Michal Papadopulos: Może potrzebuję hat tricka

Piast Gliwice - Pogon Szczecin
 fot. Łukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

Nie cieszę się z gola, bo nic nie dał drużynie. Nie byliśmy w stanie zdobyć choćby punkty, na który zasłużyliśmy. Co z tego, że może i byliśmy lepsi, skoro przegrywamy przed własną publicznością - mówił napastnik Piasta Gliwice po porażce z Pogonią Szczecin.

KRZYSZTOF BROMMER: Pan strzał, po którym padła bramka był pierwszym celnym. To nie za dobrze świadczy o waszej ofensywie?

MICHAL PAPADOPULOS: - Poważnie ? To był pierwszy celny strzał? No to faktycznie było słabo. Miałem wrażenie, że w drugiej połowie byliśmy groźniejsi pod bramką Pogoni. Było więcej strzałów, ale rywale także mieli swoje sytuacji, no i je wykorzystali.

 

W jakimś, choćby malutkim stopniu cieszy pana ten gol?

MICHAL PAPADOPULOS: - Nie, bo on nic nie dał drużynie. Może i główka była ładna, bo piłka odbiła się od poprzeczki, a bramkarz nie mógł nic zrobić. Nie byliśmy w stanie zdobyć choćby punktu, na który – tak uważam - zasłużyliśmy. Co z tego, że może i byliśmy lepsi, skoro przegrywamy przed własną publicznością? Strzelam trzeciego gola dla Piasta i za każdym razem nie wygrywamy. Nie wiem, może muszę ustrzelić hat tricka...

 

Trener Wdowczyk zdecydował się grać dwójką napastników, a pan i tak usiadł na ławce. Była sportowa złość?

MICHAL PAPADOPULOS: - Na pewno czułem w środku samego siebie pewnego rodzaju złość i byłem mocno zmobilizowany, gdy wchodziłem na boisko. Nie chciałem jednak pokazywać żadnych emocji, tylko być skoncentrowanym. Najważniejsza jest drużyna i jeśli zaczniemy wygrywać, a ja będę wchodził na ostatnie 15 czy 20 minut, to nie widzę problemu.

 

Może ten gol coś jednak zmieni i to pan dostanie szansę gry w pierwszym składzie?

MICHAL PAPADOPULOS: - Może, ale ja nie jestem trenerem (śmiech)

 

Odczuwaliście brak Murawskiego i Badii?

MICHAL PAPADOPULOS: - Grając w poprzednich klubach zawsze powtarzałem, że nie ma ludzi niezastąpionych. Wiadomo, że to ważni piłkarze i mocne punkty zespołu, ale musimy sobie radzić. Zobaczymy, jak długo będziemy czekali na powrót do zdrowia Gerarda. Na pewno nie będzie łatwo.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
~Janek :
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
Piast z tym szrotem powinien w końcu spaść!
24 lip 13:59 | ocena:100%
Liczba głosów:3
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG :
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
Jasne...
10 chopa w dwóch meczach ze słabą Cracovią i Pogonią strzeliło zaledwie dwa gole....
a on sam chce strzelić hat tricka Lechowi ? DOBRZE GRA - lepiej jak Kobuszewski ... :)))
25 lip 06:28 | ocena:100%
Liczba głosów:3
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii