Surma: Rozpiera mnie duma

Ruch Chorzow - Slask Wroclaw
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Korona kojarzy mi się z agresywnością, pressingiem, więc musimy się bardzo dobrze przygotować do konfrontacji z nią pod względem fizycznym. Wygrana w Kielcach może nam otworzyć drzwi nawet do pierwszej ósemki - uważa doświadczony pomocnik Ruchu Chorzów.

Ruch w najbliższy poniedziałek zmierzy się z rywalem, który, pomimo tego że jeszcze w rundzie jesiennej był skazywany na spadek, niespodziewanie jest bliski zakończenia rundy zasadniczej w czołowej ósemce. - W Kielcach lubię grać, ten stadion był kiedyś najnowocześniejszy w Polsce. Z meczów przeciw Koronie pamiętam wygraną w barwach Lechii Gdańsk. Strzeliłem gola, przegrywaliśmy 0:2, a skończyło się na 3:2 dla nas - opowiada Łukasz Surma.

 

Doświadczony pomocnik mile wspomina również mecz z 24 października ub. roku, w którym Ruch rozgromił u siebie Koronę aż 4:0. - Oni byli rozbici, przeżywali poważny kryzys. Potrafili się jednak z niego wydobyć i są szczególnie groźni na własnym boisku. Korona kojarzy mi się z agresywnością, pressingiem, więc musimy się bardzo dobrze przygotować do konfrontacji z nią pod względem fizycznym. Wygrana w Kielcach może nam otworzyć drzwi nawet do pierwszej ósemki - uważa Surma.

 

Kto może w poniedziałkowym spotkaniu napsuć "Niebieskim" najwięcej krwi? - Jacek Kiełb nie raz przechylił szalę zwycięstwa na stronę Korony, to bardzo dobry zawodnik. Podoba mi się gra Nabila Aankoura, jego kreatywność, Mateusz Możdżeń, choć spełnia rolę typowej szóstki potrafi rzucić fajne podanie, czy uderzyć z dystansu. Korona ma naprawdę wielu ciekawych chłopaków w składzie - chwali swoich rywali niespełna 40-letni piłkarz, który rozegra wkrótce swój 552. mecz w ekstraklasie.

 

- Nie ukrywam, że odczuwam satysfakcję z powodu tego rekordu. Nigdy nie spodziewałem się, że rozegram aż tyle spotkań w ekstraklasie. Najważniejsze, że potrafię się cieszyć z każdego meczu i za każdym razem jest ta trema. Jak widzę podsumowania 90 lat ekstraklasy i moje nazwisko przewija się w gronie takich sław jak Cieślik, Pohl, Lubański, Deyna, Brychczy to aż mnie rozpiera duma - przyznaje Łukasz Surma.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~joUżytkownik anonimowy
~jo :
No photo~joUżytkownik anonimowy
bRawo Surmik!
6 kwi 21:57 | ocena:88%
Liczba głosów:8
88%
13%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii