Feta przy Cichej. Piwa nie było, ale... „Dla takich chwil się żyje”

GKS TYCHY - RUCH CHORZOW
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus
23-02-2016 | 17:44

Autor: Maciej Grygierczyk

- Tomek Podgórski mówił, że nie przeżył czegoś takiego nawet po awansie z Piastem do ekstraklasy - Łukasz Hanzel, pomocnik Ruchu Chorzów, opowiada o niedzielnym świętowaniu z kibicami wygranej z Górnikiem Zabrze.

MACIEJ GRYGIERCZYK: Noc z niedzieli na poniedziałek była długa?
ŁUKASZ HANZEL: - Może nie tyle noc, co przedłużył się trochę wieczór. Ciężko było wyjechać spod stadionu Górnika. W samym autobusie było spokojnie, ale już dostawaliśmy sygnały, że kibice będą czekać na nas pod klubem. Droga z Zabrza to moment, więc nie zdążyliśmy za bardzo usiąść, a już trzeba było wysiadać. No i feta. Trwało to wszystko ze dwie godziny i było nam bardzo, bardzo przyjemnie.

 

Co działo się pod klubem?
ŁUKASZ HANZEL: - Gdy tylko otwarły się drzwi, cały tłum kibiców wręcz wyrywał zawodników z autobusu. Niektórzy – głównie strzelcy bramek, czyli „Olek” i „Mazi” – zostali przeniesieni na rękach. Trener też. Ale każdy z nas dostał doceniony, więc to miła sprawa. 20-metrową drogę z autokaru do klubu przeszedłem w dobre… 15 minut. Później mieliśmy jeszcze zorganizowaną wspólną fetę. Wyszliśmy na płytę boiska, a część kibiców… z nami, bo nie wszyscy zmieścili się na trybunie. Potem na zdjęciach widziałem, że na przykład Kamil Mazek miał jakąś racę w ręku… Spontanicznie i fajnie to wyszło.


Tak po prostu: co czuje się w takich chwilach?
ŁUKASZ HANZEL: Każdy z nas zdaje sobie wtedy sprawę, jak duży efekt przynoszą te lata pracy. Dla takich chwil się żyje. Mimo że nie zagrałem dla Ruchu wiele, to kibice dali mi odczuć, że jestem częścią zespołu. Byli tak samo wdzięczni za ten mecz. To dla każdego motywujące. Rozmawialiśmy potem z chłopakami. „Podgór” (Tomasz Podgórski – dop. red.) mówił, że nie przeżył czegoś takiego nawet po awansie z Piastem do ekstraklasy. Ja w Zagłębiu Lubin – podobnie. Widać, jak ważny był to mecz dla naszej społeczności. Ważne, że wygraliśmy, bo wiemy, jakie nastroje panowały w Zabrzu. Jest zespół i kibice, jakby jeszcze był stadion, to otoczka byłaby tym lepsza, ale na razie trzeba się cieszyć z tego, co jest.

 

Poniedziałek mieliście wolny. Prezent za wygraną w derbach?
ŁUKASZ HANZEL: - Nie, nie. Plan mamy podany na dwa tygodnie w przód i praktycznie nigdy się nie zmienia. Tak po prostu miał wyglądać mikrocykl przed meczem z Legią.


To może choć po piwku w nagrodę?
ŁUKASZ HANZEL: - Nie, nie było w ogóle takiego zagadnienia (śmiech). Był za krótki czas, by choćby poprosić o zgodę. Wszystko działo się bardzo szybko. Alkohol się znalazł, jasne, ale między kibicami. Część z nich miała szampany. Wróciłem do domu dosyć późno, położyłem się po północy, dzieci też już spały, więc nie było mowy o świętowaniu. Tylko wypoczynek!

Waszym zdaniem
Który klub wolisz?


Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~lekkreUżytkownik anonimowy
~lekkre :
No photo~lekkreUżytkownik anonimowy
z takim "stadionem" obornik chorzow powinien zostac wywalony do 3 ligi
23 lut 17:20 | ocena:86%
Liczba głosów:7
14%
86%
Link do tego komentarza: