Murawski nie jest już kapitanem, będzie asystentem

Piast Gliwice - Slask Wroclaw
 fot. Lukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

Piast Gliwice jest już po prezentacji. Dariusz Wdowczyk opowiada o zmianach w zespole, w tym na "stanowisku" kapitana.

Krzysztof BROMMER: Mówiąc pół żartem, pół serio, bardzo konsekwentnie graliście tego lata w sparingach. Sześć meczów, pięć porażek i remis... Jest pan zmartwiony wynikami?
Dariusz WDOWCZYK: - Wyniki sparingów mnie nie martwią. Dają jedynie pełen przegląd drużyny i pokazują, jak kto gra. W ostatnim starciu z czeską Sigmą można było zaobserwować sporą różnicę między obiema wystawionymi przeze mnie do gry jedenastkami. Po przerwie praktycznie nie przekraczaliśmy połowy boiska, natomiast w pierwszej połowie byliśmy bardzo aktywni. Czyli ci zawodnicy, którzy na co dzień decydują o obliczu Piasta, pokazali się na plus. Młodzi piłkarze mają natomiast o czym myśleć i nad czym pracować.

Zanim zaczął się ostatni sparing, ogłoszono, że nowym kapitanem będzie Gerard Badia, a nie Radosław Murawski. To pana decyzja?
Dariusz WDOWCZYK: - To jest w stu procentach moja decyzja. Ja postanowiłem, że kapitanem będzie Badia.

Czy to się wiąże z możliwym transferem „Murasia”?
Dariusz WDOWCZYK: - To się z niczym nie wiąże.

A jak on, gliwiczanin i wychowanek Piasta, przyjął taką decyzję?
Dariusz WDOWCZYK: - Radek przyjął to bardzo dobrze i spokojnie. Jest jednym z asystentów Gerarda.

Podczas prezentacji zespołu zabrakło kilku piłkarzy. Co z nimi będzie?
Dariusz WDOWCZYK: - Zawodnicy, którzy nie zostali zaprezentowani, na dzień dzisiejszy zostali przesunięci do zespołu rezerw. Dyrektor sportowy stara się szukać im nowych klubów.

Kibice mogą się spodziewać jeszcze jakichś transferów?
Dariusz WDOWCZYK: - Okienko transferowe jest otwarte, nadal szukamy zawodników na niektóre pozycje. Moglibyśmy jeszcze wzmocnić drużynę, bo są pozycje, na które przydałaby się konkurencja. Nie wykluczamy możliwości, że do końca sierpnia jeszcze ktoś do nas trafi. To jednak zależy już nie tylko ode mnie

W sparingu z Sigmą zagrało w sumie czterech napastników. W drugiej połowie było ich na murawie trzech, a sytuacji bramkowych praktycznie nie było. To główny element do poprawy?
Dariusz WDOWCZYK: - Liczba napastników, która przebywała w drugiej połowie na boisku, nie przełożyła się na ich jakość w ofensywie. Zagrali raczej defensywnie i wiem, że na tę chwilę jest to jakąś naszą bolączką. Nasi napastnicy nie strzelają tylu bramek, ile byśmy sobie życzyli, lecz na tę chwilę niewiele możemy z tym zrobić. Mamy dobrych zawodników, wrócił do nas z wypożyczenia Karol Angielski i mam nadzieję, że w lidze już będzie wyglądało to lepiej.

Największym waszym atutem będzie to, że to pan ma w drużynie takiego piłkarza jak Konstantin Vassiljev...
Dariusz WDOWCZYK: - To jest piłkarz, na którym można budować i opierać grę drużyny. Zespół zna „Kostię” i widać, że zawodnicy pewniej się czują, gdy mają go obok siebie na boisku. Jego umiejętności są bardzo duże i cieszę się, że jest z nami.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~cvUżytkownik anonimowy
~cv :
No photo~cvUżytkownik anonimowy
kapitan ?MUSI GRAC !!! WIEC MURAWSKI NIE JEST UWZGLEDNIANY W SKLADZIE PRZE WDOWCZYKA .taka prawda
11 lip 18:47
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~kibicUżytkownik anonimowy
~kibic :
No photo~kibicUżytkownik anonimowy
Zgadzam się. Jak można tak postąpić. Radek to powinien być na specjalnych prawach w tym klubie. Choć młody człowiek to już ikona i wzór dla całej sportowej młodzieży z Gliwic. Trenerzy lubią mieć lizususów blisko siebie.
11 lip 10:21 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
~Janek :
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
Bravo zdjąć wychowanka z kapitana a zrobić obcokrajowca piątego sortu.Bravo!
11 lip 09:50
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii