Hebert: Nie szukamy wymówek

Pilka nozna. Ekstraklasa. Piast Gliwice - Slask Wroclaw. 06.05.2017
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: newspix.pl

Brazylijski obrońca gliwiczan zdaje sobie sprawę z błędów popełnionych w meczu z Lechem. - W meczu ze Śląskiem będzie lepiej - zapewnia stoper z Okrzei.

Trener Dariusz Wdowczyk po meczu w Poznaniu miał wiele słusznych uwag i pretensji do piłkarzy Piasta, a przede wszystkim do środkowych obrońców - Heberta i Aleksandara Sedlara, o których mówił nawet z imienia i nazwiska. Brazylijczyk nie ma jednak zamiaru w jakikolwiek sposób tłumaczyć fatalnej postawy w Poznaniu.

 

KRZYSZTOF BROMMER: Da się wyjaśnić to, co stało się z wami w Poznaniu?

HEBERT: - Nie da się, ale nawet nie ma co szukać tłumaczeń czy wymówek, bo to do niczego nas nie doprowadzi. Popełniliśmy zdecydowanie za dużo błędów i nie udźwignęliśmy tego, co się działo w drugiej połowie. Bardzo zależało nam na rozegraniu dobrego meczu, a czasem jest tak, że jak się chce za bardzo, to nie wychodzi. Przez 40 minut wyglądało to dobrze, a potem własne błędy sprowadziły na nas kłopoty i znaleźliśmy się w fatalnej sytuacji.

 

Trener był na was bardzo wściekły?

HEBERT: - Oczywiście. Nie był zadowolony z naszej postawy i my także, bo nie zrealizowaliśmy planu, a wynik jest jaki jest.

 

Jak pan uważa, czy taką wpadkę uda wam się przekuć na coś dobrego i - tak jak mówi trener Wdowczyk - „kubeł zimnej wody” może na was podziałać mobilizująco?

HEBERT: - Bardzo często w sporcie jest tak, że porażki i złe momenty stają się początkiem czegoś dobrego. To także solidna lekcja, ale... nie chcemy już takich lekcji. Zamiast uczyć się na błędach, wolę nauczyć się wcześniej i nie przeżywać takich chwil.

 

Co musicie zmienić, aby po meczu ze Śląskiem być w zdecydowanie lepszych nastrojach?

HEBERT: - Przeciwko Śląskowi musimy być lepsi... w każdym elemencie! Nie ma czasu na łzy i myślenie o tym, co było. Mamy mało czasu, żeby załapać się do czołowej ósemki. Jeśli natychmiastowo nie zaczniemy punktować, to nie będzie o czym myśleć.

 

Atmosfera w szatni w jakiś sposób ucierpiała czy może zmieniła się po wpadce w Poznaniu?

HEBERT: - Nie, uważam, że atmosfera jest taka, jaka była. Każdy z nas zdaje sobie sprawę z tego, co się stało w Poznaniu, jak zagraliśmy i co musimy zrobić w piątkowym meczu, aby osiągnąć zdecydowanie lepszy wynik. Tylko o tym myślimy.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
~Janek :
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
Jo leca już na mecz tak rozreklamowały nasze kluby w Europie ekstraklase że nic tylko na stadiony....żart jestem z Gliwic nie Zabrza wole szachy coś sie dzieje!
4 sie 02:09 | ocena:100%
Liczba głosów:1
0%
100%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii