To jeszcze nie koniec. Piast wciąż rozgląda się za wzmocnieniami

Przy piłce Kristian Ipsza.
 /  fot. Michał Chwieduk  /  źródło: FOCUSMEDIA
Krzysztof Brommer 22-01-2016 | 16:11

Autor:

Po zakontraktowaniu Martina Bukaty i Macieja Jankowskiego priorytetem lidera jest znalezienie środkowego obrońcy.

Piast przez długie okres był biernym uczestnikiem zimowego okienka transferowego. Gliwiczanie na początku stycznia sfinalizowali jedynie przejście słowackiego pomocnika Martina Bukaty. Dopiero w ostatnich dniach coś ruszyło się w sprawie transferów. Wczoraj potwierdzone zostało przejście na Górny Śląsk Macieja Jankowskiego. Napastnik Wisły już wcześniej ustalił warunki 2,5-letniego kontraktu, lecz porozumieć musiały się kluby. W czwartkowe południe Wisła i Piast wymieniły ostatnie faksy i drugi transfer stał się faktem. Według naszych informacji, gliwiczanie za 26-letniego napastnika zapłacą ok. 250 tys. zł. – Cieszę się, że wracam na Górny Śląsk. Przed wyjazdem na obóz muszę zdążyć pozałatwiać wiele spraw – powiedział nam Jankowski.
- Pomysł jego ściągnięcia pojawił się już dwa miesiące temu – przyznaje trener Radoslav Latal.


Dziś ekipa Piasta wylatuje do Hiszpanii na zgrupowanie, lecz nie oznacza to, że kadra lidera jest już zamknięta. Działacze i trener lidera chcą, aby drużyna była dużo silniejsza niż jesienią. – Szukamy jeszcze środkowego obrońcy. Być może dołączy do nas dwóch nowych podczas obozu – stwierdza Latal. Priorytetem jest środkowy defensor, gdyż czeski szkoleniowiec ma do dyspozycji trzech takich zawodników, a jego ulubionym systemem jest ten z trójką stoperów. Konkurencja musi więc zostać zwiększona. Z tego powodu w ostatnich dniach na testach byli Słowak Jozef Piaczek oraz Chorwat Kristijan Ipsza. Ten pierwszy wystąpił w dwóch sparingach, a ten drugi w jednym. – Jeden z nich będzie z nami na obozie w Hiszpanii. Który? Decyzja jeszcze nie zapadła Nie oznacza to jednak, że to koniec poszukiwań defensora, bo także na zgrupowaniu może pojawić się jeden lub dwóch nowych zawodników – mówił nam Latal w czwartkowe popołudnie. Wydawło się, że większe szanse na angaż ma Ipsza, którym poważnie interesuje się także Podbeskidzie. Trener Robert Podoliński wraz ze swoim asystentem Michałem Pulkowskim w środę pojawił się na sparingu Piasta z Sigmą Ołomuniec właśnie po to, aby zobaczyć w grze Chorwata, a po meczu odbył z nim rozmowę w cztery oczy. Bielszczanie mają nadzieję, że ostatecznie Piast z niego zrezygnuje.

 

Tak się jednak nie stało, bo do Hiszpanii poleci właśnie Ipsza, a Piast podziękował Słowakowi Piaczkowi.


Dla czeskiego szkoleniowca, oprócz transferów do klubu, ważne jest także to, że zimą Piast nie stracił żadnej ze swoich gwiazd. – To już pewne, że naszej drużyny nikt nie opuści. Dzięki temu mam nadzieję, że wiosną będziemy silniejsi – dodaje trener Radoslav Latal.