaje i wciąż pozostaje jedyną - moim zdaniem - siłą, zdolną zagrozić Legii w drodze po tytuł mistrza Polski. Tylko niech wreszcie w klubie ktoś jasno powie - bo ja takiej deklaracji nie słyszałem - że Piast gra o to mistrzostwo. Trzeba tym nieźle grającym chłopakom uświadomić dobitnie, że to może być ich jedyna w życiu szansa na tytuł!

Plebiscyt PS
Z tej samej kategorii