Piłkarze Górnika Zabrze biegają jak gracze Bundesligi!

Lechia Gdansk - Gornik Zabrze
 źródło: Pressfocus

- Muszę pochwalić Marcina Brosza i jego sztab - mówi Jan Chmura, znany profesor specjalizujący się w fizjologii, pracownik Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu.

LESZEK BŁAŻYŃSKI: Piłkarze Górnika Zabrze w tym sezonie przebiegają średnio 11 kilometrów co mecz.
JAN CHMURA:- To bardzo dobry wynik, bo tyle przeciętnie przebiegają gracze Bundesligi a najlepsi zawodnicy na świecie średnio pokonują 12 kilometrów. Oprócz jednak zdolności motorycznych bardzo ważne się umiejętności. Zdarza się, że zawodnicy dużo biegająz piłką, a później remisują lub przegrywają mecz. Pod względem przygotowania motorycznego coraz bardziej zbliżamy się do czołowych lig europejskich. Nasi piłkarze mają jednak problemy z częstym powtarzaniem wysiłku o wysokiej intensywności. Największą jednak bolączką są gorsze umiejętności. Ligowcy mocno odstają od zawodników grających w Niemczech, Anglii, Francji, czy Włoszech. Dlaczego? Gorsza praca od podstaw, kulejące szkolenie dzieci i młodzieży. A ja oraz pozostałe osoby zajmujące się na wrocławskim AWF-ie motorycznością i fizjologią chcemy też pomóc, ale nie zauważam, aby ktoś chciał korzystać z naszej pracy.

 

Co dokładnie ma pan na myśli?
JAN CHMURA: - Od trzech lat prowadzimy badania, dotyczące przygotowania motorycznego piłkarzy występujących w Bundeslidze. Uważam, że nasze analizy byłyby bardzo pomocne polskim trenerom i jestem zaskoczony, że krajowi szkoleniowcy nie są tym zainteresowani. Nasze analizy publikowane są za to na Zachodzie, jesteśmy w stałej współpracy z trenerami przygotowania motorycznego, pracującymi w Niemczech.


Powracając do Górnika Marcin Brosz stosuje w przerwie spotkania tak zwane pobudzanie mięśni. To dobra metoda?
JAN CHMURA: - Znakomita. Gdy dziesięć lat temu Zagłębie Lubin zdobywało mistrzostwo Polski, współpracowałem z trenerem Czesławem Michniewiczem, i już wtedy zawodnicy w przerwie meczu odpowiednio rozgrzewali się. Wiadomo, że efekt fizjologiczny rozgrzewki kończy się po pięciu minut. Dlatego takie pobudzanie w przerwie jest bardzo istotne. To złoto dla mózgu, bo podczas takiej rozgrzewki sygnał z mięśni wędruje do mózgu. Muszę pochwalić Brosza i jego sztab, że korzystają z tego. Nie zauważyłem, aby inne zespoły ligowe także wcielały to w życie. W pewnym okresie z tej metody korzystała Legia Warszawa.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~ediUżytkownik anonimowy
~edi :
No photo~ediUżytkownik anonimowy
Widać komenty laików którzy nie mają pojęcia że przewaga zachodu nad nami i to tego średniego to własnie wybieganie meczu co 3 dni. Dlatego nas pokonują nawet drwale z 2 ligi angielskiej.
23 sie 17:43 | ocena:100%
Liczba głosów:7
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii