Poligon dla zmienników, czyli mecz Górnika szansą dla rezerwowych

Wisla Pulawy - Gornik Zabrze
 fot. Wojciech Szubartowski  /  źródło: Pressfocus

Pucharowy mecz w Rybniku będzie szansą dla dublerów. - Chcę rozwijać się poprzez grę i ten mecz to rzeczywiście szansa dla takich graczy jak ja – potwierdza powyższą tezę Marcin Urynowicz.

Takich graczy jak „Uryn”, czekających z niecierpliwością na swoją szansę, jest w Górniku zdecydowanie więcej. Chociażby Konrad Nowak, który – tak jak młody napastnik zabrzan - nie zagrał w tym sezonie ani minuty w ekstraklasie. Urynowicz ma zresztą dobre wspomnienia z Rybnika, gdzie dwa lata temu obie drużyny zagrały mecz sparingowy. - Wygraliśmy 1:0, właśnie po moim trafieniu. Trenerem był wówczas Leszek Ojrzyński i jak pamiętają kibice Górnika, w tamtym sezonie spadliśmy z ekstraklasy. Wtedy to był sparing, teraz pucharowa gra, z której chcemy wyjść zwycięsko. Byłoby wspaniale powtórzyć tamten wyczyn, strzelić gola, pomagając drużynie w awansie. Zdrowie mi dopisuje, cały okres przygotowawczy przepracowałem bez żadnych urazów. To dla mnie nowa sytuacja, wcześniej miałem dwie kontuzje i problemy w okresach przygotowawczych. Chcę powalczyć o podstawowy plac w zespole i ten puchar w Rybniku to dla mnie poważna szansa – dowodzi Urynowicz, który uważany jest za jeden z większych talentów w polskiej piłce, ale ciągle nie może "odpalić".

 

Jego ostatni występ to gra towarzyska w wyjazdowym spotkaniu rezerw zabrzan z Górnikiem Piaski (IV liga). - W minioną sobotę zagraliśmy z Piaskami dwa razy po 60 minut i te minuty bardzo się przydają do ogrania. Chcę się rozwijać i każdy występ, także w drugiej drużynie, może mi coś dać. W tym meczu strzeliłem jedynego, zwycięskiego gola, co mnie szczególnie cieszy – zaznacza Urynowicz.

 

21-letni napastnik ma na swoim koncie oficjalny występ w Pucharze Polski w barwach Górnika. 12 sierpnia 2015 roku „Uryn” zagrał niecałe 10 minut w Sosnowcu. - Przegraliśmy z Zagłębiem 1:3, więc nie wspominam tego zbyt miło. Na dodatek na drugi dzień zwolniony został trener Robert Warzycha. Wtedy nie było wesoło w klubie, teraz jest inna sytuacja. Naszemu trenerowi po meczu w Rybniku nic podobnego nie grozi… - żartuje Urynowicz, który bardzo liczy na to, że Marcin Brosz da mu kolejną szansę.

 

W Rybniku spotka kolegę

Dublerem, ale ze znacznie większymi szansami na występ w Rybniku, jest Konrad Nowak. O ile „Uryn” nie zasiadł nawet na ławce w obu spotkaniach ekstraklasy, to już „Kondzio” znajdował się w meczowym protokole. - Grałem tylko w sparingach, a to zdecydowanie za mało, by się rozwijać. Chciałbym grać jak najwięcej i jestem gotowy, by wybiec na boisko w Rybniku – melduje swoją gotowość trenerowi Broszowi. Nowak ma zdecydowanie większe doświadczenie, jeśli chodzi o pucharowe boje w koszulce Górnika. Zagrał bowiem w dwóch spotkaniach. - Ten pierwszy puchar to było pięć lat temu, gdy przegraliśmy na wyjeździe z Flotą 1:2. Wtedy trenował nas Adam Nawałka. Drugi kontakt pucharowy miał miejsce za czasów trenera Warzychy. Wygraliśmy 2:1 z Koroną. W kolejnej rundzie przegraliśmy z Podbeskidziem 2:4, już bez mojego udziału. Tak więc w pucharze niczego wielkiego nie zwojowałem, ale może w tym sezonie coś więcej zdziałamy. Kto wie… - zastanawia się „Kondzio”, który właśnie poprzez Puchar Polski może wypromować swoją osobę.

 

Pechowcy z jednego dnia

Jeśli szkoleniowiec Górnika da szansę Nowakowi, na boisku może on spotkać swojego kolegę z czasów wspólnych występów w Rozwoju Katowice. - Robert Tkocz, tak jak i ja, jest po zerwaniu więzadeł krzyżowych i operacji. Chyba w tym samym dniu zerwaliśmy więzadła. Ciekawa historia… Fajnie się będzie spotkać na boisku, zobaczyć na jakim etapie powrotu do formy po kontuzji jesteśmy. Innych graczy ROW-u raczej nie znam. Co do wyniku, to nie ma innej opcji, jak nasze zwycięstwo. Mamy tak wielu kibiców, że nie możemy ich zawieść. Na pewno będzie ich na trybunach kilka tysięcy i to dla nich chcemy wygrać. Przy okazji, chcemy jeszcze bardziej zwiększyć zainteresowanie sobotnim meczem ligowym z Wisłą. Będzie komplet na Arenie Zabrze. Ale o lidze jeszcze nie myślimy, po powrocie z Białegostoku na tapecie jest wyłącznie puchar – przekonuje na koniec „Kondzio”.

 

Liczba

3 – tyle razy oba kluby spotkały się w Pucharze Polski. Dwukrotnie wygrali zabrzanie, raz… rezerwy ROW, które awansowały wówczas do finału.

Komentarze (4)

Napisz komentarz
No photo
No photo~menagoUżytkownik anonimowy
~menago
No photo~menagoUżytkownik anonimowy
do ~Janek:
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
26 lip 10:43 użytkownik ~Janek napisał
Górnik przegrał z naszym Europrjskim potentatem to gdzie ma ten pierwszy skład?
Wojciech Hajda podpisał 3 letni kontrakt z Górnikiem. Kolejny dobry transfer. Wróbelki ćwierkają że do Górnika przed końcem sierpnia zamelduje się jeszcze 2 zawodników z czego jeden to Hiszpan.
26 lip 12:19 | ocena:78%
Liczba głosów:9
78%
22%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~vitoloUżytkownik anonimowy
~vitolo :
No photo~vitoloUżytkownik anonimowy
Brosz chce wystawić zmienników, tylko żeby się nie zdziwił, bo wtedy raczej pachnie mi tu niespodzianką w postaci awansu Row-u. Oj żeby Brosz się nie zdziwił.
26 lip 15:41 | ocena:100%
Liczba głosów:8
0%
100%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
~Janek
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
do ~menago:
No photo~menagoUżytkownik anonimowy
26 lip 12:19 użytkownik ~menago napisał
Wojciech Hajda podpisał 3 letni kontrakt z Górnikiem. Kolejny dobry transfer. Wróbelki ćwierkają że do Górnika przed końcem sierpnia zamelduje się jeszcze 2 zawodników z czego jeden to Hiszpan.
Ekstraklasa dobre transfery...widze po występach naszych klubów w PUCHARACH!
26 lip 13:07 | ocena:100%
Liczba głosów:8
0%
100%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii