Dyrektor Piasta: Ryzyko jest, ale nie panikujemy

Pilka nozna. Ekstraklasa. Piast Gliwice. Konferencja prasowa. 21.03.2017
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: newspix.pl

Łukasz Piworowicz odniósł się do ostatniej porażki w Niecieczy, ale także do rozmów kontraktowych z piłkarzami.

Mocno zaniepokoił pana, jako dyrektora sportowego Piasta, ostatni mecz w Niecieczy?
ŁUKASZ PIWOROWICZ: - Rozegraliśmy wcześniej cztery, niezłe mecze, no i przyszedł taki, jak ten w Niecieczy. Na pewno był słabszy, ale piłka nożna to nie bieg na 60 metrów. Patrzymy na wszystko w dłuższej perspektywie. Mamy silny sztab szkoleniowy, niezłych piłkarzy i nikt w klubie nie panikuje.

 

Wśród kibiców zapanował jednak mocny pesymizm i sporo krytyki uderzyło w piłkarzy...
ŁUKASZ PIWOROWICZ: - Kibice i wszyscy ludzie związani z Piastem muszą pamiętać o tym, że na boisku są ludzie i przytrafiają im się słabsze dni i błędy. Taki mecz może się przytrafić, ale nie chcę wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Z drugiej strony gra w Niecieczy nie zostanie zbagatelizowana. Wiem, że sztab mocno pracuje na tym, co się wydarzyło w poniedziałek.

 

Marnym, ale zawsze jakimś pocieszeniem jest to, że tak słaby mecz przytrafił się teraz, a nie w meczach grupy spadkowej?
ŁUKASZ PIWOROWICZ: - Mamy w ekstraklasie taki, a nie inny system rozgrywek, który sprawia, że punkty zdobyte w ostatnich siedmiu kolejkach liczą się „podwójnie”, więc kluczem będzie w rundzie finałowej uniknąć takiej wpadki.

 

Los Piasta wciąż nie jest pewny, ale jednak działa pan w kontekście przyszłego sezonu, o czym świadczy choćby przedłużenie kontraktu z Brazylijczykiem Hebertem.
ŁUKASZ PIWOROWICZ: - Jest ryzyko spadku, nie możemy bagatelizować sytuacji i udawać, że tak nie jest. Zarządzamy sytuacją kryzysową, którą dzielimy na dwa okresy. Jeden do końca sezonu, to jest obecna faza i drugi, czyli dalsza perspektywa. Za pierwszy odpowiada przede wszystkim sztab szkoleniowy. Trener Wdowczyk jest z nami od kilku tygodni i już widać pierwsze efekty jego pracy. Jesteśmy jednak świadomi, że trener potrzebuje kilku miesięcy, aby odcisnąć swoje piętno na drużynie. Jeśli natomiast chodzi o dłuższą perspektywę - większa odpowiedzialność spoczywa na osobach zarządzających klubem, w tym m.in. na dziale skautingu i mojej osobie. Oprócz przedłużenia umowy z Hebertem, prowadzimy rozmowy z kilkoma innymi zawodnikami, mamy propozycje nowych kontraktów dla młodych piłkarzy. Negocjacje trwają, niezależnie od pozycji w tabeli. Kilka umów zawiera klauzule przedłużające, tak jest w przypadku Kuby Szmatuły i Marcina Pietrowskiego.

 

Piast od dawna nie sprzedał piłkarza. Przedłużenie umowy z Hebertem jest pewnego rodzaju zabezpieczeniem?
ŁUKASZ PIWOROWICZ: - Problemem, z którym musimy się uporać jest to, że Piast do tej pory nie był postrzegany jako klub, z którego można kupować dobrych piłkarzy. Musimy wypracować taką markę, jaką mają Legia, Lech czy Jagiellonia, które regularnie sprzedają piłkarzy za niezłe pieniądze. To jeden z długofalowych celów klubu i nad nim musimy pracować, bo tego nie da się zrobić w pół roku.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
~Janek :
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
Co ma boleć?Spadną to miasto da troche więcej zatrudni sie szrotu i będzie się czym dzielić.Jak kibice będą dymić to się rzuci kilku zawodników na pożarcie lub trenera jak to się robi teraz w KSG.
20 kwi 18:00 | ocena:67%
Liczba głosów:6
33%
67%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~kibicUżytkownik anonimowy
~kibic
No photo~kibicUżytkownik anonimowy
do ~Janek:
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
20 kwi 18:00 użytkownik ~Janek napisał
Co ma boleć?Spadną to miasto da troche więcej zatrudni sie szrotu i będzie się czym dzielić.Jak kibice będą dymić to się rzuci kilku zawodników na pożarcie lub trenera jak to się robi teraz w KSG.
skup się koleś na 1 lidzę...
20 kwi 23:19 | ocena:60%
Liczba głosów:5
60%
40%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii