Pomógł mu człowiek renesansu. O znajomości Angulo z polskim raperem

Gornik Zabrze - Wisla Krakow
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Igor Angulo trafił w poprzednim roku na Roosevelta za pośrednictwem... rapera Marcina Matuszewskiego.

Matuszewski w środowisku hiphopowym znany jest pod pseudonimem Pan Duże Pe. Muzyk, który ponad dziesięć lat temu nagrał piosenkę „Futbol”, od kilku lat działa na rynku piłkarskim. Od 2015 roku jest licencjonowanym pośrednikiem transferowym. – Jestem współczesnym człowiekiem renesansu. Czasem, na przykład przy okazji nadchodzącego okienka transferowego, aktywności związane ze sportem wychodzą na pierwszy plan. Nie zamierzam wiązać się jako agent z setką zawodników, którym nie będę mógł poświęcić dostatecznej uwagi – mówił Matuszewski, który przyczynił się między innymi do tego, że Łukasz Teodorczyk trafił do do Polonii Warszawa. – Moim największym sukcesem na pewno było popchnięcie naprzód kariery Teodorczyka. Trener Libor Pala szukał wtedy napastnika do drużyny Młodej Ekstraklasy, więc z ramienia tego klubu nawiązaliśmy kontakt z Łukaszem i władzami Wkry Żuromin, wykorzystaliśmy kilka znajomości, aby usprawnić negocjacje i transfer stał się faktem – wspomina.

 

W poprzednim roku pośredniczył w transferze Hiszpana, który w swojej ojczyźnie się nie przebił. W La Liga w barwach Athletiku Bilbao rozegrał tylko cztery spotkania. Zanim podpisał umowę z pierwszoligowym Górnikiem, bronił barw zespołu greckiej ekstraklasy Platania Chanion, zdobywając dla niego 8 bramek i trzy razy asystując.

 

– Skąd wziąłem Angulo? Wszystko zaczęło się od prostej analizy statystycznej – skoro gość strzelił w ostatnich 150 meczach kilkadziesiąt goli i robił to w zasadzie bez przerwy, to coś w nim musiało być. Taka regularność nie wzięła się z przypadku. Generalnie jestem człowiekiem dość sceptycznie nastawionym do wszystkiego, analizując materiały wideo szukałem dziury w całym, ale po prostu jej nie znalazłem. Ma swoje lata, ale jest w świetnej formie fizycznej. Nie jest zbyt wysoki, ale i tak często strzela gole głową. No i do tego dochodzi naprawdę rzadko spotykany instynkt strzelecki. Skoro ja, z natury kontestujący wszystko i kręcący nosem, nie miałem co do niego wątpliwości, to byłem przekonany, że inni też powinni uwierzyć w Igora – przyznaje Matuszewski, który początkowo usiłował mu znaleźć zatrudnienie w ekstraklasie. – Byłoby nieeleganckie, gdybym teraz zaczął wymieniać nazwiska osób, które skreśliły Angulo, zanim mu się dobrze przyjrzały, ale mogę powiedzieć, że było ich sporo. Najczęściej słyszeliśmy jedno hasło – „za stary”. Początkowo nie było łatwo go przekonać, żeby podpisał umowę z pierwszoligowcem, ale powiedziałem mu: „słuchaj, Górnik to coś więcej niż zwykły klub z zaplecza ekstraklasy. Za rok do niej wróci, a ty mu w tym pomożesz”. Można powiedzieć, że okazałem się prorokiem – uśmiecha się menedżer Hiszpana.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG :
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
Leszek Błażyński i Łukasz Żurek to dwie miernoty dziennikarskie które piszą głupoty a potem kasują komentarze.
1 sie 09:03 | ocena:100%
Liczba głosów:2
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
~Janek :
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
W jednej z najsłabszych lig kontynentu podnieta dziadkim który by w 4 lidze hiszpańskiej ławę grzał!
1 sie 01:57 | ocena:67%
Liczba głosów:3
33%
67%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~oloUżytkownik anonimowy
~olo :
No photo~oloUżytkownik anonimowy
cenzura jak za PRL a Janek to pewnie janusz ze SPORTU który nie potrafi się pogodzić z tym że GÓRNIK RULES.
11 sie 16:32
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii