Węgrzy lepsi o jedną bramkę

Paweł Oleksy zdobył jedyną bramke dla Ruchu.
 /  fot. Wojciech Włoch  /  źródło: Pressfocus

„Niebiescy” zagrali dobre spotkanie, jednak rywale okazali się skuteczniejsi i pokonali nasz zespół w drugim sparingu rozegranym w Hiszpanii.


Drugim rywalem „Niebieskich” na zgrupowaniu w hiszpańskim Benicassim był węgierski Diosgyori. W składzie chorzowian doszło do niewielu zmian w stosunku do ostatniego meczu kontrolnego, w którym ich przeciwnikiem było szwajcarskie Servette Genewa.
Pierwsza połowa toczyła się pod dyktando ekipy z Cichej. W 11 minucie ładną dwójkową akcję przeprowadzili Kamil Mazek i Martin Konczkowski. Po podaniu „Koncziego” skrzydłowy pokusił się o uderzenie, ale nie trafił czysto w piłkę i bramkarz węgierskiej drużyny nie miał problemów z włapaniem futbolówki. Podopieczni Waldemara Fornalika dwukrotnie byli bliscy szczęścia po strzałach z dystansu. Najpierw Patryk Lipski uderzył minimalnie obok słupka, a potem potężny strzał Milana Gamakowa wylądował na poprzeczce. Chorzowianie zakładali udany pressing, momentami nie dając rywalom przejść nawet połowy. Pod koniec pierwszej części gry udało się trafić do siatki Michałowi Helikowi, ale w momencie podania był on na spalonym i sędzia nie uznał bramki. Do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis.
Po zmianie stron znów do ataku ruszyli „Niebiescy”. Trener Fornalik wymienił niemal całą 11-stkę. Na placu gry został jedynie Libor Hrdlicka, który po 6 minutach został zmieniony przez Jakuba Miszczuka. Ruch nie pozwalał rywalom na ataki i cały czas przebywał na ich połowie, jednak w 63. minucie zemściło się to na naszym zespole. Diosgyori przeprowadził zabójczą kontrę, po której Vela wyprowadził węgierską ekipę na prowadzenie. Radość rywali trwała jednak bardzo krótko, bo już 3 minuty później chorzowianie wyrównali stan rywalizacji. Strzelcem bramki był Paweł Oleksy. Niestety decydujący cios zadali Węgrzy. W 74. minucie po rzucie wolnym zamieszanie w szeregach defensywnych Ruchu wykorzystał Novothny, który nabliższej odległości wpakował piłkę do siatki ustalając wynik meczu na 2:1 dla Diosgyori. Pomimo niekorzystnego wyniku, podopieczni Waldemara Fornalika zagrali dobre spotkanie, a ich forma przed rundą wiosenną wciąż rośnie.
 
Ruch Chorzów – Diósgyőri VTK 1:2 (0:0)
0:1 - Diego Vela, 63 min
1:1 - Paweł Oleksy, 66 min
1:2 - Some Nowothny, 74 min
RUCH: (I połowa) Hrdlicka – Konczkowski, Helik, Kowalczyk, Pazio – Urbańczyk, Gamakow – Mazek, Lipski, Moneta – Niezgoda; (II połowa) Hrdlicka (51 Miszczuk) – Trojak, Grodzicki, Cichocki, Oleksy – Surma, Fernandes – Przybecki, Walski (80 Bargiel), Nowak (80 Słoma) – Visnakovs; trener: Waldemar Fornalik.
Rezerwowi: Lech, Koj.
DVTK: Antal – Eperjesi, Liptak, Jagodinskis, Tamas (71 Nemes) – Busai, Dauszwili, Elek, Vela – Szarka (71 Novothny), Fulop (46 Ugrai); trener: Ferenc Horvath.
Rezerwowy: Rados.
Żółta kartka: Fernandes, Oleksy – Dauszwili, Busai.
Sędziował: Javier Torrejon Royo

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~PG to dno dnaUżytkownik anonimowy
~PG to dno dna :
No photo~PG to dno dnaUżytkownik anonimowy
Patologia Gliwicka
28 sty 04:14 | ocena:88%
Liczba głosów:16
88%
13%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~bankRut z cichejUżytkownik anonimowy
~bankRut z cichej :
No photo~bankRut z cichejUżytkownik anonimowy
Forma ruchu w sam raz na ... IV ligę !
27 sty 19:50 | ocena:68%
Liczba głosów:25
68%
32%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii