„To była taktyka: wyrąbać Ruch. A sędzia na to pozwalał!” - mocny głos byłego wiceprezesa PZPN

Legia - Ruch
 /  fot. Piotr Kucza  /  źródło: newspix.pl

Antoni Piechniczek zbulwersowany jak rzadko kiedy. Czym? Sędziowaniem w meczu „Niebieskich” przy Łazienkowskiej.

DARIUSZ LEŚNIKOWSKI: Wiem, że oglądał pan mecz Legii z Ruchem - czyli dwóch pańskich byłych klubów. Emocje duże?
ANTONI PIECHNICZEK: No pewnie. „Ruchowi starczyło inwencji na 20 minut...” - czytam relacje medialne. Może i racja, w końcu bramka dla Legii padła w 30 minucie. Ale wcześniej arbiter zezwalał na wszystkie faule gospodarzy! Pierwszą żółtą kartkę dał przy stanie 2:0 dla legionistów. A ich taktyka była prosta: odebrać młodym piłkarzom Ruchu ochotę do gry. Jeśli któryś z nich piłkę przyjął - dostawał w plecy. Jeśli ograł rywala - „kosa” po nogach. W pewnym momencie w faulach było bodaj 13:0 dla Legii - i żadnego sędziowskiego upomnienia! O to miałem niesamowity żal do arbitra. Do tego doszedł kardynalny błąd przy spalonym i niepodyktowany karny za faul na Mazku.


Nie wszyscy zagranie Hlouszka nazywają faulem.
ANTONI PIECHNICZEK: A jak je inaczej nazwać? Przecież nie tylko karny za nie się należał, ale i czerwona kartka dla legionisty!


Absolutnie celowe zagranie Czecha?
ANTONI PIECHNICZEK: Trochę się w piłkę grało; wiedziałem, jak się na boisku zachować i jak pewne zachowania odbierać. Gdyby na mnie trafiło, pewnie bym się pozbierał i tak długo gościa gonił, aż bym go „wyrąbał” - na czerwoną kartkę dla niego i dla mnie. Łobuz wyjątkowy! To nie było tylko nadstawienie łokcia, to był energiczny celowy ruch. Ale ja bym zwrócił uwagę jednak na inną kwestię. Pamięta pan wiosenny mecz przy Łazienkowskiej, eliminujący definitywnie Jagiellonię z walki o tytuł?


Pamiętam. Prowadził go Gil.
ANTONI PIECHNICZEK: No właśnie... Gdyby ktoś zadał sobie trud, pewnie znalazłby co najmniej pięć meczów, w których zdarzyły mu się decyzje na korzyść Legii. Mówię o tym, bo Czech sprawiał w niedzielę wrażenie, jakby miał świadomość, że nic mu za takie zagranie nie grozi. Przecież to facet z doświadczeniem z Bundesligi. Gdyby tam mu się zdarzyło podobne zagranie - na przykład w meczu z Bayernem, w starciu z Lewandowskim - wyleciałby z boiska, w klubie potrącono by mu grube pieniądze i przez miesiąc nie grałby w podstawowym składzie! Dlatego uważam, że dziś powinna się temu przyjrzeć Komisja Techniczna PZPN, i zastosować karę zarówno w stosunku do zawodnika, jak i sędziego! Albo sędziów, bo za puszczenie takiego spalonego to asystent powinien zostać odsunięty na parę kolejek! Ten sam boczny pokazał wcześniej spalonego, więc coś mu krzyknęli z boku kibice, no to pod presją puścił kolejną tego typu akcję... I jeszcze ruski trener ma czelność powiedzieć na konferencji prasowej, że spalonego nie było.


No to odsuwamy bocznego na jakiś czas. Ale głównego też?
ANTONI PIECHNICZEK: Za to, że nie reagował na tę prymitywną jak cholera taktykę: „wyrąbać Ruch”! Ale to Legia gra o mistrzostwo, a Ruch „tylko” o ósemkę - więc skoro to dla gospodarzy tak ważny mecz, to „jedziemy po całości”. Zobaczy pan w tym sezonie jeszcze nieraz sędziowanie w meczach warszawian...

Plebiscyt PS

Komentarze (52)

Napisz komentarz
No photo
No photo~rozbawionyUżytkownik anonimowy
~rozbawiony
No photo~rozbawionyUżytkownik anonimowy
do ~kibic:
No photo~kibicUżytkownik anonimowy
1 mar 12:47 użytkownik ~kibic napisał
Dziwnie cicho o wyczynach warszawskiego sędziego w meczu Cracovii. Wykartkowanie Bartka Kapustki, niepodyktowanie 2 karnych dla Cracovii i podyktowanie lekką ręką karnego przeciw Pasom. Tak się zdobywa mistrzostwo dla Legii na 100 lecie
"wykartkowanie" ? czy Ty wiesz co piszesz ? sędzia wykartkowałby Kapustkę gdyby wyłączył go z następnego meczu lub wlepił mu 2 żółtka w meczu i wywalił z boiska. A padolino Kapustki klasyczne, nie tylko na żółtą ale i na Oskara się zmieści. Żeby tak bezmyślnie padać nie czując kontaktu nogami z przeciwnikiem (nie było kontaktu).... Nasza Młoda Utalentowana Przyszłość Polskiego Futbolu koniecznie chce równolegle rozwinąć karierę aktorską. Ale z tym dużo gorzej u niego, niż z grą w piłkę :)
1 mar 13:30 | ocena:60%
Liczba głosów:15
60%
40%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~franekUżytkownik anonimowy
~franek :
No photo~franekUżytkownik anonimowy
Piechniczek ma niestety rację, Ten Gil to koszmarny sędzia, ile on męczy wypatrzy,ł nie wiem czy celowo, czy z nieuctwa . Kluby powinny bojkotować mecze z legią - bo nie dość, że na pewno przegrają to jeszcze im zawodników zlinczują.PZPN,--- dać legii tytuł już teraz i macie to co chcecie.Zobaczymy jak ta warszawka pogra sobie z pierwszą lepszą zachodnią drużyną, już to niedawno widzieliśmy!!!!!!!!!!!!!!!!!!
1 mar 12:44 | ocena:67%
Liczba głosów:72
67%
33%
| odpowiedzi: 3
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~daroUżytkownik anonimowy
~daro :
No photo~daroUżytkownik anonimowy
Piechniczek zrobil wiele dla polskiej pilki ale tez dzieki temu ze mial dobrych zawodnikow.Nie obrazajcie go bo to bez sensu.Ma swoje zdanie a ze jest kibicem Ruchu to widzi to inaczej niz inni.Powinien wkladac mniej emocji w swoje wypowiedzi i teorii spiskowej nie szukac na sile.Prwie w kazdym meczu sedziowie popelniaja bledy i ofiarami padaja wszystkie druzyny a nie tylko przeciwnicy Legii.Panie Piechniczku szkoda rozmieniac na drobne swojej dobrej reputacji i osiagniec tak jak to zrobil swietny pilkarz Grzesiu Lato!!!!!
1 mar 15:48 | ocena:55%
Liczba głosów:11
55%
45%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii