Dziczek, Gojko, Krakowczyk, czyli w Piaście młodzi znaczą coraz więcej

Jeszcze kilka miesięcy temu słyszeli o nich tylko nieliczni. Teraz znaczą dla drużyny - i w drużynie - coraz więcej. Przyszłość klubu z Okrzei należeć ma do 19-latków: Patryka Dziczka, Denisa Gojki, Łukasza Krakowczyka...

Wymienione trio - choć w różnym stopniu - już zaistniało na ligowych boiskach i wywiera coraz większe piętno na zespole gliwickim. Co prawda Patryk Dziczek swój ekstraklasowy debiut zaliczył dwa lata temu, ale później przepadł jak kamień w wodę. Denis Gojko grał w Centralnej Lidze Juniorów, w której gola za golem strzelał również Łukasz Krakowczyk. Szczytem ich marzeń był wówczas udział w treningu z pierwszą drużyną. Trener Dariusz Wdowczyk postanowił to zmienić. 19-latkowie otrzymali nie tylko szanse rywalizacji z najlepszymi na treningach, ale i gry w ekstraklasie.


Gojkę szkoleniowiec Piasta wyciągnął w najmniej spodziewanym momencie, czyli w najważniejszych meczach grupy spadkowej. Za Denisem poszli Dziczek i Krakowczyk, którzy pod koniec poprzednich rozgrywek mieli okazję zapoznać się z ekstraklasą.

„Zamach” na Kostię

Letnich przygotowań gliwicka młodzież na pewno nie zmarnowała. Zwłaszcza dotyczy to Dziczka. Nie dość, że nie poddał się w rywalizacji o miejsce w środku boiska z dużo bardziej doświadczonymi piłkarzami, to po transferze Radosława Murawskiego niejako wskoczył w „jego buty”. W efekcie brak „Murasia” właściwie nie jest odczuwalny!
A to jeszcze nie koniec, bo w pierwszych meczach tego sezonu Diczek udowodnił, że czuje się coraz mocniejszy, a jego pewność siebie poparta jest nie tylko słowami, ale i czynami. Z Cracovią i Pogonią zagrał niemal bezbłędnie. Ze Śląskiem, gdy trzeba było wykonać daleki wrzut z autu w pole karne, to on garnął się do piłki. Pokazał też, że potrafi huknąć z dystansu, a już ogromna chęć wykonania rzutu karnego - kosztem Konstantina Vassiljeva - była najważniejszym dowodem rosnącej pewności siebie. Jeżeli ktoś myśli, że „młodemu” może teraz uderzyć do głowy woda sodowa, to... się zdziwi. Sam Patryk przyznawał, że po debiucie w ekstraklasie korzystał z usług trenera mentalnego, który pomógł mu wszystko sobie poukładać. - Rodzice też pomogą – odpowiedział nam kiedyś trener Dariusz Wdowczyk pytany. czy gliwicki talent nie przestanie twardo stąpać po ziemi.

Komentarze (4)

Napisz komentarz
No photo
No photo~sławUżytkownik anonimowy
~sław :
No photo~sławUżytkownik anonimowy
Stawianie na młodzież to dobry kierunek, szybciej odważą się zdobywać bramki,
jak starsi koledzy, bo jest i lepsza szybkość i fantazja gry.
Byle długo nie trzeba by na to czekać, bo przesiąkną starocią swych kolegów,
tysiące podań a żadnego oddanego celnego strzału na bramkę rywala.
11 sie 10:21
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Docent.Użytkownik anonimowy
~Docent.
No photo~Docent.Użytkownik anonimowy
do ~gliwiczanin:
No photo~gliwiczaninUżytkownik anonimowy
8 sie 19:53 użytkownik ~gliwiczanin napisał
Na mecz Górnik-Arka już sprzedali 12 000 biletów i zapowiada się 3 komplet a Sport udaje Greka.
Przyczepiła się kupa ' okrętu'' i mówi płyniemy.
9 sie 14:20
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
~Janek :
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
Szkoda że w lidze stawia się na obcokrajowców piątego sortu
8 sie 21:30
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii