Maciej Jankowski mocno się waha. Transfer napastnika Piasta nie dojdzie do skutku?

Transfer Macieja Jankowskiego z Piasta do Sandecji był już na ostatniej prostej, ale wszystko działo się tak szybko, że... nie do końca był do niego przekonany sam zainteresowany.

Pilka nozna. Ekstraklasa. Gornik Zabrze - Piast Gliwice. 01.10.2017
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: 400mm

Temat przejścia „Jankesa” do klubu z Nowego Sącza pojawił się nagle - w połowie minionego tygodnia. Negocjacje szybko nabrały tempa. Jak udało nam się dowiedzieć, mimo początkowych rozbieżności porozumienie ostatecznie udało się osiągnąć, a Sandecji zależało na tym, aby Jankowski szybko przeszedł testy medyczne i pojechał z nowymi kolegami na sobotni mecz do Szczecina. 

 

Sprawa ostro przyhamowała jednak z powodu... wątpliwości i zawahania samego napastnika, który nie miał zbyt wiele czasu na przemyślenie zmiany barw klubowych. Dlatego transfer został wstrzymany i wiele wskazuje na to, że w ogóle może do niego nie dojść. Wszystko dlatego, że przedstawiciele Sandecji zaczęli się rozglądać za innymi opcjami do ataku, nie tylko polskimi, ale i zagranicznymi. Bolesna porażka z Pogonią 1:4 jest wyraźnym sygnałem, że beniaminek musi solidnie wzmocnić silę ognia, jeśli chce utrzymać się w ekstraklasie. Ostatecznie kwestia transferu ma się wyjaśnić do wtorku.


Pozostanie Jankowskiego w Piaście może oznaczać dla niego małą liczbę minut. 28-letni zawodnik nie jest bowiem pierwszym wyborem trenera Waldemara Fornalika. Można wyobrazić sobie nawet sytuację, że „Jankes” w hierarchii będzie nawet czwartym napastnikiem. Wyżej stoją bowiem akcje Michala Papadopulosa, Mateusza Szczepaniaka i Karola Angielskiego (jeśli oczywiście zostanie on w klubie na wiosnę). „Jankes” z kolei wchodzi w ostatnie 4 miesiące kontraktu i mało wskazuje na to, aby został on przedłużony. Wydaje się więc, że transfer byłby dobry dla każdego z klubów. Jeśli jednak do niego nie dojdzie, najbardziej ucierpieć może sam zawodnik...

Z tej samej kategorii