W Zabrzu trzy lata czekają na fotel lidera ekstraklasy

Łukasz Madej
 /  fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Po raz ostatni drużyna z Roosevelta przewodziła całej stawce 4 października 2014 roku. Rozgrywki skończyła ostatecznie na siódmym miejscu, ale ówczesny trener Górnika Józef Dankowski nie ma wątpliwości, że mogło ono być zdecydowanie wyższe. Za kilka zespół dowodzony przez Marcina Brosza może skopiować wyczyn poprzedników.

Czwartego października 2014 roku Górnik Zabrze wygrał na Cichej z Ruchem Chorzów 2:1 i objął przodownictwo w tabeli ekstraklasy. Dla zwycięzców gole zdobyli wówczas Wojciech Łuczak i Łukasz Madej, dla „Niebieskich” Grzegorz Kuświk. Zabrzanie fotelem lidera cieszyli niespełna dwa tygodnie, bo w następnej kolejce (była przerwa na mecze reprezentacji) zostali sprowadzeni na ziemię przez krakowską Wisłę. „Biała gwiazda” na Roosevelta zmasakrowała Górnika 5:0, a łupem bramkowym podzielili się wówczas Paweł Brożek (trzy gole) i Semir Sztilić. Dwie następne kolejki to porażka 0:1 z GKS-em Bełchatów i remis 1:1 z Pogonią Szczecin i rozpoczął się powolny dryf 14-krotnego mistrza Polski w dół tabeli. Do mety zabrzanie dobrnęli na 7 miejscu.

 

Opadająca fala
W zespole prowadzonym przez Roberta Warzychę i Józefa Dankowskiego roiło się od rutyniarzy, ale nie brakowało też piłkarzy młodych wiekiem i stażem ligowym, których zwykło się nazywać zawodnikami „na dorobku”. Do tego grona należeli min. Armin Cerimagić, Fabian Piasecki, Rafał Kurzawa. Miedzy słupkami numerem jeden był Łotysz Pavels Szteinbors, a w polu grali piłkarze o uznanej marce, jak Błażej Augustyn, Adam Danch, Roman Gergel, Robert Jeż, Łukasz Madej, Radosław Sobolewski. Ponadto pewniakami byli Rafał Kosznik, Ołeksandr Szeweluchin oraz najlepszy snajper zespołu, Mateusz Zachara, który w 18 potyczkach ligowych zdobył 8 goli. Mimo takiej mieszanki wybuchowej Górnik nie zdołał utrzymać się na wysokiej fali, powoli, acz systematycznie spadał w dół.

 

Konsekwencje restrukturyzacji
W czym tkwiła tajemnica początkowych sukcesów zabrzańskiej jedenastki? - Ten zespół był bardzo silny kadrowo - wspomina ówczesny szkoleniowiec Górnika, Józef Dankowski. - Kadra była bardzo liczna, przewinęło się przez nią bodajże 30 piłkarzy, więc mogliśmy z Robertem pozwolić sobie na retusze w składzie i trzymanie wszystkich „po parą”. Zaczęliśmy sezon od zwycięstwa 2:0 z Cracovią i nabraliśmy rozpędu, wszystko zaczęło nam wychodzić. To był bardzo dobry i owocny czas dla Górnika. Wymagaliśmy od zawodników tego, co potrafili najlepiej - gry w piłkę. O to chodziło, nie kopaliśmy futbolówki, tylko graliśmy nią. Mecz, który wywindował nas na fotel lidera, to było zwycięstwo w derbach z Ruchem. Wygraliśmy w Chorzowie po raz pierwszy od 19 lat!


Dlaczego potem spisywaliśmy się gorzej? Tego nie znajdziemy w żadnych tabelkach i zestawieniach statystycznych. Było tak źle, ponieważ rozpoczęło się szukanie oszczędności przez władze klubu. Żaden z piłkarzy tak naprawdę nie myślał o grze, bo w uszach ciągle brzmiały im słowa działaczy o restrukturyzacji, oddłużaniu i temu podobnych sprawach. Nawet przebywając na boisku trudno skupić się wyłącznie na meczu, gdy głowa zaprzątnięta jest innymi sprawami. Skończyliśmy na 7 miejscu, co i tak możemy uznać za przyzwoity wynik. Czy gdyby nie sprawy organizacyjno-finansowe, bylibyśmy w stanie zmieścić się na „pudle”? Tego nie dowiemy się już nigdy. Ale uważam, a nawet jestem o tym przekonany, że zajęlibyśmy wyższe miejsce niż siódme.

 

Skok w górę?
Do dzisiaj wielu byłych piłkarzy Górnika zapewne ma poczucie straconej szansy. Czasu jednak nie da się cofnąć, więc cała nadzieja w następcach Sobolewskiego i innych. Na razie drużyna trenera Marcina Brosza zajmuje w tabeli drugie miejsce, czając się za plecami Lecha Poznań. Szansa na skok w górę już z kilka dni, gdy na Roosevelta przyjedzie Śląsk Wrocław. Z Łukaszem Madejem w składzie…


sezon 2014/2015

 

Po 11 kolejkach
1. Górnik 11 21 20:9 6 3 2

 

Na zakończenie sezonu
7. Górnik 37 26 (43) 50:60 12 11 14

 

sezon 2017/2018
2. Górnik 8 15 18:11 4 3 1

 

Na zakończenie sezonu
?

 

 

Z tej samej kategorii