Poczekać czy nie poczekać? Niepewny występ Estończyka przeciwko Jagiellonii

Zagra w Białymstoku czy nie? Od kilku dni to najczęściej zadawane pytanie dotyczące Konstantina Vassiljeva.

Lech Poznan - Piast Gliwice
 fot. Paweł Jaskółka  /  źródło: Pressfocus

Doświadczony pomocnik od niemal dwóch tygodni zmaga się z urazem mięśnia dwugłowego uda. Piątkowy mecz w Białymstoku byłby dla „Kostii” sentymentalnym powrotem. Nic więc dziwnego, że bardzo chciałby zagrać przeciwko Jagiellonii.

 

- Nie wiadomo, czy do tego czasu lekarze postawią mnie na nogi. Walczę z czasem, ale z drużyną, i tak powinienem pojechać. Czekałem na ponowne spotkanie z Jagiellonią. Nie razie skupiam się tylko na tym, aby porządnie się wyleczyć – powtarza Konstantin Vassiljev.

 

Trener Dariusz Wdowczyk w meczu z Koroną nie mógł skorzystać z wielu piłkarzy. – Sedlar i Jankowski są brani pod uwagę przy ustalaniu składu i jadą do Białegostoku. Mamy problemy w pomocy, o czym dobrze wiadomo – mówi szkoleniowiec gliwiczan, który jest bardzo ostrożny w prognozach dotyczących Vassilejva. - Wiadomo, że Kostia chciałby zagrać, ale wychodzę z założenia, że lepiej poczekać – dodaje trener Wdowczyk.

 

Co ciekawe, do Gliwic trafiło powołanie dla Vassiljeva do kadry na mecze z Grecją (31.08) i z Cyprem (3.09). Przy Okrzei nie ukrywają, że nie chcieliby aby 97-krotny reprezentant Estonii wyjeżdżał na zgrupowanie kadry narodowej. – Nie mamy możliwości, żeby go zatrzymać w Gliwicach, aczkolwiek zdziwiłbym się, gdyby zagrał. Przesłaliśmy sztabowi medycznemu Estonii wyniki badań Vassiljeva i diagnozy czy przebieg leczenia. Były także rozmowy z lekarzem tamtejszej kadry. Z tego, co wiem, biorą pod uwagę, że w pierwszym meczu nie zagra. Nie chciałbym, żeby był też brany pod uwagę w drugim meczu, ale na pewne rzeczy nie mamy wpływu. Nie chciałbym aby ryzykował odnowienia kontuzji i wrócił ze zgrupowania z kontuzją – mówi szczerze Wdowczyk, który zdaje sobie sprawę, jak ważną postacią Estończyk jest nie tylko dla kadry, ale i dla obecnego czy poprzedniego klubu. - Jagiellonia pozbyła się zawodnika, który dużo jej dawał w poprzednim sezonie. Trzeba pamiętać o licznych golach i asystach, ale to już nie mój problem – stwierdza szkoleniowiec Piasta.

Z tej samej kategorii